fot. Cezary Werpachowski

Podlasie

Polska

3880 

Zapraszamy Was na wspaniały rajd na Podlasiu, jednym z najciekawszych miejsc Polski zarówno pod względem przyrodniczym, jak i kulturowym. Przez sześć dni będziemy eksplorować najcenniejsze przyrodniczo części Puszczy Knyszyńskiej i odwiedzać charakterystyczne dla regionu, wielokulturowe miejsca, gdzie przeplatają się losy narodów, grup etnicznych i religii. Przed nami przepiękne tereny i dziewicza przyroda, bogate dziedzictwo regionu, szereg niezwykłych miejsc i ciekawych osobistości. Wieczory spędzimy w urokliwych miejscach noclegowych, ciesząc się przepyszną, lokalną kuchnia oraz napitkami, z których Podlasie słynie jak Polska długa i szeroka. 🙂

  • Ilość dni
    6 dni
    Dni w siodle
    6
  • Wielkość grupy
    7
    Dostępnych
  • Standard
    podlaska gościnność (pod dachem i przy stole)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia podlaska, dostępna opcja wegetariańska
  • Umiejętności
    stęp, kłus, galop

Witajcie na Podlasiu! Przed nami sześć dni jazdy konnej przez Puszczę Knyszyńską, w samym sercu tej magicznej części Polski!

Startujemy z Supraśla i zagłębimy się w przepiękne obszary puszczy, na terenie której znajduje się ponad 20 rezerwatów przyrody. Region jest unikatem przyrodniczym na skalę całej Polski, jednym z największych kompleksów leśnych w kraju i domem oraz ostoją niezwykłej ilości zwierząt, w tym niemal 40 gatunków chronionych: 230 gatunków ptaków, 100 gatunków motyli, ponad 40 gatunków ryb oraz kilkudziesięciu gatunków ssaków: łosi, jeleni, wilków, rysi, borsuków, gronostajów, łasic, jenotów i, oczywiście, żubrów – symbolu Podlasia. W puszczy żyje również około 2000 gatunków chrząszczy. Region, do którego się wyprawiamy, jest bezcennym obszarem ekologicznym.

Obok niezwykłych walorów przyrodniczych Podlasie jest skarbem pod względem etnicznym, religijnym i kulturowym. Na tych terenach przez wieki przeplatały się i nadal przeplatają losy narodów, grup etnicznych i wyznań. Okolice te zasiedlali Polacy, Rusini, Jaćwingowie i Litwini, a w czasach późniejszych Żydzi, Tatarzy, Niemcy, Rosjanie i Białorusini, tworząc niezwykłą mieszankę narodową, kulturową i religijną. W regionie nie brakuje czynnych cerkwi prawosławnych, a podczas rajdu odwiedzimy Tatarów w Kruszynianach i zwiedzimy najstarszy zachowany w Polsce tatarski meczet.

Nasz rajd na Podlasiu to także doświadczenie kulinarne. Spróbujemy tradycyjnych, lokalnych potraw: babki ziemniaczanej, kartaczy czy… Marcinka. U Tatarów skosztujemy rzadkiej, pracochłonnej potrawy zwanej pierekaczewnikiem. A to zaledwie niewielka część tego, co czeka na wygłodniałych jeźdźców.
Puszcza Knyszyńska słynie, oczywiście, z jeszcze jednej rzeczy, której nijak pominąć nie można: bimbru. Tak nielegalnej, jak powszechnej, o czym będziecie mogli się przekonać podczas rajdu. Znany na całą Polskę „Duch Puszczy” powstaje właśnie tu, stanowiąc miejscową tradycję, nieodłączny element imprez rodzinnych, ale także będąc swoistym typem lokalnej waluty.

Będą też, oczywiście, konie. Oprócz naszych wierzchowców, przeróżnych ras i mieszanek, poznamy też dwie rasy koni hodowane lokalnie. Pierwszą z nich są konie kladrubskie, pochodząca z Czech rasa gorącokrwistych koni pociągowych, przez Czechów uważana za skarb narodowy. Druga z nich to lokalna rasa koni sokólskich powstała około 100 lat temu w wyniku krzyżowania polskich klaczy z belgijskimi końmi pociągowymi, ardenami, norfolk roadsteranu, dole gudbrandsdalami i anglonormanami.

Nasza wyprawa na Podlasie zachwyci Was pod każdym względem: rajdowym, przyrodniczym, kulturowym i kulinarnym. Podlasie jest niezwykłe.

Z uwagi na dobrostan koni limit wagi jeźdźców wynosi 90 kg.

