20210828_142805

Rodzinna Tuszetia

Gruzja

1 300 

Na tę niezwykłą wyprawę zapraszamy rodziców z dziećmi i nastolatkami! Wyruszymy do Tuszetii, w samo serce Wielkiego Kaukazu. To kraina, gdzie czas płynie inaczej, a piękno przyrody nie da się oddać słowami. Powitają nas hardzi i honorowi, a jednocześnie gościnni i bardzo rodzinni górale. Na zapierające dech w piersiach trasy poniosą nas dzielne, mądre i bardzo doświadczone konie tuszeckie.

  • Ilość dni
    9 dni
    Dni w siodle
    5 dni
  • Wielkość grupy
    12
    Dostępnych
  • Standard
    góralska gościna (pod dachem i w pościeli)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
  • Umiejętności
    stęp, kłus, galop

Wyprawy konne łączą pokolenia – i dlatego z olbrzymią chęcią organizujemy rodzinne warianty rajdów.

W Tuszetii mieszkają głównie pasterze i ich potomkowie, na dodatek sezonowo – od wiosny do późnej jesieni. Przez resztę roku kraina ta jest odcięta od świata gdy śnieg zasypie jedyną drogę do Tuszetii prowadzącą przez słynną Przełęcz Abano. Tuszeci zawsze witają grupy Lisowczyków uśmiechem, otwartymi ramionami i zastawionym stołem. Gruzini, a górale z Tuszetii w szczególności, są bardzo rodzinni, często żyją w wielopokoleniowych domach i uwielbiają dzieciaki.

Nasi przewodnicy i horsemani to górale, którzy praktycznie wychowują się w siodle, region znają jak własną kieszeń, a nasze rajdy prowadzą od wielu lat. Ich dzielne konie są relatywnie niewielkie, ale twarde jak skały Kaukazu, wytrzymałe, cechują się doskonałą równowagą, łagodnym usposobieniem, odwagą i inteligencją. Nasi przewodnicy dostosują tempo jazdy do grupy i zadbają, by wszyscy czuli się komfortowo i bezpiecznie.

Naszą bazą wypadową podczas tej wyprawy będzie Omalo, czyli „stolica” Tuszetii. Większość nocy spędzimy w domu gościnnym należącym do naszych wieloletnich przyjaciół i partnerów rajdowych, Tuszetów z krwi i kości. Warunki będą komfortowe, zwłaszcza jak na Wysoki Kaukaz.

W ciągu pięciu dni konnych wyprawimy się na przepiękne, zróżnicowane trasy aby pokazać Wam Tuszetię i solidne pojeździć. Na rozgrzewkę zwiedzimy górne i dolne Omalo. Następnie odwiedzimy wieś Shenako, ważną wieś regionu gdzie znajduje się niezwykły kościółek, a potem pogalopujemy do Diklo. Ruszymy do Dartlo, niesamowitej wsi z kamiennymi domami i wieżami. Wdrapiemy się nad jeziorko Oreti, skąd rozpościera się widok na całą Tuszetię i ogromne przestrzenie Kaukazu. Dotrzemy też na absolutnie spektakularną przełęcz, położoną na wysokości 3000 metrów.

Codzienne odcinki zajmują od trzech do pięciu godzin jazdy. Z uwagi na specyfikę trasy mniej jest galopów (choć i tych nie zabraknie), za to więcej jazdy górskiej, długich podjazdów i krętych szlaków oraz pokonywania pasterskich ścieżek. W kilku miejscach prowadzących w dół oraz na leśnych czy węższych ścieżkach zsiadamy z koni by poprowadzić je przez te kawałki trasy.

Wieczory spędzimy w „naszym” domu gościnnym w Omalo, który od 10 lat jest główną bazą Lisowczyków na Kaukazie. 🙂

Rodzinna Tuszetia to, bez cienia przesady, niezwykła przygoda, którą zapamiętacie na całe życie. I będziecie chcieli tam wrócić by znów przemierzać Kaukaz konno.

