Lisowczycy, Zbójeckie Wyprawy Konne

Wyprawy konne w Maroko

Plan wyprawy

Rajd wzdłuż wybrzeża Atlantyku zajmuje razem dziewięć dni. Pierwszego dnia chorągiew przylatuje do Marrakeszu, gdzie wykupiony jest nocleg w riadzie. Popołudnie i wie­czór warto spędzić eksplorując zaułki medyny. Nazajutrz po śniadaniu bus zabiera grupę w okolice Agadiru, gdzie czekają konie. Właściwa część rajdu, w siodle, rozpoczyna się trzeciego poranka. Konno spędzamy pięć i pół dnia. Nocujemy w namiotach. Ósmego dnia, licząc od przylotu, docieramy do Essaouiry. Tam ponownie zarezerwowany jest nocleg w riadzie. Wieczorem można pozwiedzać i odpocząć. Ostatniego ranka kierowca odwozi chorągiew na lotnisko w Marrakeszu.

Charakterystyka trasy

Rajd rozpoczynamy w okolicach Agadiru, dokładnie w „bana­nowej wiosce” Tamri lub w kurorcie Imsouane. Zmierzamy w kierunku Essaouiry. Piątego dnia jazdy docie­ramy do wioski surfingowej Sidi Kaouki, a przed obiadem szóstego dnia kończymy wyprawę nad rzeką Oued Ksob w miejscowości Diabat.

Pod względem ukształtowania terenu trasa jest dosyć zróż­nicowana. Prowadzi przez lasy arganowe, po klifie, między krzakami jałowców na nadmorskich wzgórzach oraz po plaży. Teren bywa piaszczysty, jak na pustyni, ale są też odcinki skaliste. Klimat jest typowo morski, łagodny. Poni­żej średnie temperatury w ciągu dnia (na pomarańczowo) oraz w nocy (na niebiesko).

Agadir temperatura

Standard

Organizacja naszych rajdów w Maroko jest komfortowa. Na lotnisku oczekuje kierowca, który zawozi Lisowczyków do medyny. W cenie rajdu zawarte są trzy noclegi w hotelu (w Marrakeszu, pod Agadirem oraz w Essaouirze) oraz pięć noclegów w namiotach (na trasie). Każdemu uczestnikowi rajdu przysługuje jeden prysznic dziennie. Grube pianki służą za materace. Przewodnikiem jest Marokańczyk mó­wiący po angielsku i francusku. Tabor składa się z jednego dużego samochodu. Polową kuchnią opiekuje się kucharz. Poza pierwszym i ostatnim dniem rajdu nie mamy dostępu do elektryczności. W razie potrzeby można jednak doła­dować telefon z ładowarki samochodowej. Dodatkowo zapewniamy transport z i do Marrakeszu oraz przewóz ba­gaży na trasie rajdu.

W cenie rajdu jest też ubezpieczenie turystyczne obejmują­ce sporty podwyższonego ryzyka.

Wyżywienie

Zapewniamy pełne wyżywienie z wyjątkiem kolacji pierw­szego oraz przedostatniego dnia. Uznaliśmy, że Lisowczycy i tak wsiąkną w zaułki medyny, nie chcemy zatem wiązać swobody. Wszystkie śniadania są wykupione w hotelach. Na trasie rajdu natomiast działa kuchnia polowa i niczego nie powinno zabraknąć.

Konie

Marokańczycy nie kastrują ogierów, dlatego jeździmy na klaczach. Są to niemal wyłącznie tzw. „barbaraby”, mie­szanka rasy berberyjskiej z arabską. Są niewielkie, krępe, acz energiczne. Właściwie stworzone dla rajdów. W porów­naniu z końmi czystej krwi arabskiej — nieco mocniejszej postury i spokojniejsze. Na miejscu zapewniamy koński rząd.

Warto zabrać

Zapewniamy transport bagaży na trasie rajdu, nie ma więc limitów ciężaru.

  • paszport
  • śpiwór
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • lekki płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
  • latarka, najlepiej czołówka
  • środki na trawienie (probiotyki, stoperan, węgiel, alkohol)
  • karta do bankomatu lub gotówka, najlepiej euro
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny

Język

Maroko jest krajem, który odwiedza bardzo wielu turystów. Niemal wszyscy mówią po francusku. Nie ma też problemu, by porozumieć się po angielsku. Także z obsługą rajdów.

Cena

Cena rajdu nad oceanem wynosi 3600 zł. Do tego należy doliczyć koszt prze­lotu samolotem, który liniami RyanAir wynosi około 800 zł.

Aby rajd mógł się odbyć, musi być przynajmniej sześciu jeźdźców. Dla większych grup możemy zorganizować dodatkowe terminy.

