43618923_2040825872647014_6766158308362420224_o

Przepęd koni 2027

Gruzja

1 480 

Kiedy śniegi już stopnieją, powietrze zapachnie wiosną, a zbocza Kaukazu pokryje kobierzec świeżej zieleni, Lisowczycy wyruszają pędzić stado dzielnych koni do Tuszetii! Przed nami nieliche zadanie, które musimy wykonać co roku, na początku sezonu górskiego: pokonać spektakularną przełęcz i doprowadzić konie do Omalo. Gdy już stado dotrze na górskie pastwiska my wypuścimy się konno po Tuszetii by zachwycać się tym niezwykłym, magicznym regionem Gruzji.

  • Ilość dni
    9 dni
    Dni w siodle
    6 dni
  • Wielkość grupy
    12
    Dostępnych
  • Standard
    góralska gościna (pod dachem i w namiocie)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia
  • Umiejętności
    doświadczeni jeźdźcy

Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z naszymi tuszeckimi końmi, gdy Kaukazem niepodzielnie rządzi mroźna zima? Całe stado spędza te kilka miesięcy na nizinach, na bujnych pastwiskach w Waszlowani i w Alvani, u podnóża Kaukazu. Wiosną nadchodzi jednak moment, gdy sawanna robi się zbyt ciepła, a konie rozpoczynają doroczną podróż na północ.

Najpierw czeka nas rozgrzewka na nizinach. Pojeździmy po okolicach Alvani, przyzwyczaimy się do gruzińskich siodeł i zaprzyjaźnimy ze swoimi końmi. Następnie przyjdzie czas by ruszyć w drogę! Przepęd koni z Alvani do Tuszetii trwa 2 dni. W tym czasie pokonamy ponad 70 km w górskim terenie, przekroczymy przełęcz Abano i dotrzemy do Omalo, naszego miejsca docelowego. Po drodze, o ile warunki pogodowe na to pozwolą, jedną noc spędzimy obozując z końmi na lub tuż pod przełęczą. Tempo będzie żwawe, dlatego dobra kondycja do galopów jest obowiązkowa! Zmierzymy się z majestatycznymi górami i przerażającymi przepaściami. Spotkamy lokalnych pasterzy z ich stadami krów i owiec. Będziemy podziwiać widoki, napawać się ciszą i wygrzewać twarze w majowym słońcu.

Dodatkowo zaplanowaliśmy 3 dni rajdowe w samej Tuszetii. Dzienne dystanse są dość długie, dzięki czemu uda się spenetrować najważniejsze miejsca w północno-wschodniej i centralnej części regionu. Zobaczymy kamienne wieże o krwawej historii, będziemy popasać nad szafirowymi wodami jeziora Oreti, najedziemy straż graniczną w pobliżu przepaści dzielącej Tuszetię i Dagestan, zmierzymy się z bezdrożami i dziką przyrodą.

*Przepęd koni, który robimy co roku, odbywa się na początku / w połowie czerwca, czyli – wedle górskiej rachuby – na przełomie pór roku. Wiosna na Wysokim Kaukazie przychodzi później, niż w pozostałych częściach Gruzji. Zdarza się, iż w pierwszym tygodniu czerwca przełęcz Abano, którą musimy pokonać by doprowadzić konie do Tuszetii, jest nieprzejezdna z uwagi na wciąż zalegające zwały śniegu. W poprzednich latach zdarzało się, iż nie byliśmy w stanie sforsować przełęczy zgodnie z planem i na miejsce docieraliśmy później, niż wskazywałby na to plan rajdu. Raz zdarzyło się również, iż do Tuszetii nie dotarliśmy w ogóle – właśnie z uwagi na blokujące szlak osuwiska topniejącego śniegu. Wiedzeni doświadczeniem z lat poprzednich w sezonie 2025 zaczynamy przepęd później, niż w latach poprzednich, aby mieć (niemal) pewność szlaku. Gdyby jednak droga do Tuszetii była nieprzejezdna, to – oczywiście – mamy plan alternatywny. W takiej sytuacji wyruszymy konno do Wąwozu Pankisi, o dzień drogi od Alvani, gdzie ugoszczą nas miejscowi Kistowie i poprowadzą szlakami w swojej okolicy.