Limit wagi jeźdźca wynosi 95 kg.

Podczas rajdu rodzinnego zdecydowanie rekomendujemy korzystanie z kasków jeździeckich.

W cenie rajdu:
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • 2 noclegi w hotelu w Tbilisi
  • 6 noclegów w domach gościnnych w Tuszetii
  • Pełne wyżywienie w Tuszetii (śniadanie, lunch “na wynos” podczas popasu, kolacja)
  • Śniadanie (lub dwa, w zależności od pory wylotu) w hotelu w Tbilisi
  • Dwie kolacje w restauracji w Tbilisi (pierwszego i ostatniego wieczora)
  • Transfer z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu) lub z i na dworzec autobusowy (dla lotów do i z Kutaisi)
  • Transport z Tbilisi do Omalo oraz z powrotem
  • Opieka lokalnych przewodników w Tuszetii
  • Opieka pilota
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty wysokiego ryzyka
Dodatkowe koszty:
  • Bilety lotnicze do i z Gruzji
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
  • Opcjonalnie: dopłata do pokoju jednoosobowego
  1. Dzień 1 Przybycie do Gruzji

    Uczestnicy wyprawy przybywają do Tbilisi lub Kutaisi. Z lotniska w Tbilisi (lub dworca autobusowego w Tbilisi – w przypadku lotów do Kutaisi i podróży autobusem do Tbilisi) odbiera ich kierowca i zawozi do hotelu. Z uwagi na różny czas przybycia poszczególnych osób w ciągu dnia nie ma zaplanowanych wspólnych atrakcji. Czas wolny można wykorzystać na zwiedzanie Tbilisi. Wieczorem wybierzemy się na wspólną kolację do jednej z naszych ulubionych restauracji w Tbilisi, serwujących znakomite dania kuchni gruzińskiej. Na noc zostaniemy w rodzinnym hotelu.

  2. Dzień 2 Droga do Omalo

    Zaraz po śniadaniu pod hotel w Tbilisi przyjeżdża bus, który zabiera grupę na wschód, do Kvemo Alvani. Przejazd zajmuje około 2 godzin. Następnie przesiadamy się do samochodów terenowych i wyruszamy do Górnego Omalo. Dystans wynosi około 70 km, ale na jego pokonanie potrzeba około 4-5 godzin. Trasa wiedzie przez Kaukaz i Przełęcz Abano (2836 m.n.p.m.). Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych, ale także najbardziej malowniczych dróg świata. Późnym popołudniem docieramy do celu, gdzie czeka na nas powitalna, wesoła biesiada w Tuszetii!

  3. Dzień 3 Pierwszy rekonesans

    Po śniadaniu wyruszymy na przejażdżkę po ślicznej okolicy Omalo. Będzie to okazja, by poznać się z naszymi końmi i przyzwyczaić do gruzińskich siodeł oraz stylu jazdy. W ciągu około 4 godzin odwiedzimy również domek strażników Tuszeckiego Parku Narodowego, skąd rozciąga się ładny widok na dolinę. Przy odrobinie szczęścia zobaczymy żyjące tam dziko zwierzęta. Solidnie po południu wrócimy do naszej bazy, będziemy mieli trochę czasu na odpoczynek, a wieczorem czeka nas kolacja i wieczorna posiadówka.

  4. Dzień 4 Shenako i Diklo

    Tego dnia wyruszamy do Shenako, ważnej wsi dla całego regionu, gdzie obejrzymy XIX-wieczny kościółek. Następnie skierujemy się do Diklo, ostatniej ludzkiej osady przed granicą z Dagestanem. Ostatni odcinek drogi prowadzącej do wsi jest płaski i sprzyja radosnym galopom, z czego możemy skorzystać. 🙂 W Diklo odpoczniemy nieco, po czym ruszymy w drogę powrotną do Omalo. Do naszego domu gościnnego. Do Omalo wrócimy solidnie po południu. Z dużym prawdopodobieństwem będziemy nieco zakurzeni, ale przed kolacją mamy czas na prysznic i przebranie się, a potem wszyscy zasiądziemy do stołu.