Plan wyprawy

Na rajd pustynny należy sobie zarezerwować nieco więcej czasu, bo dziesięć dni. Pierwszy nocleg wykupiony jest w riadzie w Marrakeszu. Drugiego dnia grupę czeka długa, ale dosyć przyjemna droga busem do Zagory. Trasa prowadzi najpierw przez Atlas Wysoki i słynną przełęcz Tizi-n-Tichka. Po drugiej stronie gór można zjeść obiad pod karawanserajem Ajt Bin Haddu lub w berberyjskim Warza­zacie. Po południu czeka jeszcze droga przez Antyatlas, za którym rozpościera się imponujący widok na Dolinę Drâa. Wieczorem chorągiew dociera do riadu w Zagorze, skąd trzeciego ranka wyrusza konno na Saharę. W XVI wieku przecho­dziły tędy karawany z Timbuktu. Transportowano kość słoniową, złoto, sól, niewolników. W siodle spędzamy sześć dni, choć jeżeli jest dobra pogoda to odcinek ostatniego dnia zajmuje tylko trzy godziny. Ósmego dnia, licząc od przylotu, wracamy do Zagory, a nazajutrz — busem do Marakeszu.

Charakterystyka trasy

Trasa pustynna rozpoczyna się i kończy w Zagorze, w sercu Doliny Drâa. Wiedzie najpierw w dół doliny – między palmami i po dość miękkim gruncie. Klimat staje się coraz bardziej pustynny, daktylowce zaczynają ustępować miej­sca tamaryszkom, kaktusom. Rzeka całkowicie wysycha w oko­licy M’Hamid El Ghizlane. Są to raczej odludne tereny, przy odrobinie szczęścia można wypatrzeć gazele czy nawet dzikie strusie. Przewodnik następnie zawraca na północ przez pustynię piaszczystą i kamienistą. Teren szybko się zmie­nia. Ostatniego dnia marszruta dochodzi do wąskiego pasma górskiego.

Rajdy na pustyni organizujemy jesienią i wiosną; tempera­tury latem są zbyt wysokie dla koni. Uspokajamy, nawet w listopadzie na pustyni jest ciepło lub wręcz gorąco, gdy przygrzeje słońce. Poniżej średnie temperatury w ciągu dnia (na pomarańczowo) oraz w nocy (na niebiesko).

Zagora temperatura

Standard

Organizacja naszych rajdów w Maroko jest komfortowa. Na lotnisku oczekuje kierowca, który zawozi Lisowczyków do medyny. W cenie rajdu zawarte są cztery noclegi w riadzie (po dwie noce w Marrakeszu oraz w Zagorze) oraz pięć noclegów w namiotach (na trasie). Każdemu uczestnikowi rajdu przysługuje jeden prysznic dziennie. Grube pianki służą za materace. Przewodnikiem jest Marokańczyk mó­wiący po angielsku i francusku. Tabor składa się z jednego dużego samochodu. Polową kuchnią opiekuje się kucharz. Poza pierwszym i ostatnim dniem rajdu nie mamy dostępu do elektryczności. W razie potrzeby można jednak doła­dować telefon z ładowarki samochodowej. Dodatkowo zapewniamy transport z i do Marrakeszu oraz przewóz bagaży na trasie rajdu.

W cenie rajdu jest też ubezpieczenie turystyczne obejmują­ce sporty podwyższonego ryzyka.

Wyżywienie

Zapewniamy pełne wyżywienie na trasie rajdu oraz wszystkie śniadania. Samodzielnie należy kupić sobie kolację pierwszego oraz przedostatniego dnia w Marrake­szu, a także lunch podczas przejazdu busem drugiego i przedostatniego dnia. Uznaliśmy, że Lisowczycy chętnie skosztują miejscowych potraw i nie chcemy ograniczać możliwości w tym zakresie.

Konie

Marokańczycy nie kastrują ogierów, dlatego jeździmy na klaczach. Są to niemal wyłącznie tzw. „barbaraby”, mie­szanka rasy berberyjskiej z arabską. Są niewielkie, krępe, acz energiczne. Właściwie stworzone dla rajdów. W porów­naniu z końmi czystej krwi arabskiej — nieco mocniejszej postury i spokojniejsze. Na miejscu zapewniamy koński rząd.

Warto zabrać

Zapewniamy transport bagaży na trasie rajdu, nie ma więc limitów ciężaru.

  • paszport
  • śpiwór
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • lekki płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
  • latarka, najlepiej czołówka
  • środki na trawienie (probiotyki, stoperan, węgiel, alkohol)
  • karta do bankomatu lub gotówka, najlepiej euro
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny

Język

Maroko jest krajem, który odwiedza bardzo wielu turystów. Niemal wszyscy mówią po francusku. Nie ma też problemu, by porozumieć się po angielsku. Także z obsługą rajdów.

Cena

Cena rajdu pustynnego wynosi 3900 zł. Do tego należy doliczyć koszt prze­lotu samolotem, który liniami RyanAir wynosi około 800 zł.

Aby rajd mógł się odbyć, musi być przynajmniej sześciu jeźdźców. Dla większych grup możemy zorganizować dodatkowe terminy.

