43618923_2040825872647014_6766158308362420224_o

Przepęd koni

Gruzja

4100 

Kiedy śniegi już stopnieją, powietrze zapachnie wiosną, a zbocza Kaukazu pokryje kobierzec świeżej zieleni, Lisowczycy wyruszą pędzić przez wysokie góry stado dzielnych koni!

  • Ilość dni
    9 dni
    Dni w siodle
    6
  • Wielkość grupy
    5
    Dostępnych
  • Standard
    góralska gościna (pod dachem i w namiocie)
    Bagaż
    brak kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia
  • Umiejętności
    doświadczeni jeźdźcy

Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z naszymi tuszeckimi końmi, gdy Kaukazem niepodzielnie rządzi mroźna zima? Całe stado spędza te kilka miesięcy na południu, na bujnych pastwiskach w Waszlowani. Wiosną nadchodzi jednak moment, gdy sawanna robi się zbyt ciepła, a konie rozpoczynają doroczną podróż na północ.

Przepęd koni z Alvani do Tuszetii trwa 2 dni. W tym czasie pokonamy około 70 km w górskim terenie. Tempo będzie żwawe, dlatego dobra kondycja do galopów jest obowiązkowa! Zmierzymy się z majestatycznymi górami i przerażającymi przepaściami. Spotkamy lokalnych pasterzy z ich stadami krów i owiec. Będziemy podziwiać widoki, napawać się ciszą i wygrzewać twarze w majowym słońcu.

Dodatkowo zaplanowaliśmy 3 dni rajdowe w samej Tuszetii. Dzienne dystanse są dość długie, dzięki czemu uda się spenetrować najważniejsze miejsca w północno-wschodniej i centralnej części regionu. Zobaczymy kamienne wieże o krwawej historii, będziemy popasać nad szafirowymi wodami jeziora Oreti, najedziemy straż graniczną w pobliżu przepaści dzielącej Tuszetię i Dagestan, zmierzymy się z bezdrożami i dziką przyrodą.

W cenie rajdu:
  • 2 noclegi w hotelu w Tbilisi
  • 5 noclegów w domu gościnnym w Omalo
  • 1 nocleg w domu gościnnym w Alvani
  • Śniadania w Tbilisi
  • Pełne wyżywienie w Tuszetii, w Alvanii i na trasie spędu
  • Transfer z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu)
  • Transport z Tbilisi do Omalo oraz z powrotem
  • Opieka pilota
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • Wsparcie samochodu 4×4 podczas przepędu koni
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty wysokiego ryzyka
Dodatkowe koszty:
  • Bilet lotniczy do i z Tbilisi (poza sezonem turystycznym i w promocji bilety w dwie strony można kupić nawet za 700 zł, w sezonie jednak należy przygotować się na wydatek w wysokości od 1000 zł)
  • W Tbilisi: posiłki inne niż śniadania (posiłek w restauracji to koszt 20-40 zł)
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
  • Opcjonalnie: dopłata do pokoju jednoosobowego
  1. Dzień 1 Przybycie chorągwi

    Każdy towarzysz zostaje odebrany z lotniska i przewieziony bezpośrednio do hotelu. Z uwagi na różny czas przybycia poszczególnych osób, w tym dniu nie ma zaplanowanych wspólnych atrakcji. Czas wolny można wykorzystać na zwiedzanie Tbilisi.

  2. Dzień 2 Droga do Omalo

    Zaraz po śniadaniu pod hotel w Tbilisi przyjeżdża bus, który zabiera Towarzyszy na północny wschód, do Kvemo Alvani. Przejazd zajmuje około 2 godzin. Następnie przesiadamy się do samochodów terenowych i wyruszamy do Górnego Omalo. Dystans wynosi około 70 km, ale na jego pokonanie potrzeba około 4-5 godzin. Trasa wiedzie przez Kaukaz i Przełęcz Abano (2836 m.n.p.m.). Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych, ale także najbardziej malowniczych dróg świata. Późnym popołudniem chorągiew dociera do celu, czyli do kwatery Lisowczyków w Górnym Omalo, gdzie czekają na nas gorąca kolacja, prysznic i łóżko.

  3. Dzień 3 Granica z Dagestanem

    Rozpoczynamy konno penetrować magiczną Tuszetię! Tego dnia wyruszamy do Shenako, gdzie obejrzymy XIX-wieczny kościółek. Następnie skierujemy się do Diklo i staniemy na granicy z Dagestanem, skąd widać trzy przygraniczne wioski, po drugiej stronie przepaści. Do Omalo wrócimy solidnie po południu.

  4. Dzień 4 Kamienne wieże

    Rankiem ruszamy na północ. Nasz cel to jedna z najsłynniejszych wiosek Tuszetii, czyli Dartlo. Droga jest bardzo malownicza, wiedzie przez las i doliną. Będzie okazja przekroczyć rzekę. Popas zaplanowany jest w Dartlo, w cieniu historycznych kamiennych wież oraz ruin kościoła. Po zjedzeniu zapasów możemy zapuścić się labirynt wąskich uliczek między starymi domami z łupków oraz obejrzeć kamienny krąg (zwyczajowo kobietom wstęp wzbroniony!). Po południu zawracamy wzdłuż rzeki i kierujemy się z powrotem do Omalo.

