fot. Skroblakówka

Podlasie

Polska

3 800 

Zapraszamy Was na nieco krótszą, 6-dniową wersję rajdu na Podlasiu, jednym z najciekawszych miejsc Polski zarówno pod względem przyrodniczym, jak i kulturowym. Przez sześć dni będziemy eksplorować najcenniejsze przyrodniczo części Puszczy Knyszyńskiej i odwiedzać charakterystyczne dla regionu, wielokulturowe miejsca, gdzie przeplatają się losy narodów, grup etnicznych i religii. Przed nami przepiękne tereny i dziewicza przyroda, bogate dziedzictwo regionu, szereg niezwykłych miejsc i ciekawych osobistości. Wieczory spędzimy w urokliwych miejscach noclegowych, ciesząc się przepyszną, lokalną kuchnia oraz napitkami, z których Podlasie słynie jak Polska długa i szeroka. 🙂

  • Ilość dni
    6 dni
    Dni w siodle
    6 dni
  • Wielkość grupy
    10
    Dostępnych
  • Standard
    podlaska gościnność (pod dachem i przy stole)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia podlaska, dostępna opcja wegetariańska
  • Umiejętności
    stęp, kłus, swobodny galop

Witajcie na Podlasiu! Przed nami nieco krótsza, bo sześciodniowa (zamiast siedmiodniowej), bardziej „kompaktowa” wersja wyprawy przez Puszczę Knyszyńską, w samym sercu tej magicznej części Polski!

Startujemy z Supraśla i zagłębimy się w przepiękne obszary puszczy, na terenie której znajduje się ponad 20 rezerwatów przyrody. Region jest unikatem przyrodniczym na skalę całej Polski, jednym z największych kompleksów leśnych w kraju i domem oraz ostoją niezwykłej ilości zwierząt, w tym niemal 40 gatunków chronionych: 230 gatunków ptaków, 100 gatunków motyli, ponad 40 gatunków ryb oraz kilkudziesięciu gatunków ssaków: łosi, jeleni, wilków, rysi, borsuków, gronostajów, łasic, jenotów i, oczywiście, żubrów – symbolu Podlasia. W puszczy żyje również około 2000 gatunków chrząszczy. Region, do którego się wyprawiamy, jest bezcennym obszarem ekologicznym.

Obok niezwykłych walorów przyrodniczych Podlasie jest skarbem pod względem etnicznym, religijnym i kulturowym. Na tych terenach przez wieki przeplatały się i nadal przeplatają losy narodów, grup etnicznych i wyznań. Okolice te zasiedlali Polacy, Rusini, Jaćwingowie i Litwini, a w czasach późniejszych Żydzi, Tatarzy, Niemcy, Rosjanie i Białorusini, tworząc niezwykłą mieszankę narodową, kulturową i religijną. W regionie nie brakuje czynnych cerkwi prawosławnych, a podczas rajdu odwiedzimy Tatarów w Kruszynianach i zwiedzimy najstarszy zachowany w Polsce tatarski meczet.

Nasz rajd na Podlasiu to także doświadczenie kulinarne. Spróbujemy tradycyjnych, lokalnych potraw: babki ziemniaczanej, kartaczy czy… Marcinka. U Tatarów skosztujemy rzadkiej, pracochłonnej potrawy zwanej pierekaczewnikiem. A to zaledwie niewielka część tego, co czeka na wygłodniałych jeźdźców.
Puszcza Knyszyńska słynie, oczywiście, z jeszcze jednej rzeczy, której nijak pominąć nie można: bimbru. Tak nielegalnej, jak powszechnej, o czym będziecie mogli się przekonać podczas rajdu. Znany na całą Polskę „Duch Puszczy” powstaje właśnie tu, stanowiąc miejscową tradycję, nieodłączny element imprez rodzinnych, ale także będąc swoistym typem lokalnej waluty.

