Lisowczycy, Zbójeckie Wyprawy Konne

Wyprawy konne po Ukrainie

Plan wyprawy

Do głównej bazy w Monastyrku Lisowczycy zjeżdżają w so­botę. Najlepiej dotrzeć w okolicach pory obiadowej, wtedy zaczyna się bowiem integracja chorągwi. Następnego dnia po śniadaniu wsiadamy na konie i ruszamy w bezkres Ukra­iny. W siodle spędzimy siedem dni. Towarzyszom staramy się stworzyć absolutnie komfortowe warunki: żadnych obowiązków, zupełna swoboda — tak, by jak najpełniej mogli chłonąć niepowtarzalną atmosferę wyprawy. Ósmego dnia, licząc od przyjazdu, powracamy do bazy głównej, a nazajutrz żegnamy się i ruszamy w drogę powrotną do Polski.

Charakterystyka trasy

Najpopularniejsza wśród Lisowczyków trasa rajdu wiedzie doliną Dniestru. Rozpoczynamy i kończymy w naszej bazie we wsi Monastyrek (Монастирок). Jest to niewielka miejsco­wość nad rzeką Seret, położona około 320 kilometrów od granicy z Polską. Stamtąd wyjeżdżamy najpierw na wschód przez Krzywcze (Кривче), potem nad Zbrucz do Kudryńców (Кудринці). Tam proponujemy Towarzyszom całodzienną samochodową wycieczkę do Kamieńca Podolskiego, Oko­pów Świętej Trójcy oraz do Chocimia. Dalej szlak prowadzi na zachód z obozowiskami pod Kołobródką (Колодрiбка), Szczytowcami (Щитівці) i Uścieczkiem (Устечко), aby ostat­niego dnia wrócić do Monastyrka. Jeżeli jednak chorągiew demokratycznie zdecyduje, że w Kudryńcach rezygnuje ze zwiedzania zamków w Kamieńcu Podolskim i Chocimiu, zwykle wystarcza jeszcze czasu, aby z Uścieczka wracać do Monastyrka przez Czerwonogród (Червоногородський за­мок) lub dłuższą trasą przez Ułaszkowce (Улашківці). Trasa jest malownicza i o umiarkowanym poziomie trudności. Ze względu na to, że Zbrucz i Dniestr wyznaczały granicę Polski w XVII i XVIII wieku, mnóstwo w tej okolicy zamków, ruin polskich pałaców i kościołów.

Standard i wyżywienie

Na Ukrainie tradycyjnie już nocujemy w namiotach. Zapew­nione jest także pełne wyżywienie oraz alkohol. Pierwszą i ostatnią noc spędzamy w Monastyrku, pozostałe na trasie. Poniżej film prezentujący warunki w bazie.

Zwykły dzień rajdu wygląda mniej więcej tak: pobudka, toaleta, kucharka podaje do stołu śniadanie. Lisowczycy zostawiają bagaże, wsiadają na konie i za rotmistrzem ruszają w trasę. W tym czasie czeladź zwija namioty, po­rząd­kuje teren obozu i pakuje wszystko do samocho­dów. Tabor składa się z ciężarówki lub mocniejszego samochodu z przyczepką do przewozu ludzi, bagaży, siana i owsa oraz samochodu-kuchni. Następnie tabor zmierza do miejsca docelowego dzisiejszego odcinka. Pachołkowie rozkładają tam namioty, stoły. Przygotowują się na przyjazd jeźdźców. Po drodze chorągiew często staje przy wiejskich sklepach, by napić się kwasu chlebowego czy piwa. Na obiad zmierza jednak do obozu. Tam pocztowi przejmują konie. Lisowczy­cy mogą odpocząć, umyć się w rzece lub pod prysznicem turystycznym. Wkrótce na stole pojawiają się ciepłe posiłki. Czas szybko leci, ktoś rozpala ognisko, ktoś inny chwyta za gitarę. Przez cały czas do dyspozycji jest kuchnia z lodówką pełną piwa i innych napojów. Również nasza kucharka, Oksana, do późnej nocy podaje smakołyki i ciepłe napoje.

