fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy

Majorka

Hiszpania

2210 

Wyruszamy na Majorkę! Z samego serca wyspy wyprawiać się będziemy w jej urokliwe zakamarki, zarówno te bardziej popularne, jak i niemal zupełnie nieznane turystom. Wyruszymy do Doliny Pomarańczy, podążymy śladami dawnej, nieistniejącej już trasy kolejowej, dotrzemy do klasztoru Lluc, pogalopujemy brzegiem morza i odpoczniemy na plażach. Majorka zachwyca widokami, klimatem, historią, dziedzictwem i kulturą. Nie zabraknie również pysznej kuchni śródziemnomorskiej i świetnych, lokalnych win. Naszą główną bazą wypadową będzie gospodarstwo, którego historia sięga 1239 roku, prowadzone przez rodzinę niesamowitych, majorkańskich koniarzy i ich międzynarodowy zespół.

  • Ilość dni
    8 dni
    Dni w siodle
    5 dni
  • Wielkość grupy
    8
    Dostępnych
  • Standard
    iberyjska gościnność: wygodnie i dla smakoszy
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
  • Umiejętności
    stęp, kłus, galop

Rajd na Majorce zachwyca pod każdym względem. Piękno natury, niezwykli gospodarze, wspaniałe konie, historyczne miejsca i znakomita kuchnia to recepta na wspaniałą przygodę, a to tylko część atrakcji, które czekają nas na miejscu. Z położonej w sercu Majorki farmy, której historia sięga średniowiecza, wyruszymy w cztery strony wyspy by zachwycać się krajobrazami, naturą, trasami, dziedzictwem i smakami tej przepięknej wyspy.

Podczas rajdu zwiedzimy rozległy teren farmy, na której spędzamy większość nocy. Gospodarstwo należy do goszczącej nas rodziny, rdzennych mieszkańców Majorki od wielu pokoleń. Rodzina Ferrer hoduje bydło i owce, uprawia owoce i warzywa, a nade wszystko kocha konie i prowadzi niezwykły ośrodek jeździecki. Cała rodzina to absolutnie zapaleni koniarze, którzy nie tylko jeżdżą konno, uczą jazdy konnej i startują w zawodach, ale również ratują konie. Ośrodek i stajnia są niezwykłym, pięknym i ciekawym miejscem, a gospodarze zawsze chętnie witają miłośników koni. Rodzinny charakter farmy i stajni, ogromne serce do koni oraz niezwykły dar gospodarzy do pracy i „rozmowy” z końmi czynią to miejsce naprawdę wyjątkowym. My byliśmy zachwyceni od pierwszych minut, a teraz zabieramy tam Was.

W czasie naszej wyprawy wypuścimy się w cztery strony Majorki. Zaczniemy od zwiedzenia konno farmy i jej okolic. Na osiemdziesięciu hektarach gospodarstwa nie brakuje ciekawych i przyjemnych tras do jazdy konnej, zróżnicowanej roślinności i pięknych widoków. Warto pojechać na Majorkę tylko po to, by zobaczyć to jedno gospodarstwo.

Ruszymy przez gaje pomarańczowe i oliwne, winnice oraz zupełnie dzikie, odludne zakamarki wyspy. Będziemy galopować po plażach, wykąpiemy się z końmi w turkusowym morzu, podążymy szlakiem dawnej trasy kolejowej i co krok zachwycać będziemy się widokami i klimatem Majorki.

Wdrapiemy się na przełęcz pasma górskiego Serra de Tramuntana, gdzie mieści się klasztor Lluc, w którym zostaniemy na noc. „Tramuntana” w języku katalońskim oznacza „północ róży wiatrów”, wskazując zarówno położenie pasma górskiego w północnej części wyspy, jak i chłodniejsze, północne wiatry wiejące ponad górami.

Podczas rajdu nie zabraknie również wspaniałego jedzenia i dobrego wina. Lokalna kuchnia, typowo śródziemnomorska, zachwyca smakami i różnorodnością, a także lokalnym charakterem, typowym dla Majorki. Poza posiłkami w gospodarstwie kosztować będziemy potraw w dwóch ciekawych restauracjach, nie omieszkamy odwiedzić także jednej z miejscowych winnic.

Z uwagi na dobrostan koni waga jeźdźca nie powinna przekraczać 90 kg.

