Przepęd koni 2027
Kiedy śniegi już stopnieją, powietrze zapachnie wiosną, a zbocza Kaukazu pokryje kobierzec świeżej zieleni, Lisowczycy wyruszają pędzić stado dzielnych koni do Tuszetii! Przed nami nieliche zadanie, które musimy wykonać co roku, na początku sezonu górskiego: pokonać spektakularną przełęcz i doprowadzić konie do Omalo. Gdy już stado dotrze na górskie pastwiska my wypuścimy się konno po Tuszetii by zachwycać się tym niezwykłym, magicznym regionem Gruzji.
-
Ilość dni9 dniDni w siodle6 dni
-
Wielkość grupy12Dostępnych
-
Standardgóralska gościna (pod dachem i w namiocie)Bagażbez limitu kgWyżywienielokalna kuchnia
-
Umiejętnościdoświadczeni jeźdźcy
Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z naszymi tuszeckimi końmi, gdy Kaukazem niepodzielnie rządzi mroźna zima? Całe stado spędza te kilka miesięcy na nizinach, na bujnych pastwiskach w Waszlowani i w Alvani, u podnóża Kaukazu. Wiosną nadchodzi jednak moment, gdy sawanna robi się zbyt ciepła, a konie rozpoczynają doroczną podróż na północ.
Najpierw czeka nas rozgrzewka na nizinach. Pojeździmy po okolicach Alvani, przyzwyczaimy się do gruzińskich siodeł i zaprzyjaźnimy ze swoimi końmi. Następnie przyjdzie czas by ruszyć w drogę! Przepęd koni z Alvani do Tuszetii trwa 2 dni. W tym czasie pokonamy ponad 70 km w górskim terenie, przekroczymy przełęcz Abano i dotrzemy do Omalo, naszego miejsca docelowego. Po drodze, o ile warunki pogodowe na to pozwolą, jedną noc spędzimy obozując z końmi na lub tuż pod przełęczą. Tempo będzie żwawe, dlatego dobra kondycja do galopów jest obowiązkowa! Zmierzymy się z majestatycznymi górami i przerażającymi przepaściami. Spotkamy lokalnych pasterzy z ich stadami krów i owiec. Będziemy podziwiać widoki, napawać się ciszą i wygrzewać twarze w majowym słońcu.
Dodatkowo zaplanowaliśmy 3 dni rajdowe w samej Tuszetii. Dzienne dystanse są dość długie, dzięki czemu uda się spenetrować najważniejsze miejsca w północno-wschodniej i centralnej części regionu. Zobaczymy kamienne wieże o krwawej historii, będziemy popasać nad szafirowymi wodami jeziora Oreti, najedziemy straż graniczną w pobliżu przepaści dzielącej Tuszetię i Dagestan, zmierzymy się z bezdrożami i dziką przyrodą.
*Przepęd koni, który robimy co roku, odbywa się na początku / w połowie czerwca, czyli – wedle górskiej rachuby – na przełomie pór roku. Wiosna na Wysokim Kaukazie przychodzi później, niż w pozostałych częściach Gruzji. Zdarza się, iż w pierwszym tygodniu czerwca przełęcz Abano, którą musimy pokonać by doprowadzić konie do Tuszetii, jest nieprzejezdna z uwagi na wciąż zalegające zwały śniegu. W poprzednich latach zdarzało się, iż nie byliśmy w stanie sforsować przełęczy zgodnie z planem i na miejsce docieraliśmy później, niż wskazywałby na to plan rajdu. Raz zdarzyło się również, iż do Tuszetii nie dotarliśmy w ogóle – właśnie z uwagi na blokujące szlak osuwiska topniejącego śniegu. Wiedzeni doświadczeniem z lat poprzednich w sezonie 2025 zaczynamy przepęd później, niż w latach poprzednich, aby mieć (niemal) pewność szlaku. Gdyby jednak droga do Tuszetii była nieprzejezdna, to – oczywiście – mamy plan alternatywny. W takiej sytuacji wyruszymy konno do Wąwozu Pankisi, o dzień drogi od Alvani, gdzie ugoszczą nas miejscowi Kistowie i poprowadzą szlakami w swojej okolicy.
