Sahara(130)-1-1

Erg Chigaga

Maroko

1 250 

Oto świat wielkich piasków. W ciągu dnia wydmy prażą się w pustynnym słońcu, a nocą kąpią się w srebrzystym blasku Drogi Mlecznej. Ta kraina nomadów i wielbłądów kryje w swoim sercu zielone oazy, sezonowe jeziora i pustynne kwiaty. Witajcie na Saharze!

  • Ilość dni
    11 dni
    Dni w siodle
    6 dni
  • Wielkość grupy
    12
    Dostępnych
  • Standard
    berberyjska karawana (namioty, tabory i śpiew)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
  • Umiejętności
    stęp, kłus, galop

Erg Chigaga to marokański koniec świata. Dalej nie ma już nic, tylko geograficzna granica z Algierią i bezmiar pustyni. Dojechać można tutaj konno, na wielbłądzie lub w samochodzie 4×4, bo nie prowadzą tu drogi. Niewielu turystów dociera do ergu, a warto: przed nami bowiem rozciągają się najwyższe marokańskie wydmy.

Wyprawę zaczniemy od zwiedzania gwarnego i nieco chaotycznego, a jednocześnie pięknego i szalenie ciekawego Marrakeszu. To niezwykłe miasto, które porywa kolorami, dźwiękami, zapachami i bezlikiem niezwykłych miejsc.

Następnie przeniesiemy się do Zagory, miasta u wrót Sahary, skąd wyruszymy w objęcia pustyni. Krajobraz będzie zmieniał się każdego dnia. Po przeprawieniu się przez góry dotrzemy na hamadę – kamienistą pustynie, która stopniowo ustępować pustyni piaszczystej. Trzeciego dnia jazdy konnej osiągniemy Erg Chigaga – jeden z największych, najbardziej dzikich i spektakularnych obszarów wydmowych w Maroku. Przemierzając trasę dotrzemy w miejsca kompletnie bezludne, pośród gór, kamienistej hamady i wydm Sahary, gdzie widok sięga po horyzont i trudno o jakiś punkt odniesienia. Przestrzenie, surowe piękno przyrody, konne przeprawy przez spektakularne i zróżnicowane tereny oraz noce przy ogniu wyznaczą nam rytm kolejnych dni. Wjedziemy też do niewielkich wiosek Berberów, odwiedzimy słynne Ain Ben Hadou, zwiedzimy Marrakesz i Zagorę.

Podczas rajdu codzienne odcinki zajmują około sześciu godzin jazdy. Jeździmy na ogierach, konie są bardzo dobrze ułożone i przygotowane do rajdów. Dla ambitniejszych jeźdźców dostępne jest kilka bardziej żywiołowych rumaków. Całe stado to niemal wyłącznie tzw. „barbaraby”, mie­szanka rasy berberyjskiej z arabską. Średnio mierzą około 160-165 cm w kłębie. W porównaniu z końmi czystej krwi arabskiej są nieco mocniejszej postury i spokojniejsze, właściwie stworzone dla rajdów. Głównym chodem jest stęp, ale nie zabraknie też kłusa i szybkich, rześkich galopów.

Rajd przeznaczony jest dla osób swobodnie jeżdżących konno, sprawnie poruszających się we wszystkich chodach, w tym w szybkich galopach, mających dobrą kontrolę nad koniem indywidualnie i w grupie.

Minimalny wiek uczestników wynosi 15 lat.

Limit wagi jeźdźców na tym rajdzie wynosi 90 kg.

W cenie rajdu:
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • 2 noclegi w riadzie w Marrakeszu
  • 2 noclegi w tradycyjnym hotelu w Zagorze
  • 4 noclegi w namiotach turystycznych
  • 2 noclegi w komfortowych namiotach w pustynnym obozowisku
  • Śniadania i kolacje w Marrakeszu
  • Pełne wyżywienie na pustyni (śniadanie, lunch “na wynos” podczas popasu, kolacja)
  • Transfer z i na lotnisko w Marrakeszu (pierwszego i ostatniego dnia rajdu)
  • Transport z Marrakeszu do Zagory oraz z powrotem
  • Zwiedzanie Aint Ben Hadou
  • Opieka polskiego pilota
  • Opieka lokalnych przewodników na pustyni
Dodatkowe koszty:
  • Bilet lotniczy do i z Marrakeszu
  • Obowiązkowe ubezpieczenie turystyczne uwzględniające jazdę konną (około 300 zł)
  • 2 lunche: w drodze do Zagory i w Ajt Bin Haddu (posiłek w restauracji to koszt 30-40 zł)
  • Opcjonalnie: napiwek dla przewodników (około 50 zł)
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów do zabytków w Marrakeszu, itp.)
  1. Dzień 1 Przybycie do Maroka