W cenie rajdu:
  • 6 noclegów w klimatycznej, pięknej willi Sa Cova
  • 1 nocleg w klasztorze Lluc
  • Pełne wyżywienie
  • Transfery z i na lotnisko w Palma de Mallorca
  • Opieka lokalnych, anglo- i hiszpańskojęzycznych przewodników
  • Opieka polskiego pilota
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty wysokiego ryzyka
Dodatkowe koszty:
  • Bilety lotnicze
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, itp.)
  1. Dzień 1 Przybycie na Majorkę

    Uczestnicy przybywają na Majorkę, do Palma de Mallorca. Z lotniska pojedziemy samochodami prosto pod Manacor, gdzie mieści się stajnia i farma oraz nasza główna baza noclegowa, rustykalna, przepiękna Sa Cova Vella. Podróż samochodami zajmie nam do godziny. Na miejscu rozgościmy się w pokojach, spłuczemy podróż powitalnymi drinkami i ruszymy na spacer po farmie. Jeżeli wieczór będzie ciepły, to można też wskoczyć do basenu, który jest do naszej dyspozycji cały czas. Wieczorem czeka nas pyszna, śródziemnomorska kolacja i powitalna impreza.

  2. Dzień 2 Gaje pomarańczowe

    Po śniadaniu w willi maszerujemy do stajni, gdzie czekać będą na nas konie i przewodnicy. Osiodłamy nasze wierzchowce i wyruszymy przez obszar zwany Doliną Gajów Pomarańczowych. Historia upraw pomarańczy na Majorce sięga X wieku, a drzewa owocowe uprawiane są tam do dzisiaj. Trasa prowadzi lokalnymi dróżkami, przez pola, farmy i wioski, będzie więc okazja podejrzeć z siodła codzienne życie mieszkańców. W porze obiadowej wrócimy do naszej willi by zjeść na obiad tradycyjną paellę i chwilę odpocząć. Po południu osiodłamy konie ponownie by ruszyć przez tereny farmy, na której konie, bydło i owce pasą się pośród rosnących drzew figowych, oliwnych i migdałowców. Ze wzgórza na farmie będzie widać naszą poranną trasę, a na horyzoncie zamajaczy brzeg morza i góry. Po przejażdżce wrócimy do willi, gdzie wieczorem czeka na nas kolacja.

  3. Dzień 3 Zielona Droga

    Rano zjemy solidne śniadanie, osiodłamy konie i wyruszymy na cały dzień. Pojedziemy wiejskimi drogami, przez obszary uprawne i tereny zielone, w bardzo ciekawej i malowniczej okolicy. Trasa sprzyja fajnym galopom, z czego skrzętnie skorzystamy. Po drodze miniemy plantacje winorośli i gaje oliwne, w które okolica obfituje. Na obiad zatrzymamy się w l’Estació, restauracji mieszczącej się w miejscu dawnej stacji kolejowej na obrzeżach Sant Llorenç des Cardassar. Po posiłku wskoczymy w siodła i pojedziemy wzdłuż Zielonej Drogi – starej, nieużywanej już trasy kolejowej, aby chwilę potem przejechać przez wioskę i znów wjechać na piaszczyste drogi pośród pól, plantacji i śródziemnomorskich zagajników. Będzie okazja by znów pogalopować i ponieść kurz, który będzie wisiał nad drogami jeszcze długo po naszym przejeździe. Późnym popołudniem wrócimy do willi na kolację, imprezę i nocleg.