Będą też, rzecz jasna, konie. Oprócz naszych wierzchowców, przeróżnych ras i mieszanek, poznamy też dwie rasy koni hodowane lokalnie. Pierwszą z nich są konie kladrubskie, pochodząca z Czech rasa gorącokrwistych koni pociągowych, przez Czechów uważana za skarb narodowy. Druga z nich to lokalna rasa koni sokólskich powstała około 100 lat temu w wyniku krzyżowania polskich klaczy z belgijskimi końmi pociągowymi, ardenami, norfolk roadsteranu, dole gudbrandsdalami i anglonormanami.

Nasza wyprawa na Podlasie zachwyci Was pod każdym względem: rajdowym, przyrodniczym, kulturowym i kulinarnym. Podlasie jest niezwykłe, magiczne i przepiękne.

Rajd przeznaczony jest dla osób swobodnie jeżdżących konno, poruszających się we wszystkich chodach zarówno indywidualnie, jak i w grupie.

Limit wagi jeźdźców na tym rajdzie wynosi 90 kg.

W cenie rajdu:
  • 6 dni jazdy konnej
  • 5 noclegów w komfortowych domkach i gospodarstwach
  • Pełne wyżywienie – pyszna kuchnia podlaska
  • Opieka przewodników
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • Dodatkowe atrakcje: wizyta w stajni kladrubów, zwiedzanie u Tatarów, sauna/bania i wiele innych
  • Powitalny prezent 🙂 w Skroblakach
  • Klimat Podlasia i Duch Puszczy 🙂
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające jazdę konną
Dodatkowe koszty:
  • Dojazd (najlepiej samochodem, ale możliwa jest także podróż środkami komunikacji publicznej)
  • Drobne wydatki własne (dodatkowe przekąski i napoje, pamiątki, itp.)
  • Dodatkowe noclegi przed i/lub po rajdzie, nieprzewidziane w programie rajdu
  1. Dzień 1 Podlasie

    Przybywamy na Podlasie! Spotykamy się w Ośrodku Jeździeckim KS VICTORIA w Supraślu o godzinie 13:00. Zaczniemy od kawy i przegryzienia czegoś słodkiego. Następnie połączymy jeźdźców i konie, które osiodłamy, a potem – około 16:00 – ruszamy w drogę. Trasa nie będzie długa, około 13 kilometrów. Na początku przejedziemy przez miasto objeżdżając prawosławny monaster – jeden z najważniejszych obiektów kulturowych Podlasia. Następnie zjedziemy nad rzekę Supraśl i zagłębimy się w sosnowy bór. Co ciekawe, na obszarze którym będziemy się poruszać znaleziono miejsca pochówku myśliwego sprzed… 6000 lat. Po drodze zrobimy krótki postój w ”Leśnej galerii” pod wiekowym dębem, miejscem pamięci wydarzeń z czasów powstania styczniowego. Pod wieczór dotrzemy na urokliwą farmę w Surażkowie. Tam będziemy mieli niezwykłą okazję by zapoznać się z końmi kladrubskimi. Rasa hodowana była w stadninie Kladruby nad Labem, utworzonej w 1572 roku przez cesarza Maksymiliana II i jest traktowana w Czechach jako dobro narodowe. Kladruby, mierzące sobie ponad 170 cm i przekraczające 700 kg, to obecnie jedne z najcięższych koni gorącokrwistych. Typowe konie kareciane, do dziś idealnie sprawdzają się w zaprzęgach, a nasz gospodarz powozi zaprzęgami dwukonnymi, czterokonnymi, a nawet sześciokonnym. Na miejscu wypuścimy konie rozległe łąki nad rzeką Supraśl. Przed obiadokolacją będziemy mieli jeszcze chwilę by popławić konie w stawie, a sami możemy wskoczyć do rzeki w promieniach zachodzącego słońca. Wieczorem zaś czeka nas przepyszna kolacja złożona ze specjałów podlaskiej kuchni i naparów ziołowych, parzonych z ziół własnoręcznie zbieranych przez naszą uroczą gospodynię Ritę, która o roślinach leczniczych Puszczy Knyszyńskiej wie wszystko i chętnie się tą wiedzą dzieli. Na noc zostajemy w gospodarstwie, w klimatycznej agroturystyce.

