43618923_2040825872647014_6766158308362420224_o

Przepęd koni

Gruzja

1390 

Kiedy śniegi już stopnieją, powietrze zapachnie wiosną, a zbocza Kaukazu pokryje kobierzec świeżej zieleni, Lisowczycy wyruszą pędzić stado dzielnych koni do Tuszetii! Przed nami nieliche zadanie, które musimy wykonać co roku: pokonać spektakularną przełęcz i doprowadzić konie do Omalo.

  • Ilość dni
    9 dni
    Dni w siodle
    6 dni
  • Wielkość grupy
    12
    Dostępnych
  • Standard
    góralska gościna (pod dachem i w namiocie)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia
  • Umiejętności
    doświadczeni jeźdźcy

Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z naszymi tuszeckimi końmi, gdy Kaukazem niepodzielnie rządzi mroźna zima? Całe stado spędza te kilka miesięcy na nizinach, na bujnych pastwiskach w Waszlowani i w Alvani, u podnóża Kaukazu. Wiosną nadchodzi jednak moment, gdy sawanna robi się zbyt ciepła, a konie rozpoczynają doroczną podróż na północ.

Najpierw czeka nas rozgrzewka na nizinach. Pojeździmy po okolicach Alvani, przyzwyczaimy się do gruzińskich siodeł i zaprzyjaźnimy ze swoimi końmi. Następnie przyjdzie czas by ruszyć w drogę! Przepęd koni z Alvani do Tuszetii trwa 2 dni. W tym czasie pokonamy ponad 70 km w górskim terenie, przekroczymy przełęcz Abano i dotrzemy do Omalo, naszego miejsca docelowego. Tempo będzie żwawe, dlatego dobra kondycja do galopów jest obowiązkowa! Zmierzymy się z majestatycznymi górami i przerażającymi przepaściami. Spotkamy lokalnych pasterzy z ich stadami krów i owiec. Będziemy podziwiać widoki, napawać się ciszą i wygrzewać twarze w majowym słońcu.

Dodatkowo zaplanowaliśmy 3 dni rajdowe w samej Tuszetii. Dzienne dystanse są dość długie, dzięki czemu uda się spenetrować najważniejsze miejsca w północno-wschodniej i centralnej części regionu. Zobaczymy kamienne wieże o krwawej historii, będziemy popasać nad szafirowymi wodami jeziora Oreti, najedziemy straż graniczną w pobliżu przepaści dzielącej Tuszetię i Dagestan, zmierzymy się z bezdrożami i dziką przyrodą.

*Przepęd koni, który robimy co roku, odbywa się na początku czerwca, czyli – wedle górskiej rachuby – na przełomie pór roku. Wiosna na Wysokim Kaukazie przychodzi później, niż w pozostałych częściach Gruzji. Zdarza się, iż w pierwszym tygodniu czerwca przełęcz Abano, którą musimy pokonać by doprowadzić konie do Tuszetii, jest nieprzejezdna z uwagi na wciąż zalegające zwały śniegu. W poprzednich latach zdarzało się, iż nie byliśmy w stanie sforsować przełęczy zgodnie z planem i na miejsce docieraliśmy później, niż wskazywałby na to plan rajdu. Raz zdarzyło się również, iż do Tuszetii nie dotarliśmy w ogóle – właśnie z uwagi na blokujące szlak osuwiska topniejącego śniegu. Wiedzeni doświadczeniem z lat poprzednich w sezonie 2025 zaczynamy przepęd później, niż w latach poprzednich, aby mieć (niemal) pewność szlaku. Gdyby jednak droga do Tuszetii była nieprzejezdna, to – oczywiście – mamy plan alternatywny. W takiej sytuacji wyruszymy konno do Wąwozu Pankisi, o dzień drogi od Alvani, gdzie ugoszczą nas miejscowi Kistowie i poprowadzą szlakami w swojej okolicy.

