Kraina Nomadów
Witamy w Parku Narodowym Iriki! Te surowe rubieże, tuż przy granicy z Algierią, są królestwem pustynnych nomadów. Napotkamy tu rozległe płaskowyże idealne do galopów, dotrzemy do zagubiony w czasie i przestrzeni wioski, odkryjemy obsypane kwiatami saharyjskie łąki. Dołączymy także do karawany i na wielbłądach będziemy przemierzać wydmy. Jednak pustynia to nie tylko piach, wbrew pozorom skrywa sporo życia, o czym przekonacie się po drodze.
-
Ilość dni11 dniDni w siodle6 dni
-
Wielkość grupy12Dostępnych
-
Standardberberyjska karawana (namioty, tabory i śpiew)Bagażbez limitu kgWyżywienielokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
-
Umiejętnościstęp, kłus, galop
Wyprawa rozpoczyna się w Marrakeszu. Miasto jest barwne, pełne zapachów, nieco chaotyczne, a jednocześnie piękne i szalenie ciekawe. Gwar stolicy Maroka mocno kontrastuje z bezmiarem i ciszą pustyni czekającymi nas w kolejnych dniach.
Z Marrakeszu ruszamy przez Atlas Wysoki, pokonując słynną przełęcz Tizi n’Tichka i obserwując, jak krajobraz stopniowo staje się coraz bardziej skalisty, suchy i surowy. Po drugiej stronie gór otwierają się stepowe doliny, osady przyklejone do zboczy i pierwsze przestrzenie zapowiadające Saharę. Na skraju pustyni, w okolicach Foum Zguid, kończy się bardziej cywilizowana część podróży, a zaczyna właściwa konna wyprawa przez pustynne Maroko.
Pierwsze dni w siodle prowadzą przez kamieniste pustkowia, rozległe równiny i okolice księżycowych gór majaczących na horyzoncie. To teren surowy, ale pełen śladów dawnego życia – wśród kamieni można wypatrzyć kryształy soli, skamieniałe muszle, odciski roślin, a czasem nawet meteoryty. W miarę zagłębiania się w coraz bardziej odludne tereny pustynia zmienia charakter: pojawiają się akacje, tamaryszki, trawy i fragmenty krajobrazu przypominające bardziej sawannę niż klasyczne morze piasku. Ten obszar, położony pomiędzy rzeką Draa, a południowym podnóżem Antyatlasu, od 1994 roku ma status parku narodowego. W okolicach wyschniętego jeziora Iriki przestrzeń otwiera się szeroko aż po horyzont, dając idealne warunki do szybszej jazdy. Po deszczach ten sam obszar potrafi zmienić się nie do poznania – ziemia zieleni się, pojawiają się kwiaty, a powietrze pachnie rumiankiem i dziką rukolą.
Tempo jazdy jest zróżnicowane: są spokojne odcinki przez kamieniste i piaszczyste partie, ale też długie, otwarte przestrzenie jakby stworzone do galopów, choćby po dnie sezonowego jeziora, gdzie konie mogą ruszyć szeroko przed siebie po tym niezwykłym terenie. Później szlak zaczyna prowadzić przez coraz większe wydmy, a krajobraz stopniowo przechodzi w miękkie, piaszczyste „góry” Sahary. W stałym obozie między wielkimi wydmami przychodzi czas na odpoczynek koni, spokojniejszy dzień na pustyni, przejażdżkę na wielbłądach, zdjęcia o zachodzie słońca i sandboarding.
W dalszej części trasy jedziemy przez małe wydmy, piaszczyste ścieżki, otwarte przestrzenie, zarośla i wyschnięte koryta rzek. Po drodze można wypatrywać stad wielbłądów, antylop oraz drobnych pustynnych zwierząt, które pojawiają się nagle i równie szybko znikają między roślinnością a piaskiem. Szczególnie niezwykły jest biwak w okolicy parku strusi, gdzie pustynia staje się bardziej zielona i żywa, a ciekawskie ptaki potrafią podchodzić bardzo blisko ludzi i koni. Ostatnie dni konnej trasy prowadzą przez hamadę, wydmy i tamaryszki, ale coraz wyraźniej czuć już powrót w stronę zamieszkanych terenów.