Plan wyprawy

Rajd śladami berberyjskiej historii i kultury zajmuje razem dziewięć dni. Pierwszego dnia chorągiew przylatuje do Marrakeszu, gdzie wykupiony jest nocleg w riadzie. Popołudnie i wieczór warto spędzić eksplorując zaułki me­dyny. Nazajutrz po śniadaniu bus zabiera grupę w okolice Essaouiry, gdzie czekają konie. Właściwa część rajdu, w sio­dle, rozpoczyna się trzeciego poranka. Konno spędzamy pięć i pół dnia. Nocujemy w namiotach. Ósmego dnia, licząc od przylotu, powracamy do Essaouiry. Tam ponownie zarezerwowany jest nocleg w riadzie. Wieczorem można pozwiedzać i odpocząć. Ostatniego ranka kierowca odwozi chorągiew na lotnisko w Marrakeszu.

Charakterystyka trasy

Rajd rozpoczynamy w okolicach Diabatu, niedaleko ujścia Wadi Qsob (wadi to kamienny wąwóz, którego dnem sezonowo płynie rzeka). Początkowo zmierzamy na wschód. Chorągiew napotka ślady historycznych portugal­skich plantacji trzciny cukrowej (XVI-XVII wiek), gorące źródła i słynne jezioro Barrage Zerrar. Okolica bogata jest w kasby i inne zabytki, jak na przykład Lalla Taqendout, ważny ośrodek kultu, a także ruiny domu Dar Caïd, historycznie kluczowego punktu oporu przed Francuzami. Ponadto będzie okazja do odwiedzenia spółdzielni argano­wej. Siódmego dnia docieramy na plażę, gdzie jeźdźcom towarzyszyć będą morskie ptactwo, krowy i dromadery.

Pod względem krajobrazu trasa jest bardzo zróżnicowana. Prowadzi przez gaje oliwne i lasy arganowe, dawne plantacje trzciny cukrowej, piaszczyste wydmy, wioski i pola uprawne, wąwozy porośnięte krzakami jałowców i oleandrami, a także po nadmorskich wzgórzach oraz po plaży. Klimat jest typowo morski, łagodny. Poniżej średnie temperatury w ciągu dnia (na pomarańczowo) oraz w nocy (na niebiesko).

Agadir temperatura

Standard

Organizacja naszych rajdów w Maroko jest komfortowa. Na lotnisku oczekuje kierowca, który zawozi Lisowczyków do medyny. W cenie rajdu zawarte są trzy noclegi w hotelu (w Marrakeszu oraz w Essaouirze) oraz pięć noclegów w namiotach (na trasie). Każdemu uczestnikowi rajdu przysługuje jeden prysznic dziennie. Grube pianki służą za materace. Przewodnikiem jest Marokańczyk mówiący po angielsku i francusku. Tabor składa się z jednego dużego samochodu. Polową kuchnią opiekuje się kucharz. Poza pierwszym i ostatnim dniem rajdu nie mamy dostępu do elektryczności. W razie potrzeby można jednak doła­dować telefon z ładowarki samochodowej. Dodatkowo zapewnia­my transport z i do Marrakeszu oraz przewóz bagaży na trasie rajdu.

W cenie rajdu jest też ubezpieczenie turystyczne obejmują­ce sporty podwyższonego ryzyka.

Wyżywienie

Zapewniamy pełne wyżywienie z wyjątkiem kolacji pierw­szego oraz przedostatniego dnia. Uznaliśmy, że Lisowczycy i tak wsiąkną w zaułki medyny, nie chcemy zatem wiązać swobody. Wszystkie śniadania są wykupione w hotelach. Na trasie rajdu natomiast działa kuchnia polowa i niczego nie powinno zabraknąć.

Konie

Marokańczycy nie kastrują ogierów, dlatego jeździmy na klaczach. Są to niemal wyłącznie tzw. „barbaraby”, mie­szanka rasy berberyjskiej z arabską. Są niewielkie, krępe, acz energiczne. Właściwie stworzone dla rajdów. W porów­naniu z końmi czystej krwi arabskiej — nieco mocniejszej postury i spokojniejsze. Na miejscu zapewniamy koński rząd.

Warto zabrać

Zapewniamy transport bagaży na trasie rajdu, nie ma więc limitów ciężaru.

  • paszport
  • śpiwór
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • lekki płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
  • latarka, najlepiej czołówka
  • środki na trawienie (probiotyki, stoperan, węgiel, alkohol)
  • karta do bankomatu lub gotówka, najlepiej euro
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny

Język

Maroko jest krajem, który odwiedza bardzo wielu turystów. Niemal wszyscy mówią po francusku. Nie ma też problemu, by porozumieć się po angielsku. Także z obsługą rajdów.

Cena

Cena rajdu nad oceanem wynosi 3600 zł. Do tego należy doliczyć koszt prze­lotu samolotem, który liniami RyanAir wynosi około 800 zł.

Aby rajd mógł się odbyć, musi być przynajmniej sześciu jeźdźców. Dla większych grup możemy zorganizować dodatkowe terminy.