fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy

Wielki Kaukaz (kompaktowa edycja specjalna)

Gruzja

1 320 

Przed nami objęcia majestatycznego Kaukazu! Wyruszamy do Tuszetii, niezwykłego i absolutnie przepięknego, a także owianego legendami regionu Gruzji. Wyprawa na Wielki Kaukaz to jeden z najstarszych i najważniejszych, „koronnych” rajdów Lisowczyków – tym razem w nieco skróconej i dość intensywnej wersji.  W Gruzji spędzimy osiem dni, z czego przez cztery dni przemierzać będziemy spektakularne szlaki Tuszetii. Pojedziemy do kilku najważniejszych miejsc regionu, osiągniemy dwie przełęcze na wysokości 3000 metrów, a nocować będziemy u naszych wieloletnich przyjaciół oraz cudownych gospodarzy na szlaku. W ciągu dnia będziemy zdobywać góry i podziwiać piękno dzikiej Tuszetii, a wieczorami biesiadować wsłuchując się w szum gór i melodię wiatru na Kaukazie.

  • Ilość dni
    8 dni
    Dni w siodle
    4 dni
  • Wielkość grupy
    10
    Dostępnych
  • Standard
    góralska gościna (pod dachem i w pościeli)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
  • Umiejętności
    stęp, kłus, swobodny galop

Ta edycja Wielkiego Kaukazu, w nieco bardziej „kompaktowej” odsłonie to Tuszetia w pigułce, a jednocześnie pełnokrwista, wysokogórska przeprawa. Przygodę zaczniemy w Tbilisi, stolicy Gruzji, skąd wyruszymy do Omalo – serca i „stolicy” Tuszetii. Na miejscu ugoszczą nas nasi wieloletni, bardzo bliscy przyjaciele, a potem wyruszymy na szlak. Odwiedzimy kilka najważniejszych i najpiękniejszych miejsc regionu, po drodze przekraczając dwie absolutnie spektakularne przełęcze, Nakaicho i Sakheo, obie położone na wysokości 3000 metrów. Po drodze przenocujemy w domach gościnnych w Girevi i Jvarboseli prowadzonych przez zaprzyjaźnionych gospodarzy, którzy zawsze solidnie nakarmią i – równie solidnie – napoją strudzonych jeźdźców. Śpimy zawsze pod dachem i w łóżkach. Nie zawsze mamy zasięg w telefonie, czasami może nie być prądu lub gorącej wody. Za to można oglądać szybujące w powietrzu orły, pić wodę z potoków i odpoczywać w cieniu tajemniczych kamiennych wież, w jednym z najpiękniejszych i najczystszych ekologicznie regionów Kaukazu.

W Tuszetii mieszkają głównie miejscowi górale oraz pasterze – i to sezonowo, od końca maja do początku października. Przez resztę roku kraina ta jest odcięta od świata przez zasypane śniegiem przełęcze. Życie upływa tutaj inaczej, jest leniwe, i należy się na to przygotować. Tuszeci są serdeczni i gościnni, charakterni i bardzo honorowi, hardzi i nieugięci – słowem: prawdziwi górale. Kochają swoją małą ojczyznę, a jednocześnie uwielbiają podejmować gości i wraz z nimi celebrować piękno Tuszetii.

Tę edycję Wielkiego Kaukazu poprowadzi nietypowy skład przewodników. Na szlaki wyruszymy z dwiema naszymi ekipami rajdowymi – z Tuszetii, jak i z Wąwozu Pankisi.

Z kolei w trakcie rajdu dni i nocy oraz kawałek trasy konnej spędzimy z drugą z naszych grup rajdowych w Tuszetii. To będzie niezwykłe spotkanie i – jak przypuszczamy – całkiem nielicha impreza. 🙂

Z kolei na szlak poniosą nas dzielne i niezwykle wytrzymałe konie tuszeckie, cechujące się doskonałą równowagą, niezwykłymi umiejętnościami wspinaczki górskiej, łagodnym usposobieniem, odwagą i inteligencją. Choć niepozorne, są tak harde, jak sami Tuszeci. Słowem: idealne wierzchowce do rajdów w trudnym terenie. Konie są relatywnie niewielkich rozmiarów, aczkolwiek większe od hucułów czy koników polskich, mieszcząc się pomiędzy dolnymi i środkowymi przedziałami średniego konia.

Pierwszy z czterech dni jazdy potraktujemy rozgrzewkowo, zajmie nam 3 do 4 godzin w siodle. Kolejne trzy dni będą dłuższe, 5 do 6 godzin w siodle plus popasy. Z uwagi na specyfikę trasy mniej jest galopów, za to więcej jazdy górskiej, długich podjazdów i krętych szlaków oraz ścieżek pasterskich. W kilku miejscach zsiadamy z koni by poprowadzić je na węższych czy prowadzących w dół kawałkach trasy.

Limit wagi jeźdźca wynosi 95 kg.

W cenie rajdu:
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • 2 noclegi w hotelu w Tbilisi
  • 5 noclegów w domach gościnnych w Tuszetii
  • Pełne wyżywienie w Tuszetii (śniadanie, lunch “na wynos” podczas popasu, kolacja)
  • Śniadanie (lub dwa, w zależności od pory wylotu) w hotelu w Tbilisi
  • Dwie kolacje w restauracji w Tbilisi (pierwszego i ostatniego wieczora)
  • Transfer z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu) lub z i na dworzec autobusowy (dla lotów do i z Kutaisi)
  • Transport z Tbilisi do Omalo oraz z powrotem
  • Opieka lokalnych przewodników w Tuszetii
  • Opieka polskiego pilota
  • Samochód transportujący bagaże pomiędzy bazami noclegowymi w Tuszetii
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty wysokiego ryzyka
Dodatkowe koszty:
  • Bilety lotnicze do i z Gruzji
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
  • Opcjonalnie: dopłata do pokoju jednoosobowego
  1. Dzień 1 Przybycie do Gruzji

    Uczestnicy wyprawy przybywają do Tbilisi lub Kutaisi. Z lotniska w Tbilisi (lub dworca autobusowego w Tbilisi – w przypadku lotów do Kutaisi i podróży autobusem do Tbilisi) odbiera ich kierowca i zawozi do hotelu. Z uwagi na różny czas przybycia poszczególnych osób w ciągu dnia nie ma zaplanowanych wspólnych atrakcji. Czas wolny można wykorzystać na zwiedzanie Tbilisi. Na miejscu spotkamy się z naszą drugą grupą, a wieczorem wybierzemy się na wspólną kolację. Na noc zostaniemy w rodzinnym hoteliku.

  2. Dzień 2 Droga do Omalo

    Zaraz po śniadaniu pod hotel w Tbilisi przyjeżdżją samochody, który zabierają grupę (a dokładnie: obie grupy) na północny wschód, do Kvemo Alvani. Przejazd zajmuje około 2 godzin. Następnie przesiadamy się do samochodów terenowych i wyruszamy do Górnego Omalo. Dystans wynosi około 70 km, ale na jego pokonanie potrzeba około 4-5 godzin. Trasa wiedzie przez Kaukaz i Przełęcz Abano (2836 m.n.p.m.). Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych, ale także najbardziej malowniczych dróg świata. Późnym popołudniem docieramy do celu, gdzie czeka na nas potężna biesiada powitalna.

  3. Dzień 3 Dzień rozgrzewkowy

    Rano zjemy śniadanie, a potem czeka nas konny dzień rozgrzewkowy aby poznać konie, przyzwyczaić się do kaukaskich siodeł i tutejszego stylu jazdy. Najpierw pojedziemy do Shenako, małej wioski z malowniczym starym kościołem. Droga jest szeroka i niezbyt stroma, to dobre miejsce, aby wypróbować konie. Tam zrobimy krótką przerwę, a potem ruszymy do wsi Diklo, położonej już nieopodal granicy z Dagestanem. Droga do wsi sprzyja szybszej jeździe, więc będzie można solidnie przyspieszyć. Następnie ruszymy w drogę powrotną, by późnym popołudniem dotrzeć do naszego domu gościnnego w Omalo. Tam czeka nas kolejna biesiada w wielkiej i wesołej grupie, a potem nocleg przed wyruszeniem na szlak.

  4. Dzień 4 Dartlo i Girevi

    Po śniadaniu przepakujemy swoje rzeczy w mniejsze bagaże, a potem ruszymy połączonymi siłami dwóch grup do pięknego i fascynującego Dartlo – niezwykle ważnej dla Gruzinów wsi zbudowanej z kamienia. Tam zatrzymamy się na popas, a potem przyjdzie czas by się rozdzielić. Grupa ”Pierwszych Szlifów” ruszy w drogę powrotną do Omalo, a my jedziemy dalej, wzdłuż widowiskowej rzeki Alazani. Trasa jest dość łatwa i przyjemna, prowadzi drogą gruntową wzdłuż malowniczej rzeki Alazani. Po drodze kilkukrotnie napotkamy wysokie, kamienne wieże, które dawniej służyły do przesyłania sygnałów ogniowych. Późnym popołudniem dojedziemy do wsi Girevi – celu naszej podróży tego dnia. Po dotarciu na miejsce umościmy się w domu gościnnym i zasiądziemy do kolacji.

  5. Dzień 5 Wielki Kaukaz

    Po śniadaniu szykujemy się do nielichej przeprawy. Musimy przekroczyć rzekę Alazani, a potem jedziemy w kierunku przełęczy Nakaicho – czeka nas sporo konnej wspinaczki. To jeden z najwyższych punktów na całej trasie, z którego można podziwiać niesamowitą panoramę Kaukazu. Po drugiej stronie oddalamy się od szlaków opisanych na mapach turystycznych i zagłębiamy w bezdroża Tuszetii. Tego dnia dotrzemy do Jvarboseli, gdzie zostaniemy na kolację i nocleg w domu gościnnym, z którego rozciąga się przepiękny widok na rzekę.

  6. Dzień 6 Widok z przełęczy

    Po śniadaniu opuszczamy Jvarboseli. Mamy do wyboru dwie drogi, a o wyborze zdecydujemy rano. Zmierzamy na przełęcz Sakheo, drugi z dwóch najwyżej położonych punktów na trasie. Na przełęczy zatrzymamy się na popas, a następnie ruszymy w dół widowiskową trasą. Wąską ścieżkę otacza ciekawa roślinność, ale najwięcej uwagi przykuwa widok na Kaukaz i majaczące w dole wsie. Dalsza część trasy powiedzie nas górskim grzbietem by wyprowadzić nas na drogę gruntową, którą dotrzemy do naszej bazy w Omalo. Tam znów spotkamy się z drugą grupą, a wieczorem czeka nas ostatnia, huczna kolacja i impreza w Tuszetii.

  7. Dzień 7 Z powrotem

    Po śniadaniu wsiadamy do samochodów terenowych i jedziemy z powrotem do Tbilisi. Czeka nas około ośmiu godzin drogi, do stolicy Gruzji dotrzemy późnym popołudniem / pod wieczór. Mamy chwilę na odświeżenie po podróży i odpoczynek, a wieczorem ruszymy do restauracji na ostatnią, pożegnalną kolację.

  8. Dzień 8 Pożegnanie z Gruzją

    Tego dnia żegnamy się z Gruzją. Uczestnicy odlatujący z Tbilisi zostaną przewiezieni na lotnisko, a osoby odlatujące z Kutaisi wsiądą w autobus i ruszą w drogę na lotnisko.

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.

W Tbilisi nocujemy w hotelu o europejskim standardzie, natomiast w Tuszetii – w schroniskach oraz domach gościnnych. Jest tam skromnie, ale schludnie. Zazwyczaj mamy dostęp do wody, choć nie zawsze ciepłej, i zwykle do elek­tryczności (czasem jedno gniazdko elektryczne na schronisko). Nie bierzemy ze sobą śpiworów czy karimat, śpimy pod dachem, w łóżkach i czystej pościeli.

Pokoje w hotelu i domach gościnnych są 2-, 3- i 4-osobowe. Dla chętnych, po wcześniejszym ustaleniu, dostępna jest opcja dopłaty do pokoju jednoosobowego w hotelu (koszt 70 GEL za dobę, płatne na miejscu), czasami jest także możliwość zorganizowania pokoju jednoosobowego w domach gościnnych (koszt 50 GEL za dobę, płatne na miejscu), ale wymaga to dodatkowego potwierdzenia z gospodarzem z uwagi na ograniczoną dostępność pokojów.

W Tbilisi śniadania, drugiego oraz ostatniego dnia (w zależności od pory wylotu) jemy w hotelu. Na dwie kolacje, pierwszego i przedostatniego dnia, wybieramy się do jednej z naszych ulubionych restauracji serwującej znakomite dania kuchni gruzińskiej. Na trasie właściwego rajdu zapewnione jest pełne wyżywienie: śniadania oraz kolacje jemy na miejscach noclegowych, natomiast lunche zabieramy zapakowane na drogę i spożywamy w czasie popasu.

Posiłki w Tuszetii to tradycyjne potrawy kuchni gruzińskiej i lokalnej, tuszeckiej, często typowo pasterskie: głównie warzywa i sałatki, baranina, wołowina i drób, lokalne sery pod każdą postacią, pieczywo i wypieki. Napoje to – oprócz krystalicznie czystej wody – ziołowe herbaty, kawa, wino i czacza.

 

 

Sprzęt jeździecki

Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość grubą, miękką, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas lub rzemień, skórzany lub sznurkowy, który jednocześnie służy za element popręgu. Dodatkowo stosuje się podogonie i – przeważnie – napierśnik.
Gruzińskie siodła są bardzo wygodne. Każdy, kto pojeździł w nich kilka dni, wspaniale je wspomina.

W Tuszetii korzysta się raczej z długich puślisk (Gruzini preferują pełny dosiad, z nogami z przodu), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, używamy wędzideł.

Każdy jeździec ma do dyspozycji sakwy na płaszcz/kurtkę, butelkę wody czy inne podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (np. telefon) należy wozić w szczelnie zamkniętej nerce u pasa.

Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim nietypowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Cała konstrukcja jest też idealna do troczenia dużej ilości bagaży.

Na miejscu dostępne są proste kaski jeździeckie po wcześniejszym uzgodnieniu.

Co należy zabrać?

Walizki wraz z rzeczami zbędnymi podczas rajdu zostawiamy w naszej bazie, w której zaczynamy i kończymy trasę konną. Na trzy dni pętli oraz przepakowujemy się w mniejsze, bardziej poręczne bagaże, który pomiędzy poszczególnymi miejscami przewiezie samochód. My sami jedziemy „na lekko”, na konie zabieramy ze sobą tylko te rzeczy, które są nam potrzebne danego dnia. Na miejscu dostępne są sakwy na kurtkę/płaszcz i wodę.

Szczegółową listę, wraz z naszym komentarzem i poradami, roześlemy wszystkim uczestnikom miesiąc przed rajdem.

  • paszport – rekomendujemy, obywatele RP mogą wjeżdżać do Gruzji na podstawie dowodu osobistego
  • gotówka, najlepiej USD lub EUR
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny, powerbank
  • manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
  • nerka lub niewielki plecak (na dokumenty, telefon)
  • latarka, najlepiej czołówka
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • mniejszy bagaż do przepakowania rzeczy na 3 dni pętli (walizki podróżne warto zostawić w głównej bazie w Omalo)
  • buty trekkingowe, najlepiej z membraną wodoodporną
  • płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
11 września 2026 - 18 września 2026
Zaciąg, polski pilot (Paweł)
1 320 
7