Po pożegnaniu z końmi wyprawa kończy się wizytą w Ajt Bin Haddou, słynnym ufortyfikowanym ksarze znanym z wielu filmów, a następnie powrotem do Marrakeszu. Po tygodniu na pustyni miasto jest jeszcze bardziej intensywne niż na początku podróży.
Codzienne odcinki zajmują około sześciu godzin jazdy. Jeździmy na ogierach, konie są bardzo dobrze ułożone i przygotowane do rajdów. Dla ambitniejszych jeźdźców dostępne jest kilka bardziej żywiołowych rumaków. Całe stado to niemal wyłącznie tzw. „barbaraby”, mieszanka rasy berberyjskiej z arabską. Średnio mierzą około 160-165 cm w kłębie. W porównaniu z końmi czystej krwi arabskiej są nieco mocniejszej postury i spokojniejsze, właściwie stworzone dla rajdów. Głównym chodem jest stęp, ale nie zabraknie też kłusa i sporej ilości długich, rześkich galopów.
Dodatkowo w trakcie wyjazdu zaplanowana jest całodniowa wyprawa w karawanie wielbłądów.
Rajd przeznaczony jest dla osób swobodnie jeżdżących konno, sprawnie poruszających się we wszystkich chodach, w tym w szybkich galopach, mających dobrą kontrolę nad koniem indywidualnie i w grupie.
Minimalny wiek uczestników wynosi 15 lat.
Limit wagi jeźdźców na tym rajdzie wynosi 90 kg.
- Koń z pełnym rzędem jeździeckim
- 2 noclegi w riadzie w Marrakeszu
- 5 noclegów w namiotach turystycznych
- 3 noclegi w komfortowych namiotach w pustynnych obozowiskach
- Śniadania i kolacje w Marrakeszu
- Pełne wyżywienie na pustyni (śniadanie, lunch “na wynos” podczas popasu, kolacja)
- Transfer z i na lotnisko w Marrakeszu (pierwszego i ostatniego dnia rajdu)
- Przejazd z Marrakeszu oraz z powrotem
- Opieka polskiego pilota
- Opieka lokalnych przewodników na pustyni
- Wyprawa na wielbłądach na wydmy
- Bilet lotniczy do i z Marrakeszu
- Obowiązkowe ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty wysokiego ryzyka (około 300 zł)
- Lunch w drodze do i z PN Iriki (posiłek w restauracji to koszt rzędu 40 zł)
- Opcjonalnie: napiwek dla przewodników
- Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
- Dzień 1 Przybycie do Maroka
- Dzień 2 Obrzeża Sahary
- Dzień 3 Wgłąb pustyni
- Dzień 4 Sawanna i jezioro, którego nie ma
- Dzień 5 Wielkie wydmy
- Dzień 6 Pustynna karawana
- Dzień 7 Wielbłądy i tamaryszki
- Dzień 8 Algierska granica i strusie
- Dzień 9 Ostatni dzień w siodle
- Dzień 10 Ajt Bin Haddu i Marrakesz
- Dzień 11 Pożegnanie
W Marrakeszu nocujemy w riadzie położonym niedaleko placu Dżami al-Fana, czyli serca całego miasta. Wokół rozciąga się medyna. Architektura jest bardzo charakterystyczna: zewnętrzne ściany domów pozbawione są okien, co ma chronić przed upałem. Wszystkie pomieszczenia zwrócone są w kierunku wewnętrznego dziedzińca, często ozdobionego sadzawką lub fontanną. Na dachach budynków znajdują się tarasy, na których tradycyjnie spędza się czas wieczorem.