Warto rozważyć przybycie do Supraśla dzień wcześniej. Oferta noclegowa na miejscu, w różnych przedziałach cenowych, jest dość duża – możemy pomóc ze znalezieniem dodatkowego noclegu przed rajdem. Uczestnikom, którzy zdecydują się przyjechać dzień wcześniej, oferujemy nieodpłatne spotkanie o 17:00 w stajni. W jego ramach odbędzie się dobieranie koni i sprzętu oraz jazda na ujeżdżalni, dająca nam możliwość zapoznania się z wierzchowcami, z którymi następnego dnia wyruszymy na szlak.

W cenie rajdu:
  • 6 dni jazdy konnej
  • 5 noclegów w komfortowych domkach i gospodarstwach
  • Pełne wyżywienie – pyszna kuchnia podlaska
  • Opieka przewodników
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • Dodatkowe atrakcje: zwiedzanie hodowli kladrubów i koni sokólskich, wizyta u Tatarów, sauna/bania
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające jazdę konną
Dodatkowe koszty:
  • Dojazd (najlepiej samochodem, ale możliwa jest także podróż środkami komunikacji publicznej)
  • Drobne wydatki własne (dodatkowe przekąski i napoje, pamiątki, itp.)
  • Dodatkowe noclegi przed i/lub po rajdzie
  1. Dzień 1 Supraśl, kladruby i uroczysko

    O godzinie 11:00 spotykamy się w stajni w centrum Supraśla. Przydzielimy konie, osiodłamy i ruszymy w objęcia Puszczy Knyszyńskiej! Przed nami około 21 kilometrów do pokonania. Na początku przejedziemy przez miasto objeżdżając prawosławny monaster – jeden z najważniejszych obiektów kulturowych Podlasia. Następnie zjedziemy nad rzekę Supraśl i zagłębimy się w sosnowy bór. Co ciekawe, na obszarze którym będziemy się poruszać znaleziono miejsca pochówku myśliwego sprzed… 6000 lat. Po drodze zrobimy krótki postój pod wiekowym dębem, miejscem pamięci wydarzeń z czasów powstania styczniowego. W połowie dnia zatrzymamy się na dwugodzinny popas z obiadem na urokliwej farmie w Surażkowie. Tam będziemy mieli niezwykłą okazję by zapoznać się z końmi kladrubskimi. Rasa hodowana była w stadninie Kladruby nad Labem, utworzonej w 1572 roku przez cesarza Maksymiliana II i jest traktowana w Czechach jako dobro narodowe. Kladruby, mierzące sobie ponad 170 cm i przekraczające 700 kg, to obecnie jedne z najcięższych koni gorącokrwistych. Były to typowe konie kareciane, do dziś idealnie sprawdzające się w zaprzęgach. Nasz gospodarz powozi zaprzęgami dwukonnymi, czterokonnymi, a nawet sześciokonnym. Następnie ruszymy w dalszą drogę. Miniemy śliczną, ”utopioną” w puszczy, cerkiewkę w Łaźniach i urokliwą osadę Pieczonka, by podążyć wzdłuż rezerwatu torfowisk „Bahno w Borkach”. Po około 10 km dotrzemy do „Uroczyska Borki”, gdzie czekają na nas dwa klimatyczne domki kryte gontem, urocza gospodyni z przepyszną kolacją oraz zachód słońca i mgły nad rozległymi łąkami nad rzeką Supraśl.

  2. Dzień 2 Puszcza, wojskowe szlaki i drewniana chata

    Po wczesnym śniadaniu ruszamy w dalszą drogę. Nasza trasa na dzisiaj to około 30 km. Najpierw zajedziemy do Radunina, z prześliczną, drewnianą zabudową, typową dla podlaskiej wsi. Nieco później dotrzemy nad leśny zbiornik Wyżary, gdzie zatrzymamy się na popas i posiłek. Po odpoczynku wskoczymy w siodła i dotrzemy do ukrytej w lesie wsi Józefowo. Znakomita większość naszej trasy biegnie dzikimi ostępami Puszczy Knyszyńskiej. Mamy spore szanse natknąć się na jelenie, ale także na wilki, łosie czy… żubry, bo przecież puszcza jest ich ostoją. Część drogi wypadnie nam Traktem Napoleońskim oraz Szlakiem Powstania Styczniowego. Przemarsz wojsk napoleońskich, wycofujących się pod naporem armii rosyjskiej zimą 1812 r. oraz powstanie styczniowe 1863 roku, to dwa wydarzenia, które mocno odcisnęły się w pamięci miejscowej ludności. Żołnierskie mogiły, miejsca bitew i potyczek, obozowiska, trasy przemarszu napoleońskiej armii i powstańczych oddziałów: wszystko to odnajdujemy w terenie, a także w nazwach uroczysk i opowieściach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Pod wieczór dotrzemy do zagubionej w Puszczy, urokliwej i niezmiernie malowniczej wsi Skroblaki. To wieś w typie ulicówki, z drewnianymi domami po obu stronach brukowanej drogi, studniami na podwórkach, krzyczącymi żurawiami w pobliskiej kępie zarośli i zwartą ścianą lasu, zaraz za zabudowaniami gospodarczymi. Rozgościmy się w odrestaurowanej, podlaskiej chacie w Skroblakach, która będzie naszą bazą na dwa kolejne dni, a następnie zasiądziemy do wspólnej kolacji.

