Kachecki Szlak Wina

Gruzja

1720 

Gruzja słynie z wielu rzeczy. Trudno powiedzieć, czy na pierwszym miejscu znajduje się wino, czy też gruzińska gościnność i zamiłowanie do przyjmowania gości. Nasz oryginalny szlak na nizinach Kachetii przebiega przez część regionu uważanego przez Gruzinów za kolebkę wina. Twierdzenie to nie jest bezpodstawne. Tutaj, u podnóża Wielkiego Kaukazu, archeolodzy znaleźli pestki winogron i ceramikę do produkcji oraz przechowywania wina datowane na 6000 lat przed naszą erą. Od tego czasu miejscowa ludność zajmuje się uprawą winorośli i produkcją wina. Ruszamy odwiedzić liczne winnice i winiarnie, zarówno te większe, niektóre o ugruntowanej pozycji międzynarodowej, jak i te małe, rodzinne, znane tylko lokalnie. Dzielne tuszeckie konie, dobrze zaopatrzone kachetyjskie piwniczki z winem i bogata kuchnia gruzińska pasują do siebie idealnie.

  • Ilość dni
    10 dni
    Dni w siodle
    6
  • Wielkość grupy
    10
    Dostępnych
  • Standard
    Gruzińska gościnność (wygodnicko, objedzeni i lekko dziabnięci)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
  • Umiejętności
    stęp, kłus, galop

Nasz autorski szlak biegnie w nizinnej części Kachetii, słynnego regionu winiarskiego u podnóża gór Wielkiego Kaukazu. Jest to prawdopodobnie jedno z pierwszych – jeśli nie najstarsze – miejsc na świecie, w którym kiedykolwiek produkowano wino. Region obfituje w winnice i winiarnie, zarówno te duże, produkujące na większą skalę i eksportujące swoje produkty, jak i małe, lokalne marani (gruzińskie słowo oznaczające winiarnię), których wina można degustować jedynie tam, na miejscu. Podczas rajdu będziemy jeździć konno do wybranych miejsc, które serwują zarówno świetne wino, jak i znakomite gruzińskie jedzenie.

Winiarnie, które odwiedzimy, produkują zarówno tradycyjne, gruzińskie wina, jak i wina w stylu europejskim. Niektóre z większych produkują wino zarówno współczesnymi, jak i tradycyjnymi metodami, inne są wierne jedynie starym, tradycyjnym procedurom produkcji wina w kwewri, specjalnych glinianych naczyniach wkopanych w ziemię. Oprócz degustacji wina zobaczymy także pola, na których uprawia się winorośle, a także winiarnie, w których wino jest wytwarzane, butelkowane i przechowywane. A potem będziemy degustowali dalej.

Duża część wyprawy kręci się również wokół gruzińskich potraw. Kuchnia lokalna jest bardzo charakterystyczna, bogata w tradycje i bardzo różnorodna. Dolina Alazani, po której jeździmy, to jeden z najważniejszych regionów winiarskich Gruzji, ale ma też swoją, specyficzną, regionalną kuchnię. Podczas rajdu skosztujemy zarówno dań lokalnych, typowych dla Kachetii, jak i tych popularnych w całej Gruzji, a w niektórych przypadkach także poza jej granicami, jako że kuchnia gruzińska staje się coraz bardziej popularna w wielu krajach Europy.

Gruzini uwielbiają jeść i pić, a wspólne spożywanie posiłków przy jednym stole jest głęboko zakorzenione w gruzińskiej kulturze. Robią to przy każdej możliwej okazji i bez niej, po prostu dla przyjemności. Jeśli jest coś, co Gruzini kochają bardziej od jedzenia i picia we własnym towarzystwie, to jedzenie i picie z przyjaciółmi z dalekich stron. Przyjmowanie gości to ich ulubione zajęcie, a gruzińska gościnność nie ma sobie równych.

Nasza gruzińska ekipa składa się z górali, zarówno z Tuszetii, jak i sąsiednich regionów, niektórzy z nich niemal dosłownie wychowali się w siodle. Czas od wiosny do jesienie spędzają na Kaukazie, a drugą połowę roku tutaj, na nizinach. Stanowią niewielką, dość zwartą społeczność, w której wiele osób się zna, często łączą ich więzi rodzinne i stare przyjaźnie.

Codzienne odcinki konne zajmują około czterech do pięciu godzin. Krajobraz jest zróżnicowany, trochę górzysty (w końcu jesteśmy u podnóża Kaukazu), pagórkowaty i zalesiony, a także płaski, biegnący przez pola i wzdłuż rzeki Alazani. Będziemy jechać zarówno przez lasy, łąki, pola i zbocza niewielkich gór, jak i wjeżdżać do mniejszych i większych wiosek, gdzie życie toczy się swoim rytmem. Choć w okolicy nie ma specjalnie dużego ruchu, to czasami poruszać będziemy się również po drogach publicznych, wjeżdżać do wsi i miasteczek, mieszając się z normalnym, lokalnym ruchem drogowy,. Ale nie martwcie się, nasze konie są przyzwyczajone do wszelkiego rodzaju samochodów i pojazdów i – jak zobaczycie – nie boją się niczego. Poruszanie się konno po okolicy jest czymś zupełnie normalnym, w regionie powszechnie występują konie, a stada owiec, krów i kóz często chodzą po drogach i tamują ruch. Wiele osób jeździ konno i kocha konie, które są nieodłączną częścią gruzińskiej tożsamości i tradycji. Miejscowi szanują jeźdźców i cieszą się, gdy ludzie jeżdżą konno. Niejednokrotnie będziemy witani i pozdrawiani, zarówno przez kierowców, jak i pieszych.

W cenie rajdu:
  • 2 noclegi w hotelu w Tbilisi
  • 7 noclegów w winnicach, domach gościnnych i hotelach w Kachetii
  • Śniadania i kolacje w Tbilisi
  • Pełne wyżywienie w Kachetii (śniadanie, lunch “na wynos” podczas popasu, kolacja)
  • Transfer z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu)
  • Transport z Tbilisi do Kachetii oraz z powrotem
  • Opieka lokalnych przewodników w Kachetii
  • Opieka pilota
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty wysokiego ryzyka
Dodatkowe koszty:
  • Bilety lotnicze do i z Gruzji
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
  • Opcjonalnie: dopłata do pokoju jednoosobowego
  1. Dzień 1 Przybycie do Gruzji

    Każdy uczestnik zostaje odebrany z lotniska i przewieziony bezpośrednio do hotelu. Z uwagi na różny czas przybycia poszczególnych osób, w tym dniu nie ma zaplanowanych wspólnych atrakcji. Czas wolny można wykorzystać na zwiedzanie Tbilisi, wieczorem ruszamy zaś na kolację.

  2. Dzień 2 Witamy w Kachetii

    Po śniadaniu nie spieszymy się, bo samochody przyjadą po nas w południe. Opuszczamy Tbilisi i kierujemy się do Kwemo Alwani, w Kachetii, u podnóża gór Wielkiego Kaukazu. Przejazd zajmie około 2,5 godziny. Zakwaterujemy się w domu gościnnym i wyruszymy, na razie jeszcze – samochodami, do dwóch małych, lokalnych winnic. Pierwsza z nich, mieszcząca się w niewielkim budynku ozdobionym antykami, narzędziami winiarskimi i wizerunkami przodków, to stosunkowo nowe miejsce, założone przez lokalnych winiarzy zajmujących się także produkcją smakowej czaczy. Spróbujemy niektórych z ich win i zjemy obiad. Następnie przeniesiemy się do innej lokalnej winiarni, mieszczącej się w starym domu i oferującej zarówno wino, jak i domowe trunki, których skosztujemy w stuletniej piwniczce. Następnie wrócimy do naszego pensjonatu, gdzie będziemy mieli czas na odświeżenie się przed rozpoczęciem tradycyjnej gruzińskiej supry. Serwowanych będzie kilka rodzajów sera gruzińskiego, smażony na węglu mtsvadi – gruziński szaszłyk, pstrąg, grzyby, sałatki i inne dania.