Trudność rajdu i wymagane umiejętności jeździeckie
Rajd jest przeznaczony dla osób dobrze jeżdżących konno. Pod tym pojęciem rozumiemy swobodne poruszanie się we wszystkich chodach, w tym dłuższe galopy w grupie koni i jeźdźców w zróżnicowanym i zmieniającym się terenie. Potrzebne jest wcześniejsze doświadczenie w grupowej jeździe terenowej oraz umiejętności pozwalające na wielogodzinną jazdę konną w zmiennym tempie oraz potencjalnie trudnych warunkach terenowych i atmosferycznych. Wyprawa toczy się w obszarze wysokogórskim, niektóre odcinki są strome, inne prowadzą wzdłuż górskich grzbietów i nad przepaściami, na trasie zdarzają się odcinki piesze, a rajd wymaga dobrego stanu zdrowia i sensownej kondycji fizycznej. Część rajdu odbywa się w obszarze lekko zurbanizowanym, gdzie toczy się ruch drogowy. Dwudniowy etap drogi do Tuszetii to dwa długie dni w siodle, w wymagających warunkach. W tym czasie na trasie przez przełęcz panują trudne warunki (woda i śnieg), potrafi być dość zimno, a jednocześnie na drodze odbywa się wzmożony samochodów i innych zwierząt, bywa dość wąsko, a pogoda potrafi się gwałtownie zmienić.

Limit wagi jeźdźców wynosi 95 kg.

W cenie rajdu:
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • 2 noclegi w hotelu w Tbilisi
  • 1 nocleg w domu gościnnym w Kvemo Alvani
  • 4 lub 5 noclegów w domu gościnnym w Omalo (w zależności od noclegu obozowego w górach)
  • 1 noc obozowa pod namiotami w górach (w zależności od pogody)
  • Pełne wyżywienie w Tuszetii, w Kvemo Alvani i na trasie spędu
  • Śniadanie (lub dwa, w zależności od pory wylotu) w hotelu w Tbilisi
  • Dwie kolacje w restauracji w Tbilisi (pierwszego i ostatniego wieczora)
  • Transfer z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu) lub z i na dworzec autobusowy (dla lotów do i z Kutaisi)
  • Transport z Tbilisi do Omalo oraz z powrotem
  • Opieka pilota
  • Wsparcie samochodu 4×4 podczas przepędu koni
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające jazdę konną
Dodatkowe koszty:
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
  • Opcjonalnie: dopłata do pokoju jednoosobowego
  1. Dzień 1 Przybycie do Gruzji

    Uczestnicy wyprawy przybywają do Tbilisi lub do Kutaisi. Z lotniska w Tbilisi (lub dworca autobusowego w Tbilisi – w przypadku lotów do Kutaisi i podróży autobusem do Tbilisi) wszystkich odbiera kierowca i zawozi do hotelu. Z uwagi na różny czas przybycia poszczególnych osób w ciągu dnia nie ma zaplanowanych wspólnych atrakcji. Czas wolny można wykorzystać na zwiedzanie Tbilisi (zdecydowanie warto!). Wieczorem wybierzemy się na wspólną kolację, do jednej z naszych ulubionych restauracji, serwującej świetne dania kuchni kuchni gruzińskiej. Na noc zostaniemy w rodzinnym hoteliku.

  2. Dzień 2 Stado koni

    Zaraz po śniadaniu pod hotel w Tbilisi przyjeżdża bus, który zabiera grupę na północny wschód, do Kvemo Alvani. Przejazd zajmuje około 2 godzin. Następnie kwaterujemy się w guesthousie, jemy lunch i ruszamy poznać konie. Jeśli będzie chęć i siła, możemy zorganizować zapoznawczy spacer w siodle po okolicy. Wieczorem czeka nas pyszna kolacja.