  2. Dzień 2 Puszcza, wojskowe szlaki i drewniana chata

    Przed nami długi i pełen wrażeń dzień w Puszczy Knyszyńskiej, dlatego bez zbędnej zwłoki ruszamy po wczesnym śniadaniu. Mamy do pokonania 38 kilometrów, a przed nami takie atrakcje jak: śliczna cerkiewka w Łaźniach, „utopiona” w puszczy urokliwa osada Pieczonka i leśne dukty przebiegające granicami rezerwatu „Bahno w Borkach” powstałego w celu ochrony dobrze wykształconych zbiorowisk torfowiskowych oraz dużej liczby gatunków chronionych. Miniemy wieś Borki, siedlisko Kondycja i po około 20 km dotrzemy do zbiornika Wyżary, gdzie zatrzymamy się na popas i posiłek, można też wskoczyć do jeziora i popływać. Po dwugodzinnym odpoczynku ruszymy dalej. Praktycznie cała trasa biegnie dzikimi ostępami Puszczy Knyszyńskiej, gdzie ciągle musimy się liczyć z możliwością spotkania z żubrem, łosiem, jeleniem, czy nawet wilkiem. Fragmenty naszej trasy przebiegają Traktem Napoleońskim oraz Szlakiem Powstania Styczniowego. Przemarsz wojsk napoleońskich, wycofujących się pod naporem armii rosyjskiej zimą 1812 r. oraz powstanie styczniowe 1863 roku, to dwa wydarzenia, które odcisnęły się najsilniej w pamięci miejscowej ludności. Żołnierskie mogiły, miejsca bitew i potyczek, obozowiska, trasy przemarszu napoleońskiej armii i powstańczych oddziałów: wszystko to odnajdujemy w terenie, a także w nazwach uroczysk i przekazywanych z pokolenia na pokolenie opowieściach. Na nocleg i obiadokolację docieramy do zagubionej w puszczy, urokliwej i niezmiernie malowniczej wsi Skroblaki, która wyłania nam się nagle z leśnych ostępów. Skroblaki to typowa wieś ulicówka, z przepięknymi drewnianymi domkami po obu stronach brukowanej drogi, a nam nocleg wypada w urokliwym, odrestaurowanym gospodarstwie.

  3. Dzień 3 Starodawne wsie, rubieże Polski i Straż Graniczna

    Ten dzień to przygody „na granicy” – dosłownie i w przenośni. Przed nami około 23 kilometrów konno, a po drodze czeka nas zetknięcie z realiami „krańca świata”. Jedziemy wzdłuż granicy polsko-białoruskiej, będącej jednocześnie zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. Po drodze obejrzymy przygraniczne wioseczki przycupnięte wzdłuż granicznej rzeki Świsłocz: Bobrowniki, Chomontowce, Rudaki, Łosiniany. Odwiedzając je zawsze ma się wrażenie jakby czas zatrzymał się tam w miejscu, a my teleportowaliśmy się w realia XIX stulecia. Dogonią nas również realia dnia dzisiejszego: niewątpliwie spotkamy patrole Straży Granicznej. Bez obaw jednak: nie łamiemy prawa, zakazy poruszania się w regionie przygranicznym zostały już dawno zniesione. Jesteśmy też w kontakcie ze Strażą Graniczną i wiemy, gdzie można swobodnie poruszać się w tej okolicy. Wieczorem wrócimy do Skroblaków, gdzie zasiądziemy do pysznej kolacji, a potem wybierzemy się do zaprzyjaźnionego gospodarstwa nieopodal, gdzie czeka nas wieczorny relaks w saunie.