  3. Dzień 3 Szlak Ekumeniczny, Tatarzy i... bania

    Przed nami nieco krótszy dzień jazdy. Trasa konna to około 20 km, a po drodze czeka nas sporo ciekawych atrakcji. Po śniadaniu osiodłamy konie i wyruszamy wprost do Kruszynian – siedziby i „stolicy” polskich Tatarów. Na miejscu będziemy mieli okazję zwiedzić najstarszy zachowany tatarski meczet w Polsce oraz mizar – tatarski cmentarz. Obiad zjemy w słynnej „Tatarskiej Jurcie”. Gdy już nasycimy ducha i ciało czas będzie ruszyć w dalszą drogę. Wyjedziemy na Szlak Ekumeniczny o długości 5 km, otaczający zbiornik Ozierany. Szlak ten upamiętnia i odzwierciedla zróżnicowanie religijne oraz kulturowe regionu: zamieszkujących tu niegdyś Tatarów, Żydów i wyznawców prawosławia. Szlak Ekumeniczny to zespół pomników, kapliczek i krzyży charakterystycznych dla danej religii, a jednocześnie trasa, na której nie brakuje pięknych krajobrazów. Pod wieczór wrócimy do Skroblaków. Tam, oprócz pysznej kolacji, czeka na nas sauna i bania, gdzie zrelaksujemy się, odpoczniemy i nacieszymy podlaskim klimatem.

  4. Dzień 4 Starodawne wsie, rubieże Polski i Straż Graniczna

    Ten dzień to przygody „na granicy” – dosłownie i w przenośni. Przed nami około 25 kilometrów konno, a po drodze czeka nas zetknięcie z realiami „krańca świata”. Jedziemy wzdłuż granicy polsko-białoruskiej, będącej jednocześnie zewnętrzną granicą Unii Europejskiej. Po drodze obejrzymy przygraniczne wioseczki przycupnięte wzdłuż granicznej rzeki Świsłocz: Bobrowniki, Chomontowce, Rudaki, Łosiniany. Odwiedzając je zawsze ma się wrażenie jakby czas zatrzymał się tam w miejscu, a my teleportowaliśmy się w realia XIX stulecia. Dogonią nas również realia dnia dzisiejszego: niewątpliwie spotkamy patrole Straży Granicznej. Bez obaw jednak: nie łamiemy prawa. Zakaz poruszania się w strefie przygranicznej został już zniesiony i można swobodnie poruszać się w tej okolicy. Wieczorem wrócimy do Skroblaków, gdzie zasiądziemy do kolacji, a potem przeniesiemy się do ogniska by snuć wieczorne opowieści.

  5. Dzień 5 Galopy, wieś artysty i konie sokólskie

    Tego dnia rozpoczynamy powrót znad wschodniej granicy w stronę Supraśla. Na początek długa, piaszczysta, prosta droga, idealna do radosnych galopów. Po 8 kilometrach przechodzi w groblę między rozległymi stawami, co jest niezbitym dowodem, że dotarliśmy do Piłatowszczyzny. Następnie wjedziemy do Słuczanki, długiej wsi z brukowaną ulicą i przepięknymi drewnianymi domami, przed którymi nadal stoją ławeczki, na których do dziś można zobaczyć odpoczywających mieszkańców. Wkrótce potem dotrzemy do Walił, rodzinnej wsi i miejsca zamieszkania słynnego artysty malarza Leona Tarasewicza, profesora ASP w Warszawie, który w rodzinnej wsi nie tylko tworzy, ale też hoduje ozdobne kurki, będące czepionkami wielu krajowych i światowych wystaw. Potem znów zanurzymy się w zwarte ostępy puszczańskie, by przez wieś Pieszczaniki dotrzeć do Załuk, gdzie czeka nas kolacja i nocleg w „Stajni Charyzma”. Będzie również okazja odwiedzić Pana Piotra, znanego hodowcy koni zimnokrwistych. Zapoznamy się z rasą zachowawczą koni sokólskich, pochodzących z Podlasia, które pozostaje również głównym regionem hodowlanym tych koni.