  3. Dzień 3 Przełęcz Abano

    Po wczesnym śniadaniu wskakujemy w siodła i rozpoczynamy przepęd. Osady i wioski na nizinach szybko zostają za nami. Przed nami wznosi się wysoko w niebo ściana Kaukazu. Teren robi się coraz bardziej górzysty, szlak prowadzi wyżej i wyżej. W połowie dnia przekraczamy Przełęcz Abano (2836 m.n.p.m.), czyli formalną i umowną granicę Tuszetii. W zależności od panujących warunków na przełęczy i przejezdności drogi na noc zostaniemy na szczycie lub w pobliżu posterunku Strażników Parku Narodowego albo wsiądziemy w samochód terenowy pojedziemy do Omalo by spędzić noc w domu gościnnym, naszej bazie rajdowej w Tuszetii.

  4. Dzień 4 Droga na pastwiska

    Tego dnia czeka nas znowu długa droga przez góry. W zależności od scenariusza (nocleg w górach lub w Omalo) rano zakrzątniemy się w obozowisku lub wrócimy samochodami na przełęcz, gdzie nocowały konie. Nad nami wznosi się wysoko w niebo ściana Kaukazu. Szlak zaczyna powoli opadać, podążamy wąwozami i wzdłuż szumiącej rzeki. Tempo jest szybkie, dużo galopujemy. Po południu doprowadzamy stado do celu, czyli na pastwiska w sercu Tuszetii. Wieczorem udajemy się na zasłużony odpoczynek w guesthousie.

  5. Dzień 5 Granica z Dagestanem

    Rozpoczynamy konno penetrować magiczną Tuszetię! Tego dnia wyruszamy do Shenako, gdzie obejrzymy XIX-wieczny kościółek. Następnie skierujemy się do Diklo i staniemy na granicy z Dagestanem, skąd widać trzy przygraniczne wioski, po drugiej stronie przepaści. Do Omalo wrócimy solidnie po południu.

  6. Dzień 6 Kamienne wieże

    Rankiem ruszamy na północ. Nasz cel to jedna z najsłynniejszych wiosek Tuszetii, czyli Dartlo. Droga jest bardzo malownicza, wiedzie przez las i doliną. Będzie okazja przekroczyć rzekę. Popas zaplanowany jest w Dartlo, w cieniu historycznych kamiennych wież oraz ruin kościoła. Po zjedzeniu zapasów możemy zapuścić się labirynt wąskich uliczek między starymi domami z łupków oraz obejrzeć kamienny krąg (zwyczajowo kobietom wstęp wzbroniony!). Po południu zawracamy wzdłuż rzeki i kierujemy się z powrotem do Omalo.

  7. Dzień 7 Szafirowe jezioro

    Rano dosiadamy koni ostatni raz. Ruszamy na południe, mijamy Dolne Omalo i wkraczamy na piaszczystą drogę wijącą się serpentynami nad przepaścią. W dole nad rzeką wznoszą się kamienne wieże o krwawej historii. Przewodnik opowie nam o dziejach dawnych górali, rodowych zemstach i lokalnych wojnach. Następnie zjeżdżamy z drogi na wąską ścieżkę pnącą się do góry. Naszym celem są rozległe połoniny, a w ich sercu małe jeziorko zwane Oreti. Nad jego brzegiem zjemy lunch i odpoczniemy, a potem ruszymy w drogę powrotną. Do Omalo dojedziemy żwawym galopem.

  8. Dzień 8 Z powrotem do Tbilisi

    Tego dnia żegnamy się z majestatycznym Kaukazem. Wsiadamy do samochodów terenowych i wyruszamy do Tbilisi. Czeka nas długa droga, do miasta dotrzemy po południu. Po zakwaterowaniu w hotelu można odpocząć, pozwiedzać, a wieczorem udać się do centrum miasta na spacer i kolację.

  9. Dzień 9 Do domu

    Opuszczamy Gruzję. Każdy zostanie odwieziony na lotnisko.