W cenie rajdu:
  • 2 noclegi w hotelu w Tbilisi
  • 5 noclegów w domu gościnnym w Omalo
  • 1 nocleg w domu gościnnym w Alvani
  • Pełne wyżywienie w Tuszetii, w Alvanii i na trasie spędu
  • Śniadanie (lub dwa, w zależności od pory wylotu) w hotelu w Tbilisi
  • Dwie kolacje w restauracji w Tbilisi (pierwszego i ostatniego wieczora)
  • Transfer z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu) lub z i na dworzec autobusowy (dla lotów do i z Kutaisi)
  • Transport z Tbilisi do Omalo oraz z powrotem
  • Opieka pilota
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • Wsparcie samochodu 4×4 podczas przepędu koni
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty wysokiego ryzyka
Dodatkowe koszty:
  • Bilety lotnicze do i z Gruzji
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
  • Opcjonalnie: dopłata do pokoju jednoosobowego
  1. Dzień 1 Przybycie do Gruzji

    Każdy uczestnik zostaje odebrany z lotniska i przewieziony bezpośrednio do hotelu. Z uwagi na różny czas przybycia poszczególnych osób, w tym dniu nie ma zaplanowanych wspólnych atrakcji. Czas wolny można wykorzystać na zwiedzanie Tbilisi. Wieczorem ruszamy na kolację.

  2. Dzień 2 Stado koni

    Zaraz po śniadaniu pod hotel w Tbilisi przyjeżdża bus, który zabiera grupę na północny wschód, do Kvemo Alvani. Przejazd zajmuje około 2 godzin. Następnie kwaterujemy się w guesthousie, jemy lunch i ruszamy poznać konie. Jeśli będzie chęć i siła, możemy zorganizować zapoznawczy spacer w siodle po okolicy. Wieczorem czeka nas pyszna kolacja.

  3. Dzień 3 Przełęcz Abano

    Po wczesnym śniadaniu wskakujemy w siodła i rozpoczynamy przepęd. Osady i wioski na nizinach szybko zostają za nami. Przed nami wznosi się wysoko w niebo ściana Kaukazu. Teren robi się coraz bardziej górzysty, szlak prowadzi wyżej i wyżej. W połowie dnia przekraczamy Przełęcz Abano (2836 m.n.p.m.), czyli formalną i umowną granicę Tuszetii. W zależności od panujących warunków na przełęczy i przejezdności drogi na noc zostaniemy na szczycie lub w pobliżu posterunku Strażników Parku Narodowego albo wsiądziemy w samochód terenowy pojedziemy do Omalo by spędzić noc w domu gościnnym, naszej bazie rajdowej w Tuszetii.

  4. Dzień 4 Droga na pastwiska

    Tego dnia czeka nas znowu długa droga przez góry. W zależności od scenariusza (nocleg w górach lub w Omalo) rano zakrzątniemy się w obozowisku lub wrócimy samochodami na przełęcz, gdzie nocowały konie. Nad nami wznosi się wysoko w niebo ściana Kaukazu. Szlak zaczyna powoli opadać, podążamy wąwozami i wzdłuż szumiącej rzeki. Tempo jest szybkie, dużo galopujemy. Po południu doprowadzamy stado do celu, czyli na pastwiska w sercu Tuszetii. Wieczorem udajemy się na zasłużony odpoczynek w guesthousie.

  5. Dzień 5 Granica z Dagestanem

    Rozpoczynamy konno penetrować magiczną Tuszetię! Tego dnia wyruszamy do Shenako, gdzie obejrzymy XIX-wieczny kościółek. Następnie skierujemy się do Diklo i staniemy na granicy z Dagestanem, skąd widać trzy przygraniczne wioski, po drugiej stronie przepaści. Do Omalo wrócimy solidnie po południu.

  6. Dzień 6 Kamienne wieże

    Rankiem ruszamy na północ. Nasz cel to jedna z najsłynniejszych wiosek Tuszetii, czyli Dartlo. Droga jest bardzo malownicza, wiedzie przez las i doliną. Będzie okazja przekroczyć rzekę. Popas zaplanowany jest w Dartlo, w cieniu historycznych kamiennych wież oraz ruin kościoła. Po zjedzeniu zapasów możemy zapuścić się labirynt wąskich uliczek między starymi domami z łupków oraz obejrzeć kamienny krąg (zwyczajowo kobietom wstęp wzbroniony!). Po południu zawracamy wzdłuż rzeki i kierujemy się z powrotem do Omalo.

  7. Dzień 7 Szafirowe jezioro

    Rano dosiadamy koni ostatni raz. Ruszamy na południe, mijamy Dolne Omalo i wkraczamy na piaszczystą drogę wijącą się serpentynami nad przepaścią. W dole nad rzeką wznoszą się kamienne wieże o krwawej historii. Przewodnik opowie nam o dziejach dawnych górali, rodowych zemstach i lokalnych wojnach. Następnie zjeżdżamy z drogi na wąską ścieżkę pnącą się do góry. Naszym celem są rozległe połoniny, a w ich sercu małe jeziorko zwane Oreti. Nad jego brzegiem zjemy lunch i odpoczniemy, a potem ruszymy w drogę powrotną. Do Omalo dojedziemy żwawym galopem.

