Szlak Białego Księżyca
Raz w roku, gdy zima dobiega końca, Mongolia świętuje Tsagaan Sar, czyli Biały Księżyc: lunarny nowy rok i najważniejsze święto w kraju. To czas odwiedzin u starszyzny, białych potraw, pierogów buuz i darów składanych na pomyślność. Na kilka dni staniemy się członkami koczowniczej rodziny i będziemy świętować razem z nimi. Wyruszymy także z horsemanami do pracy przy stadach, przeprowadzając zwierzęta na nowe pastwiska przez zamarznięte rzeki i ośnieżoną Dolinę Orkhon.
Zimowej Mongolii w takiej formule nie zdobył jeszcze nikt. Jedziemy pierwsi. Ruszasz z nami?
-
Ilość dni10 dniDni w siodle6 dni
-
Wielkość grupy12Dostępnych
-
Standardjak na koczownika przystało (zimowe gery)Bagażbez limitu kgWyżywienielokalna kuchnia, opcja wegetariańska w ograniczonym zakresie
-
Umiejętnościstęp, kłus, galop
Wyruszamy do Doliny Orkhon, która przez stulecia była sercem kolejnych wschodnich imperiów. Dziś jest wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. To, co latem jest bezkresnym stepem, zimą staje się krainą skutą lodem: zamarznięte rzeki i doliny po horyzont przysypane śniegiem. Zatrzymamy się u zaprzyjaźnionej rodziny nomadów i na kilka dni zanurzymy się w rytmie życia, wyznaczanym przez stada, pogodę i wieczorny ogień.
Ta wyprawa ma charakter ekspedycji, którą realizujemy po raz pierwszy. Planowaliśmy ją ponad rok, a szlak przecierać będziemy wspólnie. To propozycja dla tych, którzy wolą być w samym środku przygody, niż przyglądać się jej z bezpiecznego dystansu.
Pierwszą osią wyprawy jest Tsagaan Sar, Biały Księżyc, najważniejsze święto mongolskiego roku i zarazem jego początek. Rodziny odwiedzają się nawzajem, obdarowują i zasiadają do stołów zastawionych pierogami buuz. Biel, obecna w jedzeniu, strojach i podarkach, od wieków oznacza tu czystość i pomyślność, to od niej pochodzi nazwa święta. Będziemy uczestnikami, nie obserwatorami: pojedziemy konno z wizytami do sąsiadów i poznamy obyczaje, o których milczą przewodniki.
Drugą osią jest codzienność nomadów: nieromantyzowana, pozbawiona lukru, piękna w swojej surowości. Taka, jaka naprawdę wypełnia zimowe dni. Nauczymy się rozniecać i podtrzymywać ogień, od którego zależy przetrwanie mroźnej nocy, weźmiemy udział w pracach przy zwierzętach, wyruszymy na wypas i przeprowadzimy stado na nowe pastwisko. Będziemy gotować z gospodarzami, skręcać powrozy do gerów i próbować sił w kościach (szagai). Na
zamarzniętej rzece zmierzymy się w tradycyjnej grze musun naadgai. To nie inscenizacja dla turystów, lecz udział w prawdziwym życiu.
W siodle spędzimy sześć dni, zwykle po cztery, a jeśli pogoda dopisze, to pięć godzin dziennie. Tutejsze konie są starannie przygotowane, dlatego wyprawa nie wymaga dużego rajdowego stażu. Nadal jednak niezbędne są co najmniej średniozaawansowane umiejętności jeździeckie: swobodne poruszanie się w trzech chodach, dobra równowaga i dosiad, samodzielne kontrolowanie tempa i trasy konia. Wskazana jest także doskonała kondycja fizyczna. Prawdziwym wyzwaniem nie są konie, lecz chłód: mongolska zima potrafi być surowa, a o komforcie przesądza właściwy ubiór, który omówimy wspólnie przed wyjazdem.
Z uwagi na relatywnie niewielkie rozmiary mongolskich koni limit wagi jeźdźca na tej wyprawie wynosi 85 kg.
- 2 noclegi w gerach turystycznych
- 7 noclegów w gerach rodzin
- Pełne wyżywienie (bez alkoholu) z wyjątkiem pierwszej kolacji w Ułan Bator
- Transfer z i na lotnisko w Ułan Bator (pierwszego i ostatniego dnia rajdu)
- Wszystkie transfery samochodowe przewidziane w programie (samochody 4×4)
- Wstęp do wszystkich atrakcji turystycznych przewidzianych w programie rajdu
- Opieka lokalnych przewodników
- Opieka polskiego pilota
- Koń z pełnym rzędem jeździeckim
- Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające jazdę konną
- Bilet lotniczy do i z Ułan Bator (w tym terminie około 2800 zł)
- Opcjonalnie: pierwsza kolacja w Ułan Bator
- Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, alkohol itp.