  4. Dzień 4 Szlak Ekumeniczny, Tatarzy i... bania

    Przed nami dzień z ”polskim orientem”. Po śniadaniu ruszamy w trasę, około 25 kilometrów w obie strony, a po drodze czeka nas sporo ciekawych atrakcji. Wyruszamy wprost do Kruszynian – siedziby i „stolicy” polskich Tatarów. Na miejscu będziemy mieli okazję zwiedzić najstarszy zachowany tatarski meczet w Polsce oraz mizar, czyli tatarski cmentarz. Obiad zjemy w słynnej „Tatarskiej Jurcie”, która przez osiem lat – po pożarze, który strawił cały oryginalny budynek – właśnie wróciła ”na swoje miejsce”. Rozsiądziemy się w odbudowanym pensjonacie z cudownie i klimatycznie urządzoną restauracją i skosztujemy tatarskich potraw. Gdy już nasycimy ducha i ciało ruszymy w dalszą drogę. Wjedziemy na Szlak Ekumeniczny o długości 5 km, otaczający zbiornik Ozierany. Szlak ten upamiętnia i odzwierciedla zróżnicowanie religijne oraz kulturowe regionu: zamieszkujących tu niegdyś Tatarów, Żydów i wyznawców prawosławia. Szlak Ekumeniczny to zespół pomników, kapliczek i krzyży charakterystycznych dla danej religii, a jednocześnie trasa, na której nie brakuje pięknych krajobrazów. Będzie też okazja by wykąpać się w jeziorku wraz z końmi. Pod wieczór wrócimy do Skroblaków, gdzie zjemy kolację, a potem zasiądziemy rozsiądziemy się przy ognisku i nocnych rozmowach.

  5. Dzień 5 Galopy, wieś artysty i konie sokólskie

    Tego dnia rozpoczynamy powrót znad wschodniej granicy w stronę Supraśla. Na początek długa, piaszczysta, prosta droga, idealna do radosnych galopów. Po 8 kilometrach przechodzi w groblę między rozległymi stawami, co jest niezbitym dowodem, że dotarliśmy do Piłatowszczyzny. Następnie wjedziemy do Słuczanki, długiej wsi z brukowaną ulicą i przepięknymi drewnianymi domami, przed którymi nadal stoją ławeczki, na których do dziś można zobaczyć odpoczywających mieszkańców. Wkrótce potem dotrzemy do Walił, rodzinnej wsi i miejsca zamieszkania słynnego artysty malarza Leona Tarasewicza, profesora ASP w Warszawie, który w rodzinnej wsi nie tylko tworzy, ale też hoduje ozdobne kurki, będące czempionkami wielu krajowych i światowych wystaw. Potem znów zanurzymy się w zwarte ostępy puszczańskie, by przez wieś Pieszczaniki dotrzeć do Załuk, gdzie czeka nas kolacja i nocleg w „Stajni Charyzma”. Oprócz pysznej obiadokolacji zapoznamy się z rumakami z tutejszej stajni, można wskoczyć do rzeki Supraśl, a także wybrać się w odwiedziny do Piotra, który jest znanym hodowcą koni zimnokrwistych. Tym razem będzie okazja zapoznać się z rasą zachowawczą koni sokólskich, których Podlasie jest kolebką i głównym regionem hodowlanym.

  6. Dzień 6 Cerkwie, Wzgórza Świętojańskie i powrót do Supraśla

    Po śniadaniu ruszamy w dalszą drogę. Od Załuk kierujemy się na Jakubin, miejscowość która dziś jest już tylko miejscem na mapie – pozostały tam jedynie ruiny folwarku Jakuba Sakowicza. Po krótkiej wędrówce leśną drogą dotrzemy do najpiękniejszego, najciekawszego i najtrudniejszego odcinka naszego rajdu – na Wzgórza Świętojańskie, czyli pasmo najwyższych wzgórz morenowych w Puszczy Knyszyńskiej. Bokiem miniemy Królowy Most, znany z filmów z serii „U Pana Boga za piecem”. Po drodze zatrzymamy się na godzinny popas z obiadem i możliwością delektowania się przepięknymi widokami. Po posiłku ruszamy w dalszą drogę, cały czas bujnymi i różnorodnymi lasami Puszczy Knyszyńskiej. Po minięciu leśnej wsi Cieliczanka i przejechaniu kolejnych 4 km ukaże nam się Supraśl, z górującymi wieżami kościołów i cerkwi. Kilka chwil później dotrzemy do stajni. Tam rozsiodłamy konie i zjemy obiad. Około godziny 15:00 możemy jeszcze ruszyć na dwugodzinną przechadzkę po Supraślu. Nie jest to spacer wystarczający na dogłębne zapoznanie się z atrakcjami miasteczka, ale niewątpliwie wystarczający by poczuć jego niepowtarzalny klimat, zobaczyć ”kultowe” miejsca, zakochać się i chcieć kiedyś tu powrócić. Na zakończenie możemy jeszcze wpaść do kultowego baru ”Jarzębinka”, gdyż nie można opuścić bezkarnie Supraśla bez skosztowania babki ziemniaczanej i kartaczy. W końcu jednak nadejdzie czas by się pożegnać i ruszyć w drogę powrotną do domu.