Ponadto w cenie rajdu jest ubezpieczenie turystyczne obej­mujące sporty podwyższonego ryzyka.

Konie i siodła

Nasze konie na Ukrainie są bardzo przyjazne, także dla mniej wprawionych jeźdźców. Jeśli natomiast chodzi o wy­posażenie to posiadamy kolekcję siodeł różnego typu. Co roku staramy się zdobywać nowe. Obecnie dysponujemy siodłami angielskimi, kulbaką, siodłem McClellana, rajdów­ką pleszewską oraz siodłem westernowym.

Warto zabrać

  • paszport
  • śpiwór
  • coś pod głowę, np. sweter w poszewce od „jaśka”
  • kierowcy: zielona karta
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • płaszcz lub kurtka przeciwdeszczowa
  • spray na komary
  • klapki do kąpieli w rzekach
  • strój kąpielowy
  • latarka, najlepiej czołówka
  • gotówka, nie więcej jak 500 hrywien
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny

Dojazd

Monastyrek (Монастирок) leży około 320 kilometrów od granicy z Polską. Można do nas dotrzeć samolotem, autobu­sem lub pociągiem, ale najwygodniej jest oczywiście samo­chodem. Wybierając ten środek transportu należy pamiętać o zabraniu ubezpieczenia i zielonej karty. Tutaj znajduje się mapka dojazdu do pobrania.

Język

Większość obsługi rajdu mówi po polsku. Z pozostałymi Ukraińcami również bez problemu można się porozumieć w najważniejszych sprawach.

Cena

Cena rajdu nad Dniestrem wynosi 2900 zł. Do tego należy doliczyć koszt dojazdu.

Aby rajd mógł się odbyć, musi być przynajmniej sześciu jeźdźców. Dla większych grup możemy zorganizować do­datkowe terminy.

Zobacz terminy

Plan wyprawy

Podobnie jak rajd doliną Dniestru, wyprawa nad Zbrucz trwa dziewięć dni. Do głównej bazy w Monastyrku Lisowczycy zjeżdżają w sobotę. Warto dotrzeć w okolicach pory obiadowej, wtedy dobieramy konie i integrujemy się przy ognisku. Nazajutrz po śniadaniu rozpoczyna się właściwy rajd. W siodle spędzimy siedem dni, podczas których Towarzyszom niczego nie powinno zabraknąć. Ósmego dnia, licząc od przyjazdu, powracamy do bazy głównej, a nazajutrz żegnamy się i ruszamy w drogę powrotną do Polski.

Charakterystyka trasy

Rajd doliną Zbrucza również zaczyna się w naszej bazie we wsi Monastyrek (Монастирок). Pierwsze dwa dni poświęcamy na dotarcie do miejscowości Zbruczańskie (Збручанське). Jedziemy przez Krzywcze (Кривче) lub Sinków (Синьків). Ze Zbruczańskiego aż do Szydłowców (Шидлівці) trasa wiedzie w górę rzeki. Obozujemy po drodze w Trójcy (Трійця) oraz czasami niedaleko Zbrzyż (Збриж). Z Szydłowców wycofujemy się do Monastyrka przez Sidorów (Сидорів) i Łanowce (Ланівці). Trasa nad Zbruczem jest równie malownicza, jak nad Dniestrem, ale nieco trudniejsza i bardziej uzależniona od warunków pogodowych. Z tego względu polecamy ją Lisowczykom z doświadczeniem rajdowym.

Standard i wyżywienie

Na Ukrainie tradycyjnie już nocujemy w namiotach. Zapew­nione jest także pełne wyżywienie oraz alkohol. Pierwszą i ostatnią noc spędzamy w Monastyrku, pozostałe na trasie. Poniżej film prezentujący warunki w bazie.