  5. Dzień 5 Szafirowe jezioro

    Rano dosiadamy koni ostatni raz. Ruszamy na południe, mijamy Dolne Omalo i wkraczamy na piaszczystą drogę wijącą się serpentynami nad przepaścią. W dole nad rzeką wznoszą się kamienne wieży o krwawej historii. Przewodnik opowie nam o dziejach dawnych górali, rodowych zemstach i lokalnych wojnach. Następnie zjeżdżamy z drogi na wąską ścieżkę pnącą się do góry. Naszym celem są bezkresne połoniny, a w ich sercu szafirowe jezioro Oreti. Nad jego brzegiem zjemy lunch i odpoczniemy, a potem ruszymy w drogę powrotną. Do Omalo dojedziemy żwawym galopem.

  6. Dzień 6 Spotkanie ze stadem

    Po wczesnym śniadaniu wskakujemy w siodła i ruszamy poznać nasze stado oraz opiekujących się nim pasterzy. Następnie rozpoczynamy przepęd. Osady i wioski szybko zostają za nami, droga prowadzi wzdłuż rzeki, w cieniu majestatycznych gór. Na koniec dnia docieramy na pogranicze zielonej Tuszetii. Nasz cel to pastwiska w pobliżu domu Strażników Parku Narodowego, gdzie konie spędzą noc. My wsiadamy w samochód terenowy i jedziemy na ostatnią noc w Omalo.

  7. Dzień 7 Przełęcz Abano

    Tego dnia czeka nas długa droga przez góry. Wcześnie rano wracamy samochodem do miejsca, gdzie nocowały konie. Przed nami wznosi się wysoko w niebo ściana Kaukazu. Teren robi się coraz bardziej górzysty, szlak prowadzi wyżej i wyżej. W połowie dnia przekraczamy Przełęcz Abano (2836 m.n.p.m.), wkrótce też szlak zaczyna opadać, pojawiają się małe wodospady i przepaście. Tempo jest szybkie, dużo galopujemy. Na popas – zgodnie z lokalnym zwyczajem – zatrzymujemy się przy kamieniach upamiętniających osoby, które zginęły przy przeprawie przez góry. Nasz cel to wioski w dolinie. Docieramy tutaj późnym wieczorem, czeka na nas tutaj gościnny guesthouse.

  8. Dzień 8 Z powrotem do Tbilisi

    Tego dnia żegnamy się z majestatycznym Kaukazem na horyzoncie. Wsiadamy do busa i wyruszamy do Tbilisi. Po dotarciu do miasta, można odpocząć, pozwiedzać, a wieczorem udać się do centrum miasta na spacer i kolację.

  9. Dzień 9 Do domu

    Chorągiew opuszcza Gruzję. Każdy towarzysz zostaje odwieziony na lotnisko.

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.
0930191620_HDR-01
1011191055a_HDR-01
1001191259c_HDR-01

W Tbilisi chorągiew zatrzymuje się w hotelu o europejskim standardzie. W Omalo i w Alvani noce spędzamy w lokalnych domach gościnnych, gdzie warunki są całkiem dobre: mamy dostęp do ciepłej wody i do elektryczności. Pokoje są 2-, 3- i 4-osobowe. Dopłata do pokoju jednoosobowego w hotelu wynosi 70 GEL (płatne na miejscu), a w domach gościnnych – 50 GEL (płatne na miejscu), i wymaga wcześniejszego ustalenia.

W Tbilisi śniadania jemy w hotelu (drugiego oraz ostatniego dnia), a pozostałe posiłki (zwykle są to 2 kolacje) należy kupić na własną rękę. W Omalo i w Alvani, a także podczas przepędu stada natomiast zapewnione jest pełne wyżywienie.

Posiłki w Tuszetii to tradycyjne potrawy, typowo pasterskie: głównie warzywa, baranina i lokalne sery pod każdą postacią. Napoje to – oprócz krystalicznie czystej wody – ziołowe herbaty, wino i czacza. W Tbilisi natomiast dostępne są restauracje serwujące dania z całego świata.

 

Sprzęt jeździecki

Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość twardą, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas, najczęściej sznurkowy, który jednocześnie służy za popręg. Dodatkowo stosuje się podogonie.

W Tuszetii korzysta się raczej z krótkich puślisk (Gruzini mają specyficzny dosiad: nogi z przodu, kolana wysoko), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, jedynie za wodze często służy parciana taśma lub sznur. Używamy wędzidła.

Każdy jeździec ma do dyspozycji małe sakwy na butelkę wody czy inne podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (dokumenty, telefon) należy wozić z szczelnie zamkniętej nerce u pasa.

Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim surowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Bardzo łatwo jest także troczyć bagaże.

Co należy zabrać?

Właściwy przepęd stada zajmuje 2 dni. W tym czasie wspiera nas samochód 4×4, który wiezie nasze bagaże oraz zaopatrzenie. W Tuszetii natomiast wszystkie noce spędzamy w Omalo, w ciągu dnia jeździmy na lekko i zabieramy tylko niezbędne rzeczy. Nie ma limitu wagowego, ale zalecamy jeźdźcom umiar przy pakowaniu. Torba czy plecak na wszelki wypadek powinny być wodoodporne.

  • paszport
  • gotówka, najlepiej GEL
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny
  • manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
  • latarka, najlepiej czołówka
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • buty trekkingowe, najlepiej z membraną wodoodporną
  • płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem