Wielki Kaukaz (kompaktowa edycja specjalna)
Przed nami objęcia majestatycznego Kaukazu! Wyruszamy do Tuszetii, niezwykłego i absolutnie przepięknego, a także owianego legendami regionu Gruzji. Wyprawa na Wielki Kaukaz to jeden z najstarszych i najważniejszych, „koronnych” rajdów Lisowczyków – tym razem w nieco skróconej i dość intensywnej wersji. W Gruzji spędzimy osiem dni, z czego przez cztery dni przemierzać będziemy spektakularne szlaki Tuszetii. Pojedziemy do kilku najważniejszych miejsc regionu, osiągniemy dwie przełęcze na wysokości 3000 metrów, a nocować będziemy u naszych wieloletnich przyjaciół oraz cudownych gospodarzy na szlaku. W ciągu dnia będziemy zdobywać góry i podziwiać piękno dzikiej Tuszetii, a wieczorami biesiadować wsłuchując się w szum gór i melodię wiatru na Kaukazie.
-
Ilość dni8 dniDni w siodle4 dni
-
Wielkość grupy10Dostępnych
-
Standardgóralska gościna (pod dachem i w pościeli)Bagażbez limitu kgWyżywienielokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
-
Umiejętnościstęp, kłus, swobodny galop
Ta edycja Wielkiego Kaukazu, w nieco bardziej „kompaktowej” odsłonie to Tuszetia w pigułce, a jednocześnie pełnokrwista, wysokogórska przeprawa. Przygodę zaczniemy w Tbilisi, stolicy Gruzji, skąd wyruszymy do Omalo – serca i „stolicy” Tuszetii. Na miejscu ugoszczą nas nasi wieloletni, bardzo bliscy przyjaciele, a potem wyruszymy na szlak. Odwiedzimy kilka najważniejszych i najpiękniejszych miejsc regionu, po drodze przekraczając dwie absolutnie spektakularne przełęcze, Nakaicho i Sakheo, obie położone na wysokości 3000 metrów. Po drodze przenocujemy w domach gościnnych w Girevi i Jvarboseli prowadzonych przez zaprzyjaźnionych gospodarzy, którzy zawsze solidnie nakarmią i – równie solidnie – napoją strudzonych jeźdźców. Śpimy zawsze pod dachem i w łóżkach. Nie zawsze mamy zasięg w telefonie, czasami może nie być prądu lub gorącej wody. Za to można oglądać szybujące w powietrzu orły, pić wodę z potoków i odpoczywać w cieniu tajemniczych kamiennych wież, w jednym z najpiękniejszych i najczystszych ekologicznie regionów Kaukazu.
W Tuszetii mieszkają głównie miejscowi górale oraz pasterze – i to sezonowo, od końca maja do początku października. Przez resztę roku kraina ta jest odcięta od świata przez zasypane śniegiem przełęcze. Życie upływa tutaj inaczej, jest leniwe, i należy się na to przygotować. Tuszeci są serdeczni i gościnni, charakterni i bardzo honorowi, hardzi i nieugięci – słowem: prawdziwi górale. Kochają swoją małą ojczyznę, a jednocześnie uwielbiają podejmować gości i wraz z nimi celebrować piękno Tuszetii.
Tę edycję Wielkiego Kaukazu poprowadzi nietypowy skład przewodników. Na szlaki wyruszymy z dwiema naszymi ekipami rajdowymi – z Tuszetii, jak i z Wąwozu Pankisi.
Z kolei w trakcie rajdu dni i nocy oraz kawałek trasy konnej spędzimy z drugą z naszych grup rajdowych w Tuszetii. To będzie niezwykłe spotkanie i – jak przypuszczamy – całkiem nielicha impreza. 🙂
Z kolei na szlak poniosą nas dzielne i niezwykle wytrzymałe konie tuszeckie, cechujące się doskonałą równowagą, niezwykłymi umiejętnościami wspinaczki górskiej, łagodnym usposobieniem, odwagą i inteligencją. Choć niepozorne, są tak harde, jak sami Tuszeci. Słowem: idealne wierzchowce do rajdów w trudnym terenie. Konie są relatywnie niewielkich rozmiarów, aczkolwiek większe od hucułów czy koników polskich, mieszcząc się pomiędzy dolnymi i środkowymi przedziałami średniego konia.
Pierwszy z czterech dni jazdy potraktujemy rozgrzewkowo, zajmie nam 3 do 4 godzin w siodle. Kolejne trzy dni będą dłuższe, 5 do 6 godzin w siodle plus popasy. Z uwagi na specyfikę trasy mniej jest galopów, za to więcej jazdy górskiej, długich podjazdów i krętych szlaków oraz ścieżek pasterskich. W kilku miejscach zsiadamy z koni by poprowadzić je na węższych czy prowadzących w dół kawałkach trasy.
Limit wagi jeźdźca wynosi 95 kg.
