Bieszczadzka gawęda o koniach
Zapraszamy w Bieszczady na nietypowe i ciekawe połączenie obozu konnego, szkolenia oraz konnych wypadów po bieszczadzkich rubieżach. Przed nami codziennie wyjazdy w teren, seria spotkań i warsztatów o koniach i wokół koni, a także – oczywiście – wieczorne biesiady, lokalne przysmaki i bieszczadzkie opowieści. Znajdziemy też kilka chwil, by zwolnić i cieszyć się ciszą, spokojem i życzliwą atmosferą.
-
Ilość dni6 dniDni w siodle4 dni + rozgrzewka
-
Wielkość grupy7Dostępnych
-
Standardbieszczadzka gościnność (pod dachem i przy stole)Bagażbez limitu kgWyżywienielokalna kuchnia bieszczadzka, dostępna opcja wegetariańska
-
Umiejętnościstęp, kłus, galop
Ruszamy w Bieszczady na dość… niestandardowy wyjazd, łączący ze sobą obóz, szkolenie i sielską jazdę w terenie. Przed nami kilka dni wypadów w siodle, a także zajęć i warsztatów z końmi oraz osobami zawodowo zajmującymi się kowalstwem czy fizjoterapią koni.
Pod względem jeździeckim będzie raczej spokojnie i włóczęgowsko. W dniu przyjazdu w Bieszczady zrobimy krótką rozgrzewkę terenową, a przez kolejne 4 dni będziemy wypuszczać się na około 3-godzinne wędrówki po okolicy. Każdego dnia ruszymy w innym kierunku, by nacieszyć się jazdą konną w sielskich krajobrazach i obcowaniem z naturą. Wieczory spędzać będziemy na biesiadach i posiadówkach, przy stole i przy ognisku, snując historie oraz odpoczywając po dniach zajęć i wypadów w teren.
Każdego z czterech pełnych dni na miejscu odbędziemy również szkolenia, warsztaty i spotkania. Część jednego z dni spędzimy z końmi na pracy z ziemi. Kolejnego odwiedzi nas kowal, z którym porozmawiamy o nogach i kopytach, zdrowiu, kuciu, korygowaniu i wszystkim, co wiąże się z pracą kowala. Kolejnego dnia spotkamy się z fizjoterapeutą koni by przez kilka godzin rozmawiać o mięśniach i szkielecie, pracy, siodłach i obciążeniach oraz zdrowiu koni z tej perspektywy. Możemy też wybrać się na dodatkowe zajęcia poza stajnią i ośrodkiem – do rymarza. Zostawiamy to jako opcję do decyzji grupy, ale zachęcamy do niej. 🙂
Nasze obozo-szkolenie (z braku lepszej nazwy) toczy się na pograniczu Bieszczadów Zachodnich i Beskidu Niskiego. Ośrodek i stajnia położone są w pół drogi między Komańczą i Cisną, dosłownie 3 kilometry od granicy ze Słowacją. Region jest piękny i sielski, w sam raz na niespieszne snucie się w siodle wzdłuż doliny rzeki Osławy, w masywie Wysokiego Działu i w okolicach Przełęczy Łupkowskiej. Co ciekawe, przez to pasmo górskie przebiega dział wód oddzielający zlewiska Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego.
Historia tych ziem, zwłaszcza w połowie XX wieku, była dość burzliwa, na trasie rajdu można natknąć się na echa i pozostałości tych wydarzeń. Region ma bardzo ciekawe dziedzictwo kulturowe, łącząc ze sobą wpływy polskie, łemkowskie, ukraińskie, żydowskie, słowackie i czeskie. Jednocześnie okolica nie jest zadeptana przez turystów, idealnie nadając się na wypady konne i przemierzanie szlaków w otoczeniu natury.
Poranki do obiadu spędzimy na warsztatach i zajęciach, w po obiedzie ruszać będziemy w teren. Ten wyjazd ma charakter raczej spokojny, bez szaleństw i długich galopów. Nastawiamy się na włóczęgę po Bieszczadach. 🙂
Ku przygodom na bieszczadzkich szlakach poniosą nas dzielne konie huculskie.