  5. Dzień 5 Jezioro Oreti

    Dzisiaj czeka nas bardzo ciekawa wyprawa. Po śniadaniu wskoczymy w siodła i zjedziemy do dolnej części Omalo, a następnie ruszymy drogą, którą przyjechaliśmy do Tuszetii. Następnie opuścimy ubity szlak i ruszymy przez las, w którym czeka nas sporo konnej wspinaczki – szlak prowadzi mocno pod górę. W końcu wyjdziemy na górskie polany, coraz mniej zalesione, miniemy zagrodę pasterzy, aż dotrzemy na otwarte przestrzenie, skąd rozpościera się niesamowita panorama. Pół godziny później dotrzemy nad urokliwe, wulkaniczne jeziorko Oreti, skąd widać Omalo, niemal całą Tuszetię, a przy dobrej pogodzie widoczność sięga kilkudziesięciu kilometrów. Nad jeziorem urządzimy popas, a następnie ruszymy w drogę powrotną. Odcinek w lesie, tym razem w dół, pokonamy pieszo – prowadząc nasze konie. Gdy dotrzemy na dół znów wskoczymy w siodła i popędzimy do naszego domu gościnnego, wprost na kolację!

  6. Dzień 6 Wyprawa do Dartlo

    Po śniadaniu wyruszamy do Dartlo, wsi wież i kamiennych domów, bardzo ważnego miejsce dla historii oraz dziedzictwa Tuszetii oraz całej Gruzji. W wiosce znajdują się zarówno chrześcijańskie, jak i pogańskie miejsca kultu, a sama wieś jest niesamowicie malownicza. W Dartlo zatrzymamy się na popas i odpoczynek, a dorośli będą mogli też spróbować warzonego lokalnie, lekkiego i bardzo charakterystycznego piwa. Wypoczęci ruszymy w drogę powrotną. Pojedziemy drogą gruntową, która – w pobliżu Omalo – aż się prosi, aby po niej pogalopować. 🙂 Do naszego domu znów wrócimy nieco zakurzeni, a gdy już się odświeżymy zasiądziemy – jak zwykle w Gruzji – do wieczornej biesiady. 🙂

  7. Dzień 7 Ostatni dzień w siodle

    To nasz ostatni dzień przemierzania Tuszetii. Mamy w zanadrzu kilka przepięknych tras, a szczegóły szlaku na ten dzień zachowamy w tajemnicy. Wiele zależy od pogody, więc o wyborze jednego z kilku szlaków na ostatni dzień zdecydujemy o poranku. Na pewno jednak pojedziemy w niezwykłe, przepiękne miejsce, które zrobi na wszystkich wrażenie absolutne. Do Omalo wrócimy późnym popołudniem, a potem czeka nas ostatnia kolacja i gruzińska biesiada w Tuszetii. Jutro ruszamy w drogę powrotną, ale przed nami jeszcze długi i wesoły wieczór. 🙂

  8. Dzień 8 Z powrotem do Tbilisi

    Po śniadaniu wsiądziemy do samochodów terenowych i pojedziemy z powrotem do Tbilisi. Przejedziemy ponownie przez Przełęcz Abano – tym razem w przeciwnym kierunku, więc widoki i perspektywa zmienią się całkowicie. Do Tbilisi dotrzemy późnym popołudniem. Będzie czas na odpoczynek i odświeżenie się w hotelu, a wieczorem udamy się do centrum na naszą ostatnią, pożegnalną kolację w Gruzji. Na noc zostajemy w w hotelu.