  3. Dzień 3 Konia i w drogę!

    Po śniadaniu w pensjonacie wyruszamy na spotkanie z końmi. Nasi przewodnicy dopasują wierzchowce i jeźdźców, a następnie wyruszamy ku przygodom w Kachetii! Najpierw jedziemy na północny wschód, przez pola i łąki, mając za plecami klasztor Alawerdi, a przed nami wspaniały widok na Wielki Kaukaz. Zatrzymamy się na lunch w Argokhi, w dość dużej, rodzinnej winnicy, która produkuje i eksportuje zarówno tradycyjne wina gruzińskie, jak i te w typie europejskim, których – oczywiście – spróbujemy. Zanim ponownie wskoczymy w siodła możemy wybrać się na spacer po winnicy i okolicznych polach. Miejsce do którego zmierzamy znajduje się po drugiej stronie góry. Przejdziemy przez las, położony na terenie małego rezerwatu przyrody Babaneuri. Następnie zjedziemy do wioski i dotrzemy do winnicy, winiarni i kompleksu hotelowego, w którym zatrzymamy się na noc. W hotelu mamy do dyspozycji taras z widokiem na okoliczne pola, góry Kaukazu i klasztor Alawerdi, a także zewnętrzny basen – o ile pogoda dopisze. Wieczorem czeka na nas obfita kolacja i ciekawy wybór win.

  4. Dzień 4 Podnóże Kaukazu

    Rano zjemy śniadanie, osiodłamy konie i wyruszymy w drogę. Najpierw przez mały rezerwat przyrody, a dalej skierujemy się na wschód, w stronę wioski Pszaweli, skąd słynna górska droga do Tuszetii zaczyna wspinać się na Kaukaz. Okrążymy Pszaweli od północy, krajobraz będzie się wznosił i opadał. Duża część dzisiejszej części szlaku przebiega przez tereny zalesione, więc co jakiś czas będziemy mieli ładne widoki zarówno na niziny, jak i góry. W połowie dnia jazdy zatrzymamy się na lunch. W zależności od pogody odwiedzimy małą, lokalną restaurację lub odpoczniemy i zjemy na świeżym powietrzu, w pozostałościach XVII-wiecznej twierdzy lub w innym miejscu z ładnym widokiem na okolicę. Po południu zjedziemy w dół lokalną drogą do Artany i dotrzemy do celu: stosunkowo dużej winiarnią z ośrodkiem gościnnym, otoczonej polami winorośli. Do naszej dyspozycji są różne udogodnienia, w tym sauna (i odkryty basen, jeśli pozwala na to pogoda), oraz wiele miejsc do relaksu, jedzenia, delektowania się winem produkowanym na miejscu i odpoczynku. Znajduje się tam mały garaż, w którym stoi kilka starych, radzieckich samochodów, w tym pojazd należący niegdyś do drugiego prezydenta Gruzji Eduarda Szewardnadze. Spędzimy tu dwie noce.

  5. Dzień 5 Konno i na kuchni

    Ten dzień podzielony jest na dwie części: wypad konny po okolicy oraz warsztaty kuchni gruzińskiej. Jeśli pogoda nas nie zaskoczy, to po śniadaniu siodłamy i ruszamy w trasę. Jeśli prognoza będzie bardziej obiecująca po południu, to zmienimy porządek dnia. Spędzimy 3-4 godziny w siodle, jadąc do pobliskiego klasztoru, dotrzemy do jeziora Lopota i wodospadu, a następnie ruszymy w drogę powrotną. Po dotarciu do naszej winnicy zjemy lunch i rozpoczniemy warsztaty. Dzisiejsze zajęcia obejmują zagadnienia fundamentalne: gotowanie i gorzelnictwo. Pod okiem lokalnych fachowców nauczymy się przygotowywać podstawowe dania gruzińskie oraz przyrządzać wino i czaczę. Wieczorem zjemy razem kolację, przetrzebimy nieco piwniczkę naszych gospodarzy, zrelaksujemy się w saunie i wspólnie spędzimy wieczór.