  4. Dzień 4 Zatoka Alkudyjska

    Po śniadaniu zabieramy i sprzęt jeździecki, i stroje kąpielowe. Konie wsiadają do koniowozu, a my do samochodów i przemieszczamy się bliżej wybrzeża. Po dojechaniu na miejsce wskakujemy w siodła i ruszamy nad morze! Podążymy sosnowymi laskami oraz porośniętymi jałowcem terenami, wzdłuż strumyczka prowadzącego wprost na plażę. Gdy wyjedziemy na piaszczysty teren otworzy się przed nami przepiękny widok na Zatokę Alkudyjską. Ruszmy brzegiem, będzie okazja pogalopować po piasku, choć miejscami musimy uważać na pieszych. Gdy już nacieszymy się jazdą po plaży, a pogoda będzie dopisywała, zeskoczymy z koni, zdejmiemy siodła, sami przebierzemy się w stroje kąpielowe i na oklep wjedziemy do Morza Balearskiego. Nigdzie się nie spieszymy, więc możemy wesoło pławić się z końmi. W końcu jednak trzeba ruszyć dalej, aby dojechać na obiad, a mamy kawałek do przejechania. Ruszymy plażą do niewielkiej miejscowości Son Serra de Marina, miniemy plażę i knajpkę, które odwiedzimy jutro, a następnie podążymy wzdłuż potoku de Na Borges. Zagłębimy się w ciekawy, śródziemnomorski las, by pół godziny później wyjechać na tereny rolnicze. Będzie okazja by wesoło pogalopować po drodze. Chwilę później dotrzemy na Rancho Grande, gdzie zatrzymamy się na obiad w dużej restauracji serwującej bardzo ciekawe potrawy. Gdy już się najemy i odpoczniemy wskoczymy znowu w siodła. Droga będzie zróżnicowana, jeden z odcinków prowadzi wzdłuż asfaltowej drogi, a dalej wjedziemy między pola i pastwiska, którymi dotrzemy do naszej willi. Wieczorem, jak zwykle, zasiądziemy do wspólnej kolacji.

  5. Dzień 5 Wino i plaża

    Tego dnia konie odpoczywają, a my wybierzemy się na drugą stronę wyspy. Jedziemy do Son Serra de Marina, przez którą przejeżdżaliśmy konno poprzedniego dnia, aby udać się wprost na plażę. Mamy kilka godzin, bez pośpiechu. Po południu udamy się na obiad w knajpce tuż przy plaży. Posileni pojedziemy samochodami do jednej z winnic, których na wyspie nie brakuje. Skosztujemy kilku ciekawych win lokalnej produkcji, będzie też można zaopatrzyć się w trunki w sklepie przy winnicy. Po powrocie do Sa Cova Vella będziemy mieli jeszcze trochę czasu na relaks, w sam raz by wskoczyć do basenu. Wieczorem zaś znów zasiądziemy do śródziemnomorskiej kolacji.

  6. Dzień 6 Klasztor Lluc

    Po śniadaniu opuścimy willę samochodami, by dotrzeć do miasteczka Pollença. Stamtąd wyruszymy konno uliczkami i podążymy pierwszym odcinkiem szlaku pielgrzymkowego do klasztoru Lluc. Następnie oddalimy się od cywilizacji i wjedziemy w niezwykły, malowniczy las pamiętający starożytne czasy. Podążymy szlakiem pielgrzymkowym, miejscami opuszczając ubitą drogę i zbaczając na gruntowe ścieżki przez niewielkie farmy. Solidnie po południu dotrzemy do celu, klasztoru Lluc z XIII wieku, położonego na przełęczy pasma górskiego Serra de Tramuntana. Klasztor jest uważany za główny punkt religijny Majorki, a na jego terenie mieści się sanktuarium, miejsce pielgrzymek, szkoła, administracja miasteczka Escorca oraz hostel. Po dotarciu na miejsce rozsiodłamy konie i zostawimy je na pastwisku, a sami udamy się na późny obiad do restauracji. Późnym popołudniem warto ruszyć na spacer by zwiedzić obszar klasztoru i przyległości. Wieczorem wrócimy do restauracji na kolację, a na noc zostaniemy w hoteliku na terenie klasztoru.

  7. Dzień 7 Serra de Tramuntana

    Po śniadaniu wyruszymy z klasztoru w dół, z powrotem do Pollença. Wyjedziemy z miasteczka, przekroczymy gaje oliwne, z których rozpościera się niesamowity widok na Morze Śródziemne, które poprzedniego dnia mieliśmy za plecami. Wracamy niemal tą samą drogą, ale widok jest zupełnie inny. Trasa jest przepiękna, wije się pomiędzy wierzchołkami pasma górskiego, stopniowo schodząc w dół, ku miasteczku. Raz czy dwa znów odbijemy z trasy pielgrzymkowej pomiędzy pola i gaje, gdzie można pogalopować. Po południu wrócimy do Pollença. Zjemy obiad w miejscowej knajpce, a potem pożegnamy się z końmi, które wracają do Sa Cova. Tymczasem my wsiądziemy w samochody i wrócimy do klasztoru. Wieczorem udamy się na ostatnią, pożegnalną kolację w restauracji, a tę noc również spędzimy w klasztornym hoteliku.