  9. Dzień 9 Pożegnanie z Gruzją

    Opuszczamy Gruzję. Wszyscy zostaną odwiezieni na lotnisko albo dworzec autobusowy. A do Gruzji kiedyś jeszcze wrócicie. 🙂

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.
fot. Aleksandra Kałuża
fot. Aleksandra Kałuża
fot. Aleksandra Kałuża

W Tbilisi nocujemy w hotelu o europejskim standardzie, natomiast w Tuszetii – w schroniskach i domach gościnnych. Standard jest dosyć dobry jak na góry, mamy dostęp do wody i do elektryczności. Nie bierzemy ze sobą śpiworów czy karimat, śpimy pod dachem na łóżkach, w czystej pościeli.

Pokoje w hotelu i domu gościnnym są 2-, 3- i 4-osobowe. Dla chętnych, po wcześniejszym ustaleniu, dostępna jest opcja dopłaty do pokoju jednoosobowego w hotelu (koszt 70 GEL za dobę, płatne na miejscu), czasami jest także możliwość zorganizowania pokoju jednoosobowego w domu gościnnym (koszt 50 GEL za dobę, płatne na miejscu), ale wymaga to dodatkowego potwierdzenia z gospodarzem z uwagi na ograniczoną dostępność pokojów.

W Tbilisi śniadania, drugiego oraz ostatniego dnia (w zależności od pory wylotu) jemy w hotelu. Na dwie kolacje, pierwszego i przedostatniego dnia, wybieramy się do restauracji serwującej znakomite dania kuchni gruzińskiej. Na trasie właściwego rajdu zapewnione jest pełne wyżywienie: śniadania oraz kolacje jemy na miejscu noclegu, natomiast lunche zabieramy zapakowane na drogę i spożywamy w czasie popasu.

Posiłki w Tuszetii to tradycyjne potrawy, typowo pasterskie: głównie warzywa, baranina i lokalne sery pod każdą postacią, pieczywo i wypieki oraz tradycyjne potrawy gruzińskiej, w tym tuszeckiej, kuchni. Napoje to – oprócz krystalicznie czystej wody – ziołowe herbaty, kawa, wino i czacza.

 

 

Sprzęt jeździecki

Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość grubą, miękką, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas lub rzemień, skórzany lub sznurkowy, który jednocześnie służy za element popręgu. Dodatkowo stosuje się podogonie i – przeważnie – napierśnik.
Gruzińskie siodła są bardzo wygodne. Każdy, kto pojeździł w nich kilka dni, wspaniale je wspomina.

W Tuszetii korzysta się raczej z długich puślisk (Gruzini preferują pełny dosiad, z nogami z przodu), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, używamy wędzideł.

Każdy jeździec ma do dyspozycji sakwy na płaszcz/kurtkę, butelkę wody czy inne podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (np. telefon) należy wozić w szczelnie zamkniętej nerce u pasa.

Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim nietypowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Cała konstrukcja jest też idealna do troczenia dużej ilości bagaży.

Na miejscu dostępne są proste kaski jeździeckie po wcześniejszym uzgodnieniu, aczkolwiek rekomendujemy posiadanie własnego, dopasowanego kasku sportowego.

Co należy zabrać?

W dni, kiedy konieczny jest transport bagaży, towarzyszy nam tabor samochodowy. Z tego względu nie ma limitu kg, jeśli chodzi o ciężar plecaków i walizek. Na konie zabieramy jedynie niezbędne rzeczy oraz dokumenty. Dowód osobisty lub paszport trzeba mieć stale przy sobie – jeździmy w strefie przygranicznej z Rosją.

  • paszport
  • gotówka, najlepiej USD lub EUR
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny
  • manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
  • nerka lub niewielki plecak (na dokumenty, telefon)
  • latarka, najlepiej czołówka
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • kask jeździecki
  • wyposażenie jeździeckie: bryczesy, czapsy, rękawiczki, etc.
  • buty trekkingowe, najlepiej z membraną wodoodporną
  • płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
10 lipca 2026 - 18 lipca 2026
Zaciąg, anglojęzyczny pilot i przewodnik
1 300 
12
30 lipca 2026 - 7 sierpnia 2026
Zaciąg, polsko- i anglojęzyczny pilot i przewodnik
1 300 
8