Trudność rajdu i wymagane umiejętności jeździeckie
Rajd jest przeznaczony dla osób dobrze jeżdżących konno. Pod tym pojęciem rozumiemy swobodne poruszanie się we wszystkich chodach, w tym dłuższe galopy w grupie koni i jeźdźców w zróżnicowanym i zmieniającym się terenie. Potrzebne jest wcześniejsze doświadczenie w grupowej jeździe terenowej oraz umiejętności pozwalające na wielogodzinną jazdę konną w zmiennym tempie oraz potencjalnie trudnych warunkach terenowych i atmosferycznych. Wyprawa toczy się w obszarze wysokogórskim, niektóre odcinki są strome, inne prowadzą wzdłuż górskich grzbietów i nad przepaściami, na trasie zdarzają się odcinki piesze, a rajd wymaga dobrego stanu zdrowia i sensownej kondycji fizycznej. Część rajdu odbywa się w obszarze lekko zurbanizowanym, gdzie toczy się ruch drogowy. Dwudniowy etap drogi do Tuszetii to dwa długie dni w siodle, w wymagających warunkach. W tym czasie na trasie przez przełęcz panują trudne warunki (woda i śnieg), potrafi być dość zimno, a jednocześnie na drodze odbywa się wzmożony samochodów i innych zwierząt, bywa dość wąsko, a pogoda potrafi się gwałtownie zmienić.
Limit wagi jeźdźców wynosi 95 kg.
- Koń z pełnym rzędem jeździeckim
- 2 noclegi w hotelu w Tbilisi
- 1 nocleg w domu gościnnym w Kvemo Alvani
- 4 lub 5 noclegów w domu gościnnym w Omalo (w zależności od noclegu obozowego w górach)
- 1 noc obozowa pod namiotami w górach (w zależności od pogody)
- Pełne wyżywienie w Tuszetii, w Kvemo Alvani i na trasie spędu
- Śniadanie (lub dwa, w zależności od pory wylotu) w hotelu w Tbilisi
- Dwie kolacje w restauracji w Tbilisi (pierwszego i ostatniego wieczora)
- Transfer z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu) lub z i na dworzec autobusowy (dla lotów do i z Kutaisi)
- Transport z Tbilisi do Omalo oraz z powrotem
- Opieka pilota
- Wsparcie samochodu 4×4 podczas przepędu koni
- Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające jazdę konną
- Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
- Opcjonalnie: dopłata do pokoju jednoosobowego
- Dzień 1 Przybycie do Gruzji
- Dzień 2 Stado koni
- Dzień 3 Przełęcz Abano
- Dzień 4 Droga na pastwiska
- Dzień 5 Granica z Dagestanem
- Dzień 6 Kamienne wieże
- Dzień 7 Szafirowe jezioro
- Dzień 8 Z powrotem do Tbilisi
- Dzień 9 Do domu
W Tbilisi zatrzymujemy się w hotelu o europejskim standardzie. W Omalo i w Alvani noce spędzamy w lokalnych domach gościnnych, gdzie warunki są całkiem dobre: mamy dostęp do ciepłej wody i do elektryczności. Pokoje są 2-, 3- i 4-osobowe. Dopłata do pokoju jednoosobowego w hotelu wynosi 70 GEL (płatne na miejscu), a w domach gościnnych – 50 GEL (płatne na miejscu), i wymaga wcześniejszego ustalenia.
Podczas przeprawy przez Przełęcz Abano możemy spędzić jedną noc pod namiotami lub udać się na górę, do Omalo, gdzie nocować będziemy w domu gościnnym. Przeważnie na noc zostajemy z końmi, obozując i spędzając noc pod namiotami.