Na trasie właściwego rajdu grupa nocuje głównie w namiotach turystycznych. Grube pianki służą za materace. Każdemu uczestnikowi rajdu przysługuje jeden prysznic dziennie. Dysponujemy namiotem prysznicowym, wiadrem z podgrzaną wodą oraz kubkiem do polewania. W ciągu tygodnia na pustyni i w Parku Narodowym Iriki nie mamy dostępu do normalnych źródeł zasilania. W razie potrzeby można jednak doładować telefon z ładowarki samochodowej.
Trzy noce na pustyni zaplanowane są w malowniczych, tradycyjnych obozach. Śpimy wówczas w dużych namiotach z łóżkami, z dostępem do prysznica i ciepłej wody.
W Marrakeszu zapewnione są śniadania kontynentalne (pieczywo, ciasto, dżemy, jajka, kawa, sok pomarańczowy itp.) oraz pyszne, tradycyjne kolacje na ciepło. Lunch podczas przejazdu do i z PN Iriki należy zakupić samodzielnie.
Na pustyni polową kuchnią opiekuje się kucharz. Śniadania są raczej proste: płaski chleb marokański, dżemy, kremy orzechowe, miód, ser topiony, olej arganowy i amlou, czyli pasta arganowa (tradycyjnie Berberowie na śniadanie spożywają właśnie chleb maczany w oleju i paście). Lunch to różne rodzaje sałatek warzywno-owocowych, makaron lub ryż, a także ryby. Na kolację natomiast serwowane są tradycyjne potrawy typu tajin lub kuskus.
W Maroku pijemy wodę butelkowaną (osobom o wrażliwym przewodzie pokarmowym rekomendujemy także używanie jej do mycia zębów). Nie może także zabraknąć orzeźwiającej berberyjskiej herbaty (z dodatkiem mięty i cukru). Do kolacji podawana jest butelka wina.
Należy pamiętać, że Maroko to kraj muzułmański i dostęp do alkoholu może być utrudniony.



Sprzęt jeździecki
Używamy typowych angielskich siodeł, przede wszystkim wszechstronnych. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, używamy wędzidła. Sprzęt właściwie nie różni się od europejskiego.
Dodatkowo każdy koń wyposażony jest w dwie duże sakwy. Przewozimy w nich zapasy wody, lunch oraz inne podręczne przedmioty. Cenne rzeczy, jak telefon czy dokumenty, zdecydowanie warto przechowywać w nerkach przytroczonych do pasa.
Co należy zabrać?
Organizacja naszych rajdów w Maroku jest komfortowa. Dysponujemy taborem w postaci dużego samochodu. Obsługa codziennie rano pakuje na niego sprzęt biwakowy oraz bagaże towarzyszy, a następnie przewozi je na miejsce kolejnego noclegu. Ze sobą wystarczy zabrać jedynie najpotrzebniejsze rzeczy.
Szczegółową listę, wraz z naszym komentarzem i poradami, roześlemy wszystkim uczestnikom miesiąc przed rajdem.
- paszport
- gotówka, najlepiej EUR
- sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny
- ciepły śpiwór (komfort 0 stopni)
- latarka, najlepiej czołówka
- krem przeciwsłoneczny
- nakrycie głowy chroniące od słońca
- okulary przeciwsłoneczne
- sprzęt jeździecki (sztyblety, rękawiczki itp.)
- lekki płaszcz przeciwdeszczowy
- klapki do kąpieli pod prysznicem
- środki na trawienie (probiotyki, stoperan)
Zdjęcia
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Agnieszka Sito
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Maroc a cheval
-
fot. Maroc a cheval
| Termin | Status rajdu | Cena | Miejsca | |
|---|---|---|---|---|
27 grudnia 2026 - 6 stycznia 2027
|
Zaciąg, polski pilot, *rajd noworoczny* |
1 250 € |
5 |
|
7 stycznia 2027 - 17 stycznia 2027
|
Zaciąg, polski pilot |
1 250 € |
8 |