  6. Dzień 6 Stary człowiek i wino

    Po śniadaniu siodłamy konie i opuszczamy Artanę. Na początku podążamy wzdłuż rzeki i okrążamy wioskę Lapankuri. Następnie udamy się na południe, do Gremi, dawnej stolicy Kachetii. Nasz szlak tego dnia biegnie u podnóża Kaukazu, zarówno po płaskim, jak i pagórkowatym terenie, przez las i otwarte przestrzenie. Po zjechaniu z wyższej partii trasy ponownie przeprawimy się przez rzekę i dotrzemy do Eniseli. Czeka tam na nas mały, przytulny dom gościnny z solidną piwnicą z winami oraz ładnym widokiem na klasztor Gremi. Właściciel to niesamowity, ekscentryczny człowiek o wielu talentach, który kocha wino, a proces wytwarzania wina podniósł do rangi rytuału. Jest także zapalonym kucharzem, czego będziemy mieli okazję doświadczyć. Specjalizuje się także w średniowiecznej architekturze kachetyjskiej, rzeźbi w drewnie i… hoduje psy pasterskie. Zatrzymujemy się w jego winnicy i pensjonacie na kolację, nocleg i długie, ciekawe opowieści.

  7. Dzień 7 Kacheckie wioski

    Rano, po śniadaniu, siodłamy i wyruszamy w dalszą drogę. Najpierw kierujemy się w stronę wioski Skakriani i kawałek na północ, do Lapankuri. Szlak prowadzi przez las, u podnóża jednej z gór. Po drodze dotrzemy do małego klasztoru i ruin zamku, który dawno temu strzegł tej okolicy. Następnie wyjedziemy na otwarty teren, na pola otaczające Napareuli. Przejedziemy przez wieś i dotrzemy do bardzo ładnej winnicy połączonej z przytulnym hotelem i… muzeum wina. Winiarnia, prowadzona przez braci bliźniaków, produkuje kilka rodzajów win, zarówno gruzińskich, jak i w typie europejskim, a także serwuje pyszne jedzenie. Jest też kryty basen, na którym można się zrelaksować wieczorem, z czego na pewno skorzystamy!

  8. Dzień 8 Alazani i Alvani

    Po śniadaniu osiodłamy nasze konie po raz ostatni. Przewodnicy wybiorą jedną z tras, w zależności od aktualnego poziomu rzeki Alazani. Można jechać północnym brzegiem rzeki, a jeśli stan wody nie jest zbyt wysoki, możemy przeprawić się na drugą stronę, jechać wzdłuż brzegu i ponownie przekroczyć rzekę. W drugim scenariuszu pojedziemy na północ, częściowo drogą, a potem przez pola, w stronę Pszaweli, co da nam więcej okazji do radosnych galopów. Późnym popołudniem wrócimy do Alwani, gdzie rozpoczęliśmy naszą przygodę. Czas podziękować naszym koniom za ich wspaniałą pracę i pożegnać się. Zameldujemy się w znanym nam już pensjonacie. Wieczorem zaś zasiądziemy do naszej ostatniej kolacji w Kachetii.

  9. Dzień 9 Powrót do Tbilisi

    Tego dnia nie ma pośpiechu, możemy nacieszyć się naszym ostatnim śniadaniem w Kachetii. Zanim jednak wrócimy do Tbilisi mamy jeszcze czas na zwiedzanie okolicy: możemy ruszyć do klasztoru Alawerdi i na spacer po mieście Telawi. Po południu udamy się do Tbilisi. Zameldujemy się w tym samym rodzinnym hotelu, odświeżymy się, a wieczorem zjemy ostatnią, pożegnalną kolację w restauracji w centrum miasta.