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.
podlasie-01

Rajd jest dość komfortowy pod względem noclegowym, a miłośnicy sielskich klimatów regionalnych, kulinariów i ciekawych napitków z pewnością polubią Podlasie.

Wszystkie pięć nocy spędzamy w wygodnych, urokliwych miejscach. Pierwszą noc spędzamy w klimatycznej agroturystyce „Ritowisko”. Na trzy noce zostajemy w odrestaurowanym, wygodnym, wiejskim domu we wsi Skroblaki, mając całe gospodarstwo dla siebie. Ostatnią noc spędzimy w gospodarstwie agroturystycznym „Stajnia Charyzma”, gdzie nasze konie będą odpoczywać na bezkresnych łąkach nad rzeką Supraśl, a my spędzimy czas z przemiłymi gospodarzami – koniarzami w ich domu, przy przepysznej kolacji.

Wszystkie miejsca noclegowe położone są w przepięknych miejscach, zachwycających otoczeniem, „klimatem” i niezwykłym spokojem otoczenia.
Uczestnicy rozlokowują się w 2- i 3-osobowych pokojach z łazienkami. Dostępne wszystkie typowe udogodnienia cywilizacyjne, w Skroblakach skorzystamy także z sauny/bani w zaprzyjaźnionym gospodarstwie we wsi.

Podczas rajdu zapewnione jest pełne wyżywienie. Śniadania i kolacje przygotowane są przez gospodarzy, składając się – w dużej mierze – z dań regionalnej kuchni Podlasia, przygotowanych z lokalnych, pysznych produktów i wedle tradycyjnych receptur. Podczas popasów zatrzymujemy się na posiłki, podczas których będziemy również kosztowali lokalnych dań. W trakcie rajdu nie zabraknie również ciekawych, lokalnych (i przeważnie dość krzepkich) napitków typowych dla Podlasia.

Wszystkie bagaże są transportowane samochodem. Prosimy o „zmieszczenie się” w 20 kg bagażu i możliwe kompaktowe spakowanie się.

 

 

Sprzęt jeździecki

Podczas rajdu jeździmy w siodłach angielskich, wszechstronnych i rajdówkach. Ogłowia są tradycyjne, używamy również wędzidła.

Cenne rzeczy (dokumenty, pieniądze, telefon), które przydają się po drodze, a łatwo je zgubić, warto trzymać przy sobie, na przykład w „nerce” czy torbie udowej. Wszyscy uczestnicy będą mieli do dyspozycji sakwy lub czapraki rajdowe z kieszeniami.

Co należy zabrać?

Grupie asystuje samochód, który przewozi bagaże pomiędzy kolejnymi bazami noclegowymi. Na poszczególne odcinki dzienne zabieramy ze sobą tylko to, co będzie nam potrzebne danego dnia.

  • dowód osobisty
  • gotówka
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat czy kamera
  • latarka, wystarczy taka w telefonie
  • krem przeciwsłoneczny
  • środki na kleszcze, komary i inne insekty (jedziemy przez puszczę!)
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • sprzęt jeździecki (kask, sztyblety, rękawiczki itp.)
  • płaszcz przeciwdeszczowy
  • manierka / butelka na wodę wielorazowego użytku
  • opcjonalnie: sakwy, troki do przymocowania płaszcza przeciwdeszczowego do siodła
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
29 czerwca 2026 - 4 lipca 2026
Zaciąg
3 800 
9