  8. Dzień 8 Z powrotem do Tbilisi

    Tego dnia żegnamy się z majestatycznym Kaukazem. Wsiadamy do samochodów terenowych i wyruszamy do Tbilisi. Czeka nas długa droga, do miasta dotrzemy po południu. Po zakwaterowaniu w hotelu można odpocząć, pozwiedzać, a wieczorem udać się do centrum miasta na spacer i kolację.

  9. Dzień 9 Do domu

    Opuszczamy Gruzję. Każdy zostanie odwieziony na lotnisko.

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.
0930191620_HDR-01
1011191055a_HDR-01
1001191259c_HDR-01

W Tbilisi zatrzymujemy się w hotelu o europejskim standardzie. W Omalo i w Alvani noce spędzamy w lokalnych domach gościnnych, gdzie warunki są całkiem dobre: mamy dostęp do ciepłej wody i do elektryczności. Pokoje są 2-, 3- i 4-osobowe. Dopłata do pokoju jednoosobowego w hotelu wynosi 70 GEL (płatne na miejscu), a w domach gościnnych – 50 GEL (płatne na miejscu), i wymaga wcześniejszego ustalenia.

Podczas przeprawy przez Przełęcz Abano możemy spędzić jedną noc pod namiotami lub udać się na górę, do Omalo, gdzie nocować będziemy w domu gościnnym. Przeważnie na noc zostajemy z końmi, obozując i spędzając noc pod namiotami.

W Tbilisi śniadania, drugiego oraz ostatniego dnia (w zależności od pory wylotu) jemy w hotelu. Na dwie kolacje, pierwszego i przedostatniego dnia, wybieramy się do restauracji serwującej znakomite dania kuchni gruzińskiej. Na trasie właściwego rajdu zapewnione jest pełne wyżywienie: śniadania oraz kolacje jemy na miejscu noclegu, natomiast lunche zabieramy zapakowane na drogę i spożywamy w czasie popasu.

Posiłki w Tuszetii to tradycyjne potrawy, typowo pasterskie: głównie warzywa, baranina i lokalne sery pod każdą postacią, pieczywo i wypieki oraz tradycyjne potrawy gruzińskiej, w tym tuszeckiej, kuchni. Napoje to – oprócz krystalicznie czystej wody – ziołowe herbaty, kawa, wino i czacza.

 

 

Sprzęt jeździecki

Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość grubą, miękką, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas lub rzemień, skórzany lub sznurkowy, który jednocześnie służy za element popręgu. Dodatkowo stosuje się podogonie i – przeważnie – napierśnik.
Gruzińskie siodła są bardzo wygodne. Każdy, kto pojeździł w nich kilka dni, wspaniale je wspomina.

W Tuszetii korzysta się raczej z długich puślisk (Gruzini preferują pełny dosiad, z nogami z przodu), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, używamy wędzideł.

Każdy jeździec ma do dyspozycji sakwy na płaszcz/kurtkę, butelkę wody czy inne podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (np. telefon) należy wozić w szczelnie zamkniętej nerce u pasa.

Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim nietypowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Cała konstrukcja jest też idealna do troczenia dużej ilości bagaży.

Na miejscu dostępne są proste kaski jeździeckie po wcześniejszym uzgodnieniu.

Co należy zabrać?

Właściwy przepęd stada zajmuje 2 dni. W tym czasie wspiera nas samochód 4×4, który wiezie nasze bagaże oraz zaopatrzenie. W Tuszetii natomiast wszystkie noce spędzamy w Omalo, w ciągu dnia jeździmy na lekko i zabieramy tylko niezbędne rzeczy. Nie ma limitu wagowego, ale zalecamy jeźdźcom umiar przy pakowaniu. Torba czy plecak na wszelki wypadek powinny być wodoodporne.

  • paszport
  • gotówka, najlepiej GEL
  • śpiwór
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny
  • manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
  • nerka lub niewielki plecak (na dokumenty, telefon)
  • latarka, najlepiej czołówka
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • buty trekkingowe, najlepiej z membraną wodoodporną
  • płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
29 maja 2026 - 6 czerwca 2026
Zaciąg, polskojęzyczny przewodnik
1390 
12