  10. Dzień 10 Pożegnanie z Gruzją

    Opuszczamy Gruzję. Każdy zostanie odwieziony na lotnisko w Tbilisi lub na autobus do Kutaisi.

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.
fot. z archiwum przewodnika
fot. z archiwum przewodnika
fot. z archiwum przewodnika

W Tbilisi grupa nocuje się w małym hotelu rodzinnym o europejskim standardzie. Śniadania serwowane są w hotelu (drugiego i ostatniego dnia), a pierwszego i ostatniego wieczoru udamy się na kolacje do jednej z restauracji w centrum miasta.

Będąc w Kachetii wieczory i noce spędzamy w winiarniach i winnicach, nocując w pensjonatach, wygodnych pokojach, domkach lub hotelach rodzinnych. Ponieważ zaplanowaliśmy trasę tak, aby prowadziła przez różne miejsca, ich wielkość i standard różnią się, ale wszystkie są przytulne i wygodne, a w niektórych z nich mamy do swojej dyspozycji sauny i baseny.

Podczas wycieczki będziemy delektować się gruzińską kuchnią i winem w całej ich okazałości, weźmiemy udział w warsztatach kulinarnych, a jeśli będziecie mieli ochotę niektóre posiłki pogotujemy wspólnie z naszymi gospodarzami. Jeśli takie nazwy jak chinkali, chaczapuri, lobio, mtsvadi, czakapuli, kharczo czy szkmeruli nie brzmią znajomo, to podczas rajdu poznacie je dobrze i będzie to bardzo przyjemna dla ucha melodia. Jeźdźcy zaznajomieni już z gruzińskimi potrawami i napojami będą cieszyć się tymi, które już znają i kosztować wielu innych.

Nasz rajd kręci się wokół wina, dlatego nie tylko spróbujemy ich szerokiej gamy (wraz z innymi trunkami), ale także zobaczymy z bliska proces powstawania gruzińskiego wina. Nasi gospodarze oprowadzą nas po swoich winnicach i opowiedzą trochę o swoich winach, nieustannie zachęcając do jego degustowania.

 

 

Sprzęt jeździecki

Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość grubą, miękką, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas lub rzemień, skórzany lub sznurkowy, który jednocześnie służy za element popręgu. Dodatkowo stosuje się podogonie i – przeważnie – napierśnik.
Gruzińskie siodła są bardzo wygodne. Każdy, kto pojeździł w nich kilka dni, wspaniale je wspomina.

W Tuszetii korzysta się raczej z długich puślisk (Gruzini preferują pełny dosiad, z nogami z przodu), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, używamy wędzideł.

Każdy jeździec ma do dyspozycji sakwy na płaszcz/kurtkę, butelkę wody czy inne podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (np. telefon) należy wozić w szczelnie zamkniętej nerce u pasa.

Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim nietypowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Cała konstrukcja jest też idealna do troczenia dużej ilości bagaży.

Na miejscu dostępne są proste kaski jeździeckie po wcześniejszym uzgodnieniu.

 

Co należy zabrać?

Trasa rajdu w Kachetii wiedzie zarówno przez lekko górzyste i pagórkowate tereny podnóża Kaukazu, jak i przez pola, winnice oraz okoliczne wioski i miasteczka. Grupie konnej asystuje samochód bagażowy, można więc spakować się w normalną walizkę.

  • paszport – rekomendujemy, obywatele RP mogą wjeżdżać do Gruzji na podstawie dowodu osobistego
  • gotówka, najlepiej USD lub EUR
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny, powerbank
  • nerka lub niewielki plecak (na dokumenty, telefon)
  • manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • buty jeździeckie lub trekkingowe
  • płaszcz przeciwdeszczowy
  • strój kąpielowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
6 listopada 2025 - 15 listopada 2025
Zaciąg, polskojęzyczny przewodnik, polski pilot (Paweł)
1720 
1