    Wszyscy uczestnicy zostają odebrani z lotniska i przewiezieni bezpośrednio do riadu w Marrakeszu. To jedno z najciekawszych miast Maroka, więc zdecydowanie warto w nie wsiąknąć. Zaczynając od placu Dżami al-Fana warto odwiedzić Pałac Bahia, Grobowce Saadytów, Ogrody Majorelle i Le Jardin Secret. Na targach można dostać zawrotu głowy od ilości kramów i sklepików, na których piętrzą się kolorowe dywany, góry przypraw, stosy owoców i oliwek, a wokół pachnie skórą, korzenną kawą, orientalnym jedzeniem i przyprawami. Wieczorem zjemy wspólną kolację na patio lub tarasie w komfortowym, klimatycznym riadzie, w którym spędzimy również pierwszą noc.

  2. Dzień 2 Zagora

    Tego dnia czeka nas podróż busem do Zagory. Trasa prowadzi najpierw przez Atlas Wysoki i słynną przełęcz Tizi n’ Tichka (2260 m n.p.m) krętymi, wijącymi się drogami. Góry zrobią się bardziej skaliste, dzikie i poprzecinane wąwozami – powoli zbliżamy się do Sahary. Za pasmem górskim otworzy się widok na stepową dolinę poprzecinaną polami uprawnymi i ludzkimi osadami domów przyklejonych do górskich zboczy. Następnie docieramy do celu – zimowej stajni w Zagorze. Na noc zatrzymamy się w urokliwym, marokańskim hoteliku, gdzie zjemy kolację po długim dniu w drodze.

  3. Dzień 3 Góry Bani

    Po śniadaniu pakujemy bagaże do taboru, siodłamy konie i rozpoczynamy przygodę. Czeka nas długi dzień. Szlak prowadzi przez krajobraz stepowy, maszerujemy wzdłuż jednej z odnóg Antyatlasu, a zarazem najdłuższego pasma górskiego w Maroku, czyli Gór Bani. Mijamy farmy z uprawą arbuzów, migdałów i lucerny, kępy stepowych traw, małe wydmy. Po drodze będziemy zgrywać się z naszymi końmi, będzie sporo stępa, trochę kłusowania i pierwsze galopy. Na noc zatrzymamy się w obozie położonym pośród niewielkich wydm.

  4. Dzień 4 Hamada

    Dzień rozpoczynamy od przeprawy przez wydmy. Rozgrzejemy się w galopie, a chwilę potem dotrzemy do podnóża gór. Musimy przeprawić się na drugą stronę, więc powoli ruszymy ku szczytowi. Gdy już tam dotrzemy przed nami otworzy się widok na kolejne pasma górskie i hamadę, kamienną pustynię. Ruszymy dalej kamiennymi ścieżkami, przez góry i przełęcze. Pod koniec dnia dotrzemy do obozu w oazie, położonej w wyschniętym wąwozie wyżłobionym pośród wielkich, kamiennych płyt. Kiedyś miejsce to było bazą dla karawan przeprawiających się przez pustynię. Wieczorem zasiądziemy do kolacji pod palmami.

  5. Dzień 5 Erg Chigaga

    Dzień rozpoczniemy śniadaniem, a potem siodłamy konie i wyruszamy w drogę. Przed nami hamada, kamienista pustynia poprzecinana wąwozami, która powoli zacznie zamieniać się w piaski. Krajobraz jest niezwykły: skaliste wąwozy, pasma górskie sięgające horyzontu i rozległe przestrzenie. Następnie wyjedziemy na bardziej ubitą drogę, miniemy zabudowania nomadów i kilka oaz. Nieco dalej dotrzemy nad okresowy zbiornik wodny. Gdy jest w nim woda można natknąć się na zwierzęta, a gdy wyschnie na popękanej ziemi odnaleźć można ślady ptactwa, gazeli i innych zwierząt. Pod koniec dnia dotrzemy do Erg Chigaga, największe i najbardziej dzikie pole wydmowe w Maroku. Obszar jest trudniej dostępne niż popularna pustynia Merzouga i właśnie dlatego tak surowe i puste. Wydmy są tu ogromne, czasami sięgając nawet kilkudziesięciu metrów wysokości, a między nimi rozciągają się płaskie przestrzenie, które kiedyś były dnem jeziora. Niedługo potem dotrzemy do naszej bazy – biwaku pod wielką wydmą z dużymi berberyjskimi namiotami. Mamy tam łóżka i prysznic z gorącą wodą – po kilku dniach na szlaku to prawdziwy luksus.