Zwykły dzień rajdu wygląda mniej więcej tak: pobudka, toaleta, kucharka podaje do stołu śniadanie. Lisowczycy zostawiają bagaże, wsiadają na konie i za rotmistrzem ruszają w trasę. W tym czasie czeladź zwija namioty, po­rząd­kuje teren obozu i pakuje wszystko do samocho­dów. Tabor składa się z ciężarówki lub mocniejszego samochodu z przyczepką do przewozu ludzi, bagaży, siana i owsa oraz samochodu-kuchni. Następnie tabor zmierza do miejsca docelowego dzisiejszego odcinka. Pachołkowie rozkładają tam namioty, stoły. Przygotowują się na przyjazd jeźdźców. Po drodze chorągiew często staje przy wiejskich sklepach, by napić się kwasu chlebowego czy piwa. Na obiad zmierza jednak do obozu. Tam pocztowi przejmują konie. Lisowczy­cy mogą odpocząć, umyć się w rzece lub pod prysznicem turystycznym. Wkrótce na stole pojawiają się ciepłe posiłki. Czas szybko leci, ktoś rozpala ognisko, ktoś inny chwyta za gitarę. Przez cały czas do dyspozycji jest kuchnia z lodówką pełną piwa i innych napojów. Również nasza kucharka, Oksana, do późnej nocy podaje smakołyki i ciepłe napoje.

Ponadto w cenie rajdu jest ubezpieczenie turystyczne obej­mujące sporty podwyższonego ryzyka.

Konie i siodła

Nasze konie na Ukrainie są bardzo przyjazne, także dla mniej wprawionych jeźdźców. Jeśli natomiast chodzi o wy­posażenie to posiadamy kolekcję siodeł różnego typu. Co roku staramy się zdobywać nowe. Obecnie dysponujemy siodłami angielskimi, kulbaką, siodłem McClellana, rajdów­ką pleszewską oraz siodłem westernowym.

Warto zabrać

  • paszport
  • śpiwór
  • coś pod głowę, np. sweter w poszewce od „jaśka”
  • kierowcy: zielona karta
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • płaszcz lub kurtka przeciwdeszczowa
  • spray na komary
  • klapki do kąpieli w rzekach
  • strój kąpielowy
  • latarka, najlepiej czołówka
  • gotówka, nie więcej jak 500 hrywien
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny

Dojazd

Monastyrek (Монастирок) leży około 320 kilometrów od granicy z Polską. Można do nas dotrzeć samolotem, autobu­sem lub pociągiem, ale najwygodniej jest oczywiście samo­chodem. Wybierając ten środek transportu należy pamiętać o zabraniu ubezpieczenia i zielonej karty. Tutaj znajduje się mapka dojazdu do pobrania.

Język

Większość obsługi rajdu mówi po polsku. Z pozostałymi Ukraińcami również bez problemu można się porozumieć w najważniejszych sprawach.

Cena

Cena rajdu nad Zbruczem wynosi 2900 zł. Do tego należy doliczyć koszt dojazdu.

Aby rajd mógł się odbyć, musi być przynajmniej sześciu jeźdźców. Dla większych grup możemy zorganizować do­datkowe terminy.

Zobacz terminy

Plan wyprawy

Tak jak pozostałe rajdy ukraińskie, wyprawa doliną Strypy trwa dziewięć dni, z czego siedem spędzamy w siodle. Do wsi Monastyrek Lisowczycy zjeżdżają w sobotę, najlepiej w okolicach pory obiadowej. Po południu dobieramy konie do jeźdźców, integrujemy się też przy ognisku. Nazajutrz ruszamy w bezkres Ukrainy. Za nami podąża tabor, tak aby zapewnić Towarzyszom komfortowe warunki. Niczym nie trzeba się martwić, wszystko zostanie zapewnione. Ósmego dnia, licząc od przyjazdu, powracamy do bazy głównej, a nazajutrz po śniadaniu wyruszamy w drogę do Polski.