- Koń z pełnym rzędem jeździeckim
- 2 noclegi w hotelu w Tbilisi
- 5 noclegów w domach gościnnych w Tuszetii
- Pełne wyżywienie w Tuszetii (śniadanie, lunch “na wynos” podczas popasu, kolacja)
- Śniadanie (lub dwa, w zależności od pory wylotu) w hotelu w Tbilisi
- Dwie kolacje w restauracji w Tbilisi (pierwszego i ostatniego wieczora)
- Transfer z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu) lub z i na dworzec autobusowy (dla lotów do i z Kutaisi)
- Transport z Tbilisi do Omalo oraz z powrotem
- Opieka lokalnych przewodników w Tuszetii
- Opieka polskiego pilota
- Samochód transportujący bagaże pomiędzy bazami noclegowymi w Tuszetii
- Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty wysokiego ryzyka
- Bilety lotnicze do i z Gruzji
- Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
- Opcjonalnie: dopłata do pokoju jednoosobowego
- Dzień 1 Przybycie do Gruzji
- Dzień 2 Droga do Omalo
- Dzień 3 Dzień rozgrzewkowy
- Dzień 4 Dartlo i Girevi
- Dzień 5 Wielki Kaukaz
- Dzień 6 Widok z przełęczy
- Dzień 7 Z powrotem
- Dzień 8 Pożegnanie z Gruzją
W Tbilisi nocujemy w hotelu o europejskim standardzie, natomiast w Tuszetii – w schroniskach oraz domach gościnnych. Jest tam skromnie, ale schludnie. Zazwyczaj mamy dostęp do wody, choć nie zawsze ciepłej, i zwykle do elektryczności (czasem jedno gniazdko elektryczne na schronisko). Nie bierzemy ze sobą śpiworów czy karimat, śpimy pod dachem, w łóżkach i czystej pościeli.
Pokoje w hotelu i domach gościnnych są 2-, 3- i 4-osobowe. Dla chętnych, po wcześniejszym ustaleniu, dostępna jest opcja dopłaty do pokoju jednoosobowego w hotelu (koszt 70 GEL za dobę, płatne na miejscu), czasami jest także możliwość zorganizowania pokoju jednoosobowego w domach gościnnych (koszt 50 GEL za dobę, płatne na miejscu), ale wymaga to dodatkowego potwierdzenia z gospodarzem z uwagi na ograniczoną dostępność pokojów.
W Tbilisi śniadania, drugiego oraz ostatniego dnia (w zależności od pory wylotu) jemy w hotelu. Na dwie kolacje, pierwszego i przedostatniego dnia, wybieramy się do jednej z naszych ulubionych restauracji serwującej znakomite dania kuchni gruzińskiej. Na trasie właściwego rajdu zapewnione jest pełne wyżywienie: śniadania oraz kolacje jemy na miejscach noclegowych, natomiast lunche zabieramy zapakowane na drogę i spożywamy w czasie popasu.
Posiłki w Tuszetii to tradycyjne potrawy kuchni gruzińskiej i lokalnej, tuszeckiej, często typowo pasterskie: głównie warzywa i sałatki, baranina, wołowina i drób, lokalne sery pod każdą postacią, pieczywo i wypieki. Napoje to – oprócz krystalicznie czystej wody – ziołowe herbaty, kawa, wino i czacza.



Sprzęt jeździecki
Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość grubą, miękką, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas lub rzemień, skórzany lub sznurkowy, który jednocześnie służy za element popręgu. Dodatkowo stosuje się podogonie i – przeważnie – napierśnik.
Gruzińskie siodła są bardzo wygodne. Każdy, kto pojeździł w nich kilka dni, wspaniale je wspomina.
W Tuszetii korzysta się raczej z długich puślisk (Gruzini preferują pełny dosiad, z nogami z przodu), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, używamy wędzideł.
Każdy jeździec ma do dyspozycji sakwy na płaszcz/kurtkę, butelkę wody czy inne podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (np. telefon) należy wozić w szczelnie zamkniętej nerce u pasa.
Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim nietypowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Cała konstrukcja jest też idealna do troczenia dużej ilości bagaży.
Na miejscu dostępne są proste kaski jeździeckie po wcześniejszym uzgodnieniu.
Co należy zabrać?
Walizki wraz z rzeczami zbędnymi podczas rajdu zostawiamy w naszej bazie, w której zaczynamy i kończymy trasę konną. Na trzy dni pętli oraz przepakowujemy się w mniejsze, bardziej poręczne bagaże, który pomiędzy poszczególnymi miejscami przewiezie samochód. My sami jedziemy „na lekko”, na konie zabieramy ze sobą tylko te rzeczy, które są nam potrzebne danego dnia. Na miejscu dostępne są sakwy na kurtkę/płaszcz i wodę.
Szczegółową listę, wraz z naszym komentarzem i poradami, roześlemy wszystkim uczestnikom miesiąc przed rajdem.
- paszport – rekomendujemy, obywatele RP mogą wjeżdżać do Gruzji na podstawie dowodu osobistego
- gotówka, najlepiej USD lub EUR
- sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny, powerbank
- manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
- nerka lub niewielki plecak (na dokumenty, telefon)
- latarka, najlepiej czołówka
- krem przeciwsłoneczny
- nakrycie głowy chroniące od słońca
- mniejszy bagaż do przepakowania rzeczy na 3 dni pętli (walizki podróżne warto zostawić w głównej bazie w Omalo)
- buty trekkingowe, najlepiej z membraną wodoodporną
- płaszcz przeciwdeszczowy
- klapki do kąpieli pod prysznicem
Filmy
Zdjęcia
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Mateusz Kochanowski
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Mateusz Kochanowski
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Mateusz Kochanowski
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Mateusz Kochanowski
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Mateusz Kochanowski
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. Mateusz Kochanowski
-
fot. Mateusz Kochanowski
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. z archiwum przewodnika
-
fot. Paweł Jasiński / Lisowczycy
-
fot. z archiwum przewodnika
-
fot. Mateusz Kochanowski
-
fot