  6. Dzień 6 Wielkie Wydmy

    Dzisiaj nasze konie odpoczywają. Jeżeli wstaniemy o świcie, to będziemy mieli okazję obejrzeć wschód słońca i obserwować, jak pustynia budzi się do życia. Tego dnia nie mamy jednak żadnych sztywnych ram czasowych. Zjemy śniadanie i ruszamy na wydmy – na wielbłądach. Nie mamy planu i presji aby gdzieś dojechać z zegarkiem na ręku, po prostu ”zwiedzamy” pustynię. Popołudnie i zachód słońca to czas z końmi: robiąc zdjęcia, bawiąc się z nimi i – po prostu – spędzając czas razem. Dla chętnych mamy też sandboarding, czyli zjeżdżanie na desce z wydm – będzie dużo śmiechu i równie dużo… piasku. Nocujemy w tym samym obozie, w łóżkach i z dostępem do prysznica.

  7. Dzień 7 Bezmiar Sahary

    Tego dnia przemierzamy Erg Chigaga. Wokół nas rozciąga się bezmiar pustyni, z jej ogromnymi przestrzeniami, rozłożystymi i kolczastymi akacjami, ogromnymi przestrzeniami pokrytymi piaskiem i kamieniami. Krajobraz jest surowy i bardzo otwarty, trudno w nim o jakiś punkt odniesienia. Czasami można napotkać pasące się antylopy. Po południu docieramy do kolejnego miejsca noclegowego, ukrytego między piaskami. W okolicy kręcą się strusie, niezwykle ciekawskie, czasem wręcz bezczelne i kompletnie niezrażone niczym. Wieczorem rozpalimy ognisko i zjemy kolację pod gwiazdami.

  8. Dzień 8 Przełęcz i pogranicze pustyni

    Po śniadaniu wśród wydm wskakujemy w siodła i ruszamy w drogę powrotną do cywilizacji. Pojedziemy w kierunki przełęczy, po drodze stając na popas pod tamaryszkami, nieopodal osady nomadów. Zdarza się, że miejscowe kobiety – widząc turystów – przynoszą nieco rzeczy na sprzedaż: chusty, drobne rękodzieło, zabawki robione przez ich dzieci. Warto kupić jakąś drobnostkę by wesprzeć lokalną społeczność. Po popasie czeka nas kawałek pieszej przeprawy przez góry, uwieńczony pięknym widokiem ze szczytu. Na koniec dnia czeka nas długi galop o zachodzie słońca, wprost do obozowiska!

  9. Dzień 9 Powrót do Zagory

    Po śniadaniu ostatni raz dosiadamy koni. Zmierzamy na północ, w kierunku Doliny Draa. Podkręcamy tempo, będzie dużo galopów – nie tylko po płaskowyżach, ale też przez wioski i po krętych ścieżkach wijących się pomiędzy ogrodami. Będzie i pustynia, i rzeka, będzie dość szybko, więc za sobą zostawimy sporo kurzu. Do stajni dotrzemy w okolicach lunchu i pożegnamy nasze wspaniałe konie. Popołudnie można spędzić odpoczywając, a wszyscy chętni mogą wybrać się do hammamu i na zakupy w Zagorze lub – po prostu – spędzić leniwie resztę dnia nad basenem. Wieczorem zjemy wspólnie kolację w hoteliku, w którym zostajemy również na noc.

  10. Dzień 10 Filmowa osada

    Choć żegnamy już Zagorę i Dolinę Draa, nasza podróż jeszcze się nie kończy. Dziś odwiedzimy słynną osadę filmową Ajt Bin Haddou – ksar, czyli ufortyfikowaną osadę, którą kinomani rozpoznają z wielu znanych produkcji. Nie do końca wiadomo kiedy ją wybudowano, ale na pewno istniała już w XVI wieku. Będzie czas na spacer wąskimi uliczkami i podziwianie doskonale zachowanej architektury, gdzie rozpoznać można miejsca z wielu filmów i seriali. Będzie czas na zdjęcia i ostatnie spojrzenia na surowy, typowo marokański krajobraz. Wieczorem wrócimy do Marrakeszu i zostaniemy na noc w riadzie.

  11. Dzień 11 Pożegnanie

    To nasz ostatni poranek w Maroku. W zależności od pory lotów możemy jeszcze ruszyć na krótki spacer po mieście lub wypić kawę na dachu riadu i chłonąć ostatnie chwilę w Marrakeszu. W końcu jednak nadejdzie czas by jechać na lotnisko i ruszyć w drogę powrotną do domu.

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.
fot. Maroc a cheval
fot. Agnieszka Sito
fot. Agnieszka Sito

W trakcie rajdu dwie noce spędzamy w riadzie w Marrakeszu, dwie w hoteliku w Zagorze, a pozostałe sześć obozując na pustyni.

