Północna Bukowina
Północna Bukowina rozciąga się pomiędzy Karpatami Wschodnimi oraz środkowym Dniestrem. To niezwykła kraina o barwnej historii i kulturze, a także idealne miejsce dla amatorów sielskich, klimatycznych i spokojnych wypraw konnych. Szlak prowadzi przez góry, pogórze i doliny, lasy i łąki, dzikie ostępy i zapomniane wioski. Będzie okazja do poćwiczenia stylu western, spokojnych wędrówek w siodle i wesołego galopowania, popasania pod sklepem i wieczornych opowieści przy ognisku lub w parującej bani. Wybierzemy się też zwiedzić legendarne twierdze: Chocim i Kamieniec Podolski.
-
Ilość dni9 dniDni w siodle6
-
Wielkość grupy7Dostępnych
-
Standardkozacka przygoda (wiejskie chaty)Bagażbez limitu kgWyżywienielokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
-
Umiejętnościstęp, kłus, galop
Ruszamy do Północnej Bukowiny, u wrót ukraińskich Karpat. Przed nami sielska i malownicza kraina, gdzie przez łaki, pola, senne wsie i bukową puszczę zawędrować można na szczyty gór. W dolinach skrywają się wsie z malowanymi domami, a wśród lokalnej ludności celebrowana jest tradycyjna, ukraińska gościnność. Trasa jest zróżnicowana pod kątem ukształtowania terenu i roślinności, każdego dnia wyprawy czekają nas przyjemne trasy konne i wesołe przygody.
Dzisiaj tereny te są dość jednolite etniczne, ale na ślady wielokulturowej przeszłości regionu natrafimy wielokrotnie. Czerniowce, stolica regionu, jest tego najlepszym przykładem: mieszają się tam wpływy ukraińskie, polskie, rumuńskie, żydowskie oraz szeregu innych nacji i grup etnicznych. W trakcie rajdu zaplanowany jest dzień przerwy od jazdy konnej, gdy wyruszymy na Podole, aby zwiedzać Chocim i Kamieniec Podolskim, odpoczywać nad rzeką Prut lub wybrać się w gościnę do znajomych.
Choć mamy program dzień-po-dniu, który znajdziecie w zakładce „Plan rajdu”, to nasza wyprawa ma charakter mocno elastyczny. Mamy mnóstwo możliwości: możemy przemierzać okolicę zataczając okręgi wokół bazy, odwiedzić przyjaciół prowadzących swoje gospodarstwa i bazy w bliższej i dalszej okolicy albo ruszyć w dzicz i rozbić obóz. Możliwości mamy sporo, a wszystko zależy od pogody oraz nas samych (i naszych pomysłów).
Naszą główną bazą wypadową jest gospodarstwo i stajnia prowadzone przez naszych wieloletnich, bliskich przyjaciół. Andrij i Ola kilka lat temu kupili obecne miejsce – chatę i stodołę na końcu maleńkiej wsi, wyremontowali i przygotowali bazę, a potem przenieśli siebie i dzieciaki, konie oraz całe ranczo w nowe miejsce. Okolica jest cicha, spokojna i absolutnie sielska, a chata i gospodarstwo niezwykle klimatyczne i gościnne – tak, jak i właściciele. 🙂
Podczas rajdu jeździmy w stylu western. Bez obaw! Radę dadzą sobie nie tylko kowboje, ale także osoby, które wywodzą się ze szkoły angielskiej. Konie są dzielne i zaprawione w rajdowaniu, siodła wygodne i idealne na tego typu trasy, a sam rajd w miarę spokojny i rekreacyjny. Codzienne odcinki jazdy zajmują 4-6 godzin.
Rajd przeznaczony jest dla osób swobodnie poruszających się we wszystkich chodach.
Limit wagi na rajdzie wynosi 90 kg.