Charakterystyka trasy

W 2017 roku zdecydowaliśmy się ponownie wyruszyć w wyprawę doliną Strypy. Jak w przypadku innych rajdów na Ukrainie, startujemy z bazy we wsi Monastyrek (Монастирок). Początkowo zmierzamy na północ, wzdłuż rzeki Seret, do Ułaszkowców (Улашківці). Nad Strypę chorągiew dociera czwartego dnia. Zataczamy pętlę, by w okolicach Buczacza (Бучач) oraz Jazłowca (Язловец) wsiąknąć w ukraińskie lasy. Trasa jest dość wymagająca, należy przygotować się na strome podejścia. Naturalnie każdego dnia rozbijamy obóz w innym miejscu.

Standard i wyżywienie

Na Ukrainie tradycyjnie już nocujemy w namiotach. Zapew­nione jest także pełne wyżywienie oraz alkohol. Pierwszą i ostatnią noc spędzamy w Monastyrku, pozostałe na trasie. Poniżej film prezentujący warunki w bazie.

Zwykły dzień rajdu wygląda mniej więcej tak: pobudka, toaleta, kucharka podaje do stołu śniadanie. Lisowczycy zostawiają bagaże, wsiadają na konie i za rotmistrzem ruszają w trasę. W tym czasie czeladź zwija namioty, po­rząd­kuje teren obozu i pakuje wszystko do samocho­dów. Tabor składa się z ciężarówki lub mocniejszego samochodu z przyczepką do przewozu ludzi, bagaży, siana i owsa oraz samochodu-kuchni. Następnie tabor zmierza do miejsca docelowego dzisiejszego odcinka. Pachołkowie rozkładają tam namioty, stoły. Przygotowują się na przyjazd jeźdźców. Po drodze chorągiew często staje przy wiejskich sklepach, by napić się kwasu chlebowego czy piwa. Na obiad zmierza jednak do obozu. Tam pocztowi przejmują konie. Lisowczy­cy mogą odpocząć, umyć się w rzece lub pod prysznicem turystycznym. Wkrótce na stole pojawiają się ciepłe posiłki. Czas szybko leci, ktoś rozpala ognisko, ktoś inny chwyta za gitarę. Przez cały czas do dyspozycji jest kuchnia z lodówką pełną piwa i innych napojów. Również nasza kucharka, Oksana, do późnej nocy podaje smakołyki i ciepłe napoje.

Ponadto w cenie rajdu jest ubezpieczenie turystyczne obej­mujące sporty podwyższonego ryzyka.

Konie i siodła

Nasze konie na Ukrainie są bardzo przyjazne, także dla mniej wprawionych jeźdźców. Jeśli natomiast chodzi o wy­posażenie to posiadamy kolekcję siodeł różnego typu. Co roku staramy się zdobywać nowe. Obecnie dysponujemy siodłami angielskimi, kulbaką, siodłem McClellana, rajdów­ką pleszewską oraz siodłem westernowym.

Warto zabrać

  • paszport
  • śpiwór
  • coś pod głowę, np. sweter w poszewce od „jaśka”
  • kierowcy: zielona karta
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • płaszcz lub kurtka przeciwdeszczowa
  • spray na komary
  • klapki do kąpieli w rzekach
  • strój kąpielowy
  • latarka, najlepiej czołówka
  • gotówka, nie więcej jak 500 hrywien
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny

Dojazd

Monastyrek (Монастирок) leży około 320 kilometrów od granicy z Polską. Można do nas dotrzeć samolotem, autobu­sem lub pociągiem, ale najwygodniej jest oczywiście samo­chodem. Wybierając ten środek transportu należy pamiętać o zabraniu ubezpieczenia i zielonej karty. Tutaj znajduje się mapka dojazdu do pobrania.