Przewodnik może zmodyfikować plan rajdu oraz poszczególne trasy dzienne w zależności od warunków pogodowych, umiejętności jeździeckich grupy oraz losowych zdarzeń i okoliczności.
0930191620_HDR-01
1011191055a_HDR-01
1001191259c_HDR-01

W Tbilisi zatrzymujemy się w hotelu o europejskim standardzie. W Omalo i w Alvani noce spędzamy w lokalnych domach gościnnych, gdzie warunki są całkiem dobre: mamy dostęp do ciepłej wody i do elektryczności. Pokoje są 2-, 3- i 4-osobowe. Dopłata do pokoju jednoosobowego w hotelu wynosi 70 GEL (płatne na miejscu), a w domach gościnnych – 50 GEL (płatne na miejscu), i wymaga wcześniejszego ustalenia.

Podczas przeprawy przez Przełęcz Abano możemy spędzić jedną noc pod namiotami lub udać się na górę, do Omalo, gdzie nocować będziemy w domu gościnnym. Przeważnie na noc zostajemy z końmi, obozując i spędzając noc pod namiotami.

W Tbilisi śniadania, drugiego oraz ostatniego dnia (w zależności od pory wylotu) jemy w hotelu. Na dwie kolacje, pierwszego i przedostatniego dnia, wybieramy się do restauracji serwującej znakomite dania kuchni gruzińskiej. Na trasie właściwego rajdu zapewnione jest pełne wyżywienie: śniadania oraz kolacje jemy na miejscu noclegu, natomiast lunche zabieramy zapakowane na drogę i spożywamy w czasie popasu.

Posiłki w Tuszetii to tradycyjne potrawy, typowo pasterskie: głównie warzywa, baranina i lokalne sery pod każdą postacią, pieczywo i wypieki oraz tradycyjne potrawy gruzińskiej, w tym tuszeckiej, kuchni. Napoje to – oprócz krystalicznie czystej wody – ziołowe herbaty, kawa, wino i czacza.

 

Sprzęt jeździecki

Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość grubą, miękką, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas lub rzemień, skórzany lub sznurkowy, który jednocześnie służy za element popręgu. Dodatkowo stosuje się podogonie i – przeważnie – napierśnik.
Gruzińskie siodła są bardzo wygodne. Każdy, kto pojeździł w nich kilka dni, wspaniale je wspomina.

W Tuszetii korzysta się raczej z długich puślisk (Gruzini preferują pełny dosiad, z nogami z przodu), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, używamy wędzideł.

Każdy jeździec ma do dyspozycji sakwy na płaszcz/kurtkę, butelkę wody czy inne podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (np. telefon) należy wozić w szczelnie zamkniętej nerce u pasa.

Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim nietypowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Cała konstrukcja jest też idealna do troczenia dużej ilości bagaży.

Na miejscu dostępne są proste kaski jeździeckie po wcześniejszym uzgodnieniu.

Co należy zabrać?

Właściwy przepęd stada koni zajmuje 2 dni. W tym czasie wspiera nas samochód 4×4, który wiezie nasze bagaże oraz zaopatrzenie. W Tuszetii natomiast wszystkie noce spędzamy w Omalo, w ciągu dnia jeździmy na lekko i zabieramy tylko niezbędne rzeczy. Nie ma limitu wagowego, ale zalecamy jeźdźcom umiar przy pakowaniu. Torba czy plecak na wszelki wypadek powinny być wodoodporne.

Na około miesiąc przed rajdem roześlemy kompleksowego maila informacyjnego, w którym znajdzie się pełna lista rzeczy do spakowania opatrzona naszym komentarzem i poradami praktycznymi.

  • paszport
  • gotówka, najlepiej GEL
  • śpiwór
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny
  • manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
  • nerka lub niewielki plecak (na dokumenty, telefon)
  • latarka, najlepiej czołówka
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • okulary przeciwsłoneczne
  • buty trekkingowe, najlepiej z membraną wodoodporną
  • płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
10 czerwca 2027 - 18 czerwca 2027
Zaciąg, polskojęzyczny przewodnik
1 480 
12