Z uwagi na dobrostan koni, waga jeźdźca nie może przekraczać 85 kg.
- Koń z pełnym rzędem jeździeckim
- 4 dni jazdy konnej + rozgrzewka w dniu przyjazdu
- Zajęcia i warsztaty szkoleniowe: praca z ziemi, spotkania z kowalem i fizjoterapeutą koni
- Jeżeli grupa wyrazi chęć: wizyta u rymarza
- 5 noclegów w 2- i 3-osobowych pokojach z łazienkami
- Pełne wyżywienie od kolacji dnia pierwszego do śniadania dnia ostatniego
- Ognisko z kiełbaskami oraz wieczorne przekąski (w zależności od dnia)
- Opieka przewodników
- Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty podwyższonego ryzyka.
- Dojazd (samochodem)
- Drobne wydatki własne (dodatkowe przekąski i napoje, pamiątki, itp.)
- Dzień 1 Bieszczadzkie powitanie
- Dzień 2 Wzgórze Wdzięczności i praca z ziemi
- Dzień 3 Krąglica i kowal
- Dzień 4 Stary Łupków, hucuły i rymarz
- Dzień 5 Bieszczady, których już nie ma
- Dzień 6 Pożegnanie z Bieszczadami
Rajd jest dość komfortowy pod względem noclegowym, wszystkie 5 nocy spędzamy w agroturystyce i ośrodku Latarnia Wagabundy, w 2- i 3-osobowych pokojach z łazienkami.
Podczas rajdu zapewnione jest pełne wyżywienie, od kolacji dnia pierwszego do śniadania w dniu ostatnim. Posiłki przygotowane są przez gospodarzy, składając się – w dużej mierze – z dań typowych dla kuchni polskiej i regionalnej. Rzecz jasna nie obędzie się również bez wieczorów przy ognisku, kiełbaskach i długich rozmowach, również i o koniach. 🙂 Goszcząca nas Latarnia Wagabundy to też i karczma, więc jedzenia raczej nam nie zabraknie, a i nadarzą się okazje by skosztować napitków miejscowej produkcji.



Sprzęt jeździecki
Podczas rajdu jeździmy w siodłach angielskich. Ogłowia są tradycyjne, używamy również wędzidła.
Cenne rzeczy (dokumenty, pieniądze, telefon), które przydają się po drodze, a łatwo je zgubić, warto trzymać przy sobie, na przykład w „nerce” czy torbie udowej.
Mimo spokojnego i włóczęgowskiego charakteru terenów zalecamy, jak zawsze, jazdę w kaskach.
Co należy zabrać?
Rajd ma charakter gwieździsty, bazujemy w agroturystyce, z której codziennie wyjeżdżamy w innym kierunku. Na poszczególne odcinki dzienne zabieramy ze sobą tylko to, co będzie nam potrzebne danego dnia.
- osobiste wyposażenie jeździeckie (kask, sztyblety, rękawiczki itp.)
- płaszcz przeciwdeszczowy
- cieplejsze ubrania na chłodne dni i/lub wieczory (w końcu to jesień!)
- manierka / butelka na wodę wielorazowego użytku
- sprzęt elektroniczny, np. aparat czy kamera
- latarka, wystarczy taka w telefonie
- krem przeciwsłoneczny
- środki na kleszcze, komary i inne insekty (jedziemy przez puszczę!)
- nakrycie głowy chroniące od słońca
- sakwy na kurtkę i wodę, ewentualnie: troki do przymocowania płaszcza przeciwdeszczowego do siodła
Zdjęcia
-
fot. n/n
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. n/n
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. Sylwia Bartyzel
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. Karolina Leśniak
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. Martin Brechtl
-
fot. Latarnia Wagabundy
-
fot. n/n
-
fot. Marek Piwnicki
-
fot. Barbara Pająk
-
fot. Marek Piwnicki
| Termin | Status rajdu | Cena | Miejsca | |
|---|---|---|---|---|
13 września 2026 - 18 września 2026
|
Zaciąg |
3 050 zł |
4 |