  8. Dzień 8 Pożegnanie z Majorką

    Czas opuścić zachwycająca Majorkę. Wszyscy jeźdźcy zostaną przewiezieni na lotnisko i ruszą w drogę powrotną do domu. W przypadku popołudniowych i wieczornych lotów warto pojechać na lotnisko, zostawić tam bagaż w przechowalni i udać się do centrum Palmy, którą zdecydowanie warto pozwiedzać. Ostatecznie jednak wszyscy wsiądą na pokład samolotów i polecą do domu.

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.

Rajd na Majorce jest komfortowy pod względem zakwaterowania i wyżywienia.

Plan noclegowy, w zależności od pory roku i okoliczności, może ulec drobnym zmianom. 5 nocy spędzimy na tętniącej życiem, majorkańskiej farmie, w komfortowej willi. Sa Cova Vella, bo taką nosi nazwę, to odrestaurowana, przepiękna, rustykalna willa z przyległościami, o typowej dla Majorki architekturze. Jej historia sięga 1239 roku, a dzisiaj połączona jest z farmą i ośrodkiem konnym. Do dyspozycji mamy tam 8 miejsc noclegowych w dwuosobowych pokojach z łazienkami, taras, część wypoczynkową z basenem oraz… jaskinię, od której miejsce bierze swoją nazwę.
2 noce spędzimy w klasztorze Lluc, którego historia również sięga XIII wieku. Klasztor jest popularnym miejscem pielgrzymek, a sam – wraz z muzeum i ogrodem botanicznym – jednym z miejsc zdecydowanie wartych odwiedzenia podczas pobytu Majorce. W klasztorze nocujemy dwuosobowych pokojach z łazienkami.

Większość posiłków serwowana będzie w willi. Podczas noclegów w klasztorze na obiad i dwie kolacje udamy się do lokalnej restauracji, a dwa śniadania zjemy w przyklasztornej restauracji. Z kolei w trakcie dnia niekonnego odwiedzimy miejscową winiarnię by skosztować jej produktów. 🙂

W trakcie rajdu przewidziane jest pełne wyżywienie, od kolacji dnia pierwszego do śniadania dnia ostatniego. Kuchnia Majorki to potrawy typowo śródziemnomorskie, obfitujące w owoce morza i ryby, warzywa, mięsa oraz – oczywiście – znakomite wina. Zarówno smakosze, jak i miłośnicy wina będą zachwyceni.
Dostępna jest również bardzo smaczna opcja wegetariańska.

 

 

Sprzęt jeździecki

Na Majorce używamy głównie siodeł angielskich, ale na miejscu są także siodła hiszpańskie i westernowe. Ogłowia skonstruowane są tradycyjnie, używamy wędzideł.

Na miejscu są mniejsze i większe sakwy na wodę i podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (dokumenty, telefon, gotówka) należy wozić w szczelnie zamkniętej saszetce lub nerce u pasa.

 

Co należy zabrać?

Podczas rajdu na Majorce większość nocy spędzamy w willi, a rzeczy potrzebne nam na noc w klasztorze dowiezie samochód. Jedziemy „na lekko”, w trakcie dnia jazdy zabieramy ze sobą tylko najpotrzebniejsze rzeczy.

  • dowód osobisty lub paszport
  • gotówka w euro
  • buty jeździeckie (buty trekkingowe lub sztyblety)
  • kask (rekomendujemy)
  • kapelusz lub czapkę
  • okulary przeciwsłoneczne
  • kurtkę (w razie deszczu – na Majorce czasami jednak pada)
  • klapki do kąpieli w morzu i pod prysznicem
  • strój kąpielowy
  • ręcznik plażowy
  • okulary przeciwsłoneczne
  • krem przeciwsłoneczny
  • spray na insekty
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny, powerbank
  • latarka, najlepiej czołówka
  • manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
4 października 2025 - 11 października 2025
Pełna grupa, anglo- i hiszpańskojęzyczny przewodnik, polski pilot (Agnieszka)
2210 
0
1 maja 2026 - 8 maja 2026
Zaciąg, anglo- i hiszpańskojęzyczny przewodnik, polski pilot
2210 
8
3 października 2026 - 10 października 2026
Zaciąg, anglo- i hiszpańskojęzyczny przewodnik, polski pilot
2210 
8