Język

Większość obsługi rajdu mówi po polsku. Z pozostałymi Ukraińcami również bez problemu można się porozumieć w najważniejszych sprawach.

Cena

Cena rajdu nad Strypą wynosi 2900 zł. Do tego należy doli­czyć koszt dojazdu.

Aby rajd mógł się odbyć, musi być przynajmniej sześciu jeźdźców. Dla większych grup możemy zorganizować do­datkowe terminy.

Zobacz terminy

Charakterystyka wyjazdu

Wypad typu „Hulanki i swawole” wyewoluował z rajdów stacjonarnych. Wyjazd dedykowany jest zarówno osobom zaczynającym swoją przygodę z jeździectwem, jak i wy­trawnym jeźdźcom planującym bardziej rekreacyjny pobyt na Ukrainie. Jego formuła pozwala najlepiej zakosztować ukraińskiej gościnności.

Wszystkie noclegi odbywają się w naszej bazie w Monastyr­ku, dzień spędzać można jednak aktywnie. W pobliżu jest rzeka i malownicze tereny, idealne do jazdy konnej. Dodat­kowo zaplanowana jest wycieczka samochodowa do Choci­mia i Kamieńca Podolskiego.

Początkujący jeźdźcy mogą spędzić pobyt na nauce jazdy konnej, tak aby pod koniec wyjazdu z powodzeniem udać się w teren. Niezobowiązująca atmosfera, instruktor z do­świadczeniem i przyjazne konie sprzyjają szybkiemu przy­swajaniu umiejętności.

Standard i wyżywienie

Nocujemy w namiotach. Warunki – jak na ukraińską wieś – są bardzo dobre, choć w pierwszej chwili mogą wydać się spartańskie. Poniżej film prezentujący zaplecze bazy.

Posiłki są serwowane codziennie przez kucharkę. Nie po­winno zabraknąć ani ukraińskich przysmaków, ani alkoho­lu. Wieczorami biesiadujemy przy ognisku, zwykle przy dźwiękach gitary lub akordeonu.

Ponadto w cenie rajdu jest ubezpieczenie turystyczne obej­mujące sporty podwyższonego ryzyka.

Konie i siodła

Nasze konie na Ukrainie są bardzo przyjazne, także dla mniej wprawionych jeźdźców. Jeśli natomiast chodzi o wy­posażenie to posiadamy kolekcję siodeł różnego typu. Co roku staramy się zdobywać nowe. Obecnie dysponujemy siodłami angielskimi, kulbaką, siodłem McClellana, rajdów­ką pleszewską oraz siodłem westernowym.

Warto zabrać

  • paszport
  • śpiwór
  • coś pod głowę, np. sweter w poszewce od „jaśka”
  • kierowcy: zielona karta
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • płaszcz lub kurtka przeciwdeszczowa
  • spray na komary
  • klapki do kąpieli w rzekach
  • strój kąpielowy
  • latarka, najlepiej czołówka
  • gotówka, nie więcej jak 500 hrywien
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny

Dojazd

Monastyrek (Монастирок) leży około 320 kilometrów od granicy z Polską. Można do nas dotrzeć samolotem, autobu­sem lub pociągiem, ale najwygodniej jest oczywiście samo­chodem. Wybierając ten środek transportu należy pamiętać o zabraniu ubezpieczenia i zielonej karty. Tutaj znajduje się mapka dojazdu do pobrania.

Język

Większość obsługi rajdu mówi po polsku. Z pozostałymi Ukraińcami również bez problemu można się porozumieć w najważniejszych sprawach.

Cena

Cena wyjazdu stacjonarnego „Hulanki i swawole” wynosi 2500 zł. Do tego należy doliczyć koszt dojazdu.

Aby wyjazd mógł się odbyć, musi być przynajmniej pięciu uczestników. Dla większych grup możemy zorganizować dodatkowe terminy.

Zobacz terminy