W Tbilisi śniadania, drugiego oraz ostatniego dnia (w zależności od pory wylotu) jemy w hotelu. Na dwie kolacje, pierwszego i przedostatniego dnia, wybieramy się do restauracji serwującej znakomite dania kuchni gruzińskiej. Na trasie właściwego rajdu zapewnione jest pełne wyżywienie: śniadania oraz kolacje jemy na miejscu noclegu, natomiast lunche zabieramy zapakowane na drogę i spożywamy w czasie popasu.
Posiłki w Tuszetii to tradycyjne potrawy, typowo pasterskie: głównie warzywa, baranina i lokalne sery pod każdą postacią, pieczywo i wypieki oraz tradycyjne potrawy gruzińskiej, w tym tuszeckiej, kuchni. Napoje to – oprócz krystalicznie czystej wody – ziołowe herbaty, kawa, wino i czacza.


Sprzęt jeździecki
Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość grubą, miękką, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas lub rzemień, skórzany lub sznurkowy, który jednocześnie służy za element popręgu. Dodatkowo stosuje się podogonie i – przeważnie – napierśnik.
Gruzińskie siodła są bardzo wygodne. Każdy, kto pojeździł w nich kilka dni, wspaniale je wspomina.
W Tuszetii korzysta się raczej z długich puślisk (Gruzini preferują pełny dosiad, z nogami z przodu), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, używamy wędzideł.
Każdy jeździec ma do dyspozycji sakwy na płaszcz/kurtkę, butelkę wody czy inne podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (np. telefon) należy wozić w szczelnie zamkniętej nerce u pasa.
Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim nietypowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Cała konstrukcja jest też idealna do troczenia dużej ilości bagaży.
Na miejscu dostępne są proste kaski jeździeckie po wcześniejszym uzgodnieniu.
Co należy zabrać?
Właściwy przepęd stada koni zajmuje 2 dni. W tym czasie wspiera nas samochód 4×4, który wiezie nasze bagaże oraz zaopatrzenie. W Tuszetii natomiast wszystkie noce spędzamy w Omalo, w ciągu dnia jeździmy na lekko i zabieramy tylko niezbędne rzeczy. Nie ma limitu wagowego, ale zalecamy jeźdźcom umiar przy pakowaniu. Torba czy plecak na wszelki wypadek powinny być wodoodporne.
Na około miesiąc przed rajdem roześlemy kompleksowego maila informacyjnego, w którym znajdzie się pełna lista rzeczy do spakowania opatrzona naszym komentarzem i poradami praktycznymi.
- paszport
- gotówka, najlepiej GEL
- śpiwór
- sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny
- manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
- nerka lub niewielki plecak (na dokumenty, telefon)
- latarka, najlepiej czołówka
- krem przeciwsłoneczny
- nakrycie głowy chroniące od słońca
- okulary przeciwsłoneczne
- buty trekkingowe, najlepiej z membraną wodoodporną
- płaszcz przeciwdeszczowy
- klapki do kąpieli pod prysznicem
Filmy
Zdjęcia
-
fot. Irakli Gedeshuri / Lisowczycy
-
fot. Agnieszka Sito / Lisowczycy
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Agnieszka Sito / Lisowczycy
-
fot. Agnieszka Sito / Lisowczycy
-
fot. Agnieszka Sito / Lisowczycy
-
fot. Agnieszka Sito / Lisowczycy
-
fot. Agnieszka Sito / Lisowczycy
-
fot. Anna Rogoża, Krysia Miśko
-
fot. Agnieszka Sito / Lisowczycy
-
fot. Agnieszka Sito / Lisowczycy
-
fot. Anna Rogoża, Krysia Miśko
-
fot. Anna Rogoża, Krysia Miśko
-
fot. Agnieszka Sito / Lisowczycy
-
fot. z archiwum przewodnika
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Paulina Puwałowska
-
fot. Anna Rogoża, Krysia Miśko
-
fot. Aleksandra Kałuża
-
fot. Anna Rogoża, Krysia Miśko
-
fot. Agnieszka Sito
| Termin | Status rajdu | Cena | Miejsca | |
|---|---|---|---|---|
10 czerwca 2027 - 18 czerwca 2027
|
Zaciąg, polskojęzyczny przewodnik |
1 480 € |
12 |