W Marrakeszu nocujemy w riadzie położonym niedaleko placu Dżami al-Fana, czyli serca całego miasta. Wokół rozciąga się medyna. Architektura jest bardzo charakterystyczna: zewnętrzne ściany domów pozbawione są okien, co ma chronić przed upałem. Wszystkie pomieszczenia zwrócone są w kierunku wewnętrznego dziedzińca, często ozdobionego sadzawką lub fontanną. Na dachach budynków znajdują się tarasy, na którym tradycyjnie spędza się czas wieczorem.

Hotel w Zagorze również cechuje się dobrym standardem. Jest położony w oazie ciągnącej się wzdłuż rzeki Draa. Pomieszczenia mieszkalne otoczone są przez bujną roślinność: palmy, krzewy i różnokolorowe kwiaty. Atmosfera jest tutaj odmienna niż w Marrakeszu, ponieważ południe Maroka to zupełnie inny świat.

Na trasie właściwego rajdu grupa nocujemy w obozowiskach, głównie w namiotach turystycznych. Grube pianki służą za materace. Każdemu uczestnikowi rajdu przysługuje jeden prysznic dziennie. Dysponujemy namiotem prysznicowym, wiadrem z podgrzaną wodą oraz kubkiem do polewania. Poza pierwszym i ostatnim dniem rajdu nie mamy dostępu do elektryczności. W razie potrzeby można jednak doła­dować telefon z ładowarki samochodowej.

Dwie z nocy na pustyni zaplanowane są w malowniczym, tradycyjnym obozie berberyjskim. Śpimy wówczas w dużych namiotach z łóżkami, z dostępem do prysznica i ciepłej wody.

W Marrakeszu zapewnione są śniadania kontynentalne (pieczywo, ciasto, dżemy, jajka, kawa, sok pomarańczowy itp.) oraz pyszne, tradycyjne kolacje na ciepło. Trzy lunche, podczas przejazdu do Zagory, Marrakeszu i Ajt Bin Haddou, należy zakupić samodzielnie.

Na pustyni polową kuchnią opiekuje się kucharz. Śniadania są raczej proste: płaski chleb marokański, dżemy, kremy orzechowe, miód, ser topiony, olej arganowy i amlou, czyli pasta arganowa (tradycyjnie Berberowie na śniadanie spożywają właśnie chleb maczany w oleju i paście). Lunch to różne rodzaje sałatek warzywno-owocowych, makaron lub ryż, a także ryby. Na kolację natomiast serwowane są tradycyjne potrawy typu tajin lub kuskus.

W Maroku pijemy wodę butelkowaną (osobom o wrażliwym przewodzie pokarmowym rekomendujemy także używanie jej do mycia zębów). Nie może także zabraknąć orzeźwiającej berberyjskiej herbaty (z dodatkiem mięty i cukru). Do kolacji podawana jest butelka wina.

Należy pamiętać, że Maroko to kraj muzułmański i dostęp do alkoholu może być utrudniony.

 

 

 

 

Sprzęt jeździecki

Używamy typowych angielskich siodeł, przede wszystkim wszechstronnych. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, używamy wędzidła. Sprzęt właściwie nie różni się od europejskiego.

Dodatkowo każdy koń wyposażony jest w dwie duże sakwy. Przewozimy w nich zapasy wody, lunch oraz inne podręczne przedmioty. Cenne rzeczy, jak telefon czy dokumenty, zdecydowanie warto przechowywać w nerkach przytroczonych do pasa.

Co należy zabrać?

Organizacja naszych rajdów w Maroku jest komfortowa. Dysponujemy taborem w postaci dużego samochodu. Obsługa codziennie rano pakuje na niego sprzęt biwakowy oraz bagaże towarzyszy, a następnie przewozi je na miejsce kolejnego noclegu. Ze sobą zabieramy jedynie te rzeczy, które potrzebne są na dzień jazdy.

Szczegółową listę, wraz z naszym komentarzem i poradami, roześlemy wszystkim uczestnikom miesiąc przed rajdem.

  • paszport
  • gotówka, najlepiej EUR
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny
  • ciepły śpiwór (komfort 0 stopni)
  • latarka, najlepiej czołówka
  • krem przeciwsłoneczny z filtrem 50+
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • okulary przeciwsłoneczne
  • sprzęt jeździecki (sztyblety, rękawiczki itp.)
  • lekki płaszcz przeciwdeszczowy
  • kostium kąpielowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
  • podstawowa apteczka osobista
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
17 grudnia 2026 - 27 grudnia 2026
Zaciąg, polski pilot
1 250 
9
20 stycznia 2027 - 30 stycznia 2027
Pełna grupa, polski pilot
1 250 
0