- 8 noclegów w wiejskich chatach i agroturystykach
- Pełne wyżywienie w trakcie rajdu
- Opieka polskojęzycznego przewodnika
- Koń z pełnym rzędem jeździeckim (western)
- Wycieczka do Chocimia i Kamieńca Podolskiego
- Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające jazdę konną
- Dojazd (najlepiej samochodem, ale możliwa jest także podróż środkami komunikacji publicznej)
- Obiad w Kamieńcu Podolskim
- Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski podczas popasów, alkohol itp.)
- Dzień 1 Przybycie do Ukrainy
- Dzień 2 Ruszamy!
- Dzień 3 Nad Brusnicą
- Dzień 4 Malowane domy
- Dzień 5 Leśne dukty
- Dzień 6 Chocim i Kamieniec Podolski
- Dzień 7 Wiejskie klimaty
- Dzień 8 Ostatni dzień na szlaku
- Dzień 9 Powrót do Polski
Standard i klimat noclegowy rajdu jest zróżnicowany i bardzo specyficzny. Wszystkie noce spędzamy pod dachem, z dostępem do wspólnej łazienki i ciepłej wody (przeważnie). Większość nocy spędzamy w wiejskim domu na ranczo. Na przynajmniej dwie noce w wyjeżdżamy do przyjaciół w gościnę – do wiejskiego domu z ukraińską banią (sauną) oraz ośrodka prowadzonego przez niezwykłe małżeństwo.
Zapewnione jest pełne wyżywienie, od dnia przyjazdu do dnia wyjazdu. Skosztujemy ukraińskiej kuchni w przeróżnych wydaniach, na pewno będziemy też uczestniczyć w zakupach, zaglądaniu do garnków i wspólnym szykowaniu posiłków oraz ogólnym kuchenno-biesiadnym rozgardiaszu. Należy założyć, że nikt głodny nie będzie chodził, a i schudnąć na rajdach ukraińskich jest trudno. Kuchnie ukraińska i polska mają ze sobą bardzo dużo wspólnego, z przyczyn oczywistych, więc będzie zarówno dużo potraw bardzo nam bliskich, jak i trochę lokalnej specyfiki.
Na kilka popasów zatrzymamy się przy wiejskich sklepach by odpocząć, coś przekąsić, napić się kwasu chlebowego czy zjeść lody. Można wtedy też przekąsić suszone ryby, warkocze z sera czy słodycze (np. słonecznikową chałwę).


Sprzęt jeździecki
Jeździmy w stylu western. Podczas rajdu użytkujemy charakterystyczny dla tego stylu sprzęt, czyli siodła, strzemiona, pady, ogłowia. Siodła są wygodne, idealne na długie wyprawy i zróżnicowane warunki terenowe.
Dostępne są sakwy, przednie lub tylne, w zależności od rzędu danego konia. Cenne rzeczy (dokumenty, pieniądze, telefon) warto trzymać przy sobie, np. w saszetkach typu nerka.
Co należy zabrać?
Podczas wypraw na Ukrainie towarzyszy nam tabor (samochód na bagaże i sprzęt). W trakcie dnia zabieramy ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy.
- paszport
- gotówka, najlepiej UAH
- sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny
- latarka, najlepiej czołówka
- krem przeciwsłoneczny
- spray na komary
- nakrycie głowy chroniące od słońca
- okulary przeciwsłoneczne
- sprzęt jeździecki (czapsy, rękawiczki itp.)
- płaszcz przeciwdeszczowy
- śpiwór
- klapki do kąpieli
- strój kąpielowy
- opcjonalnie: troki do przymocowania płaszcza przeciwdeszczowego do siodła
Filmy
Zdjęcia
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Jarosław i Paulina
-
fot. Jarosław i Paulina
-
fot. Andriej Smogorżewski
-
fot. Jarosław i Paulina
-
fot. Andriej Smogorżewski
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Jarosław i Paulina
-
fot. Andriej Smogorżewski