- Dzień 1 W cieniu Czyngis-Chana
- Dzień 2 Czas w drogę
- Dzień 3 Biały Księżyc
- Dzień 4 Zamarznięty wodospad
- Dzień 5 W stronę góry Buurug
- Dzień 6 Spęd stad
- Dzień 7 Do kolejnej rodziny
- Dzień 8 Droga przez lód
- Dzień 9 Powrót do cywilizacji
- Dzień 10 Pożegnanie z Mongolią
W trakcie całej wyprawy nocujemy w gerach, czyli okrągłych namiotach pokrytych wojłokiem. Pierwsza i ostatnia noc zaplanowane są w turystycznych campingach, ze standardowym ogrzewaniem i dostępem do prysznica.
W Dolinie Orkhon warunki są prostsze, typowe dla stepu. Tradycyjny ger wyposażony jest w żeliwny piecyk, w którym będziemy palić drewnem i węglem. Podczas rajdu jeden z gerów czasowo zamieniamy w łaźnię, więc kąpiel będzie możliwa, choć nie każdego dnia.
Wszędzie będziemy mieli do dyspozycji ciepłe śpiwory, po dwie sztuki na osobę. Przygotowaniem posiłków zajmą się – zależnie od dnia – lokalne gospodynie, nasi przewodnicy i kucharze w restauracjach. Typowa kuchnia mongolska jest tłusta i dość ciężkostrawna, opiera się – jak wszystkie diety pasterskie – głównie na produktach odzwierzęcych, czyli mięsie i mleku. Należy spodziewać się potraw prostych, aczkolwiek smacznych i sycących. W czasie Tsagaan Sar dołączają do tego potrawy świąteczne: białe, mleczne przysmaki i pierogi buuz. Opcja wegetariańska jest możliwa w ograniczonym zakresie, bo zimą, z dala od zaplecza, jadłospis dyktuje spiżarnia gospodarzy


Sprzęt jeździecki
W Mongolii jeździmy w siodłach rajdowych przypominających nieco kulbaki. Używamy wędzideł.
Strój jeździecki musi być dopasowany do warunków zimowych. Ubieramy się warstwowo: bielizna termoaktywna, warstwa ocieplająca (polar lub wełna) oraz wiatroszczelna, wodoodporna warstwa wierzchnia. Zamiast sztybletów polecamy zimowe buty górskie, ciepłe oficerki robocze lub termobuty na antypoślizgowej podeszwie. Warto zabrać chemiczne ogrzewacze do rąk i stóp.
Co należy zabrać?
W trakcie wyprawy operujemy przede wszystkim z bazy wypadowej. W dni, kiedy jest to niezbędne, nasze bagaże zostaną przewiezione samochodami. Nie ma limitu wagi dla bagażu, ale zalecamy umiar. Usztywniane walizki są dozwolone.
Przed rajdem roześlemy maila informacyjno-organizacyjnego, w którym znajdzie się również szczegółowa lista rzeczy do spakowania, wraz z naszym komentarzem i podpowiedziami.
- paszport
- gotówka, najlepiej USD lub EUR
- sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny, powerbank (na mrozie baterie mają obniżoną wytrzymałość)
- latarka, najlepiej czołówka
- krem przeciwsłoneczny
- spray na komary i kleszcze
- okulary przeciwsłoneczne z filtrem
- bardzo ciepła odzież, bielizna termiczna
- zimowa kurtka, szalik, czapka, rękawiczki
- zimowe buty: typowo górskie trekki lub termobuty
- termos lub butelka termiczna
- opcjonalnie: ogrzewacze chemiczne do rąk i stóp
- opcjonalnie: poduszka, prześcieradło/wkładka do śpiwora
Nasz partner bezpłatnie zapewnia na miejscu śpiwory, które są prane i dezynfekowane po każdym rajdzie.
Zdjęcia
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
-
for. archiwum przewodnika
| Termin | Status rajdu | Cena | Miejsca | |
|---|---|---|---|---|
8 lutego 2027 - 17 lutego 2027
|
Zaciąg, polski pilot |
2 000 € |
1 |