  6. Dzień 6 Cerkwie, Wzgórza Świętojańskie i powrót do Supraśla

    Po śniadaniu ruszamy w dalszą drogę. Od Załuk kierujemy się na Jakubin, miejscowość która dziś jest już tylko miejscem na mapie – pozostały tam jedynie ruiny folwarku Jakuba Sakowicza. Po krótkiej wędrówce leśną drogą dotrzemy do najpiękniejszego, najciekawszego i najtrudniejszego odcinka naszego rajdu – na Wzgórza Świętojańskie, czyli pasmo najwyższych wzgórz morenowych w Puszczy Knyszyńskiej. Bokiem miniemy Królowy Most, znany z filmów z serii „U Pana Boga za piecem”. Po drodze zatrzymamy się na godzinny popas z obiadem i możliwością delektowania się przepięknymi widokami. Po posiłku ruszamy w dalszą drogę, cały czas bujnymi i różnorodnymi lasami Puszczy Knyszyńskiej. Po minięciu leśnej wsi Cieliczanka i przejechaniu kolejnych 4 km ukaże nam się Supraśl, z górującymi wieżami kościołów i cerkwi. Kilka chwil później dotrzemy do stajni, pożegnamy nasze konie i zakończymy przygodę na Podlasiu.

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.
fot. Cezary Werpachowski

Rajd jest dość komfortowy pod względem noclegowym, a miłośnicy kulinariów i ciekawych napitków z pewnością polubią Podlasie.

Wszystkie pięć nocy spędzamy w wygodnych, urokliwych miejscach: na trzy noce zostajemy w odrestaurowanym domu w Skroblakach, na jedną w gospodarstwie „Uroczyska Borki”, w drewnianych domach oraz jedną w gospodarstwie agroturystycznym „Stajnia Charyzma”, gdzie nasze konie będą odpoczywać na bezkresnych łąkach nad rzeką Supraśl, a my spędzimy czas z przemiłymi gospodarzami – koniarzami przy przepysznej kolacji.
Wszystkie miejsca noclegowe położone są w przepięknych miejscach, zachwycających otoczeniem, „klimatem” i niezwykłym spokojem otoczenia.
Uczestnicy rozlokowują się w 2- i 3-osobowych pokojach z łazienkami. Dostępne wszystkie typowe udogodnienia cywilizacyjne, w Skroblakach skorzystamy także z sauny/bani.

Podczas rajdu zapewnione jest pełne wyżywienie. Śniadania i kolacje przygotowane są przez gospodarzy, składając się – w dużej mierze – z dań regionalnej kuchni Podlasia, przygotowanych z lokalnych, pysznych produktów i wedle tradycyjnych receptur. Podczas popasów zatrzymujemy się na posiłki, podczas których będziemy również kosztowali lokalnych dań. W trakcie rajdu nie zabraknie również ciekawych, lokalnych (i przeważnie dość krzepkich) napitków typowych dla Podlasia.

Sprzęt jeździecki

Podczas rajdu jeździmy w siodłach angielskich, wszechstronnych i rajdówkach. Ogłowia są tradycyjne, używamy również wędzidła.

Cenne rzeczy (dokumenty, pieniądze, telefon), które przydają się po drodze, a łatwo je zgubić, warto trzymać przy sobie, na przykład w „nerce” czy torbie udowej. Wszyscy uczestnicy będą mieli do dyspozycji sakwy lub czapraki rajdowe z kieszeniami.

Co należy zabrać?

Grupie asystuje samochód, który przewozi bagaże pomiędzy kolejnymi bazami noclegowymi. Na poszczególne odcinki dzienne zabieramy ze sobą tylko to, co będzie nam potrzebne danego dnia.

  • dowód osobisty
  • gotówka
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat czy kamera
  • latarka, wystarczy taka w telefonie
  • krem przeciwsłoneczny
  • środki na kleszcze, komary i inne insekty (jedziemy przez puszczę!)
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • sprzęt jeździecki (kask, sztyblety, rękawiczki itp.)
  • płaszcz przeciwdeszczowy
  • manierka / butelka na wodę wielorazowego użytku
  • opcjonalnie: sakwy, troki do przymocowania płaszcza przeciwdeszczowego do siodła
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
8 lipca 2024 - 13 lipca 2024
Zaciąg
3880 
2
22 lipca 2024 - 27 lipca 2024
Pełna grupa
3880 
0
5 sierpnia 2024 - 10 sierpnia 2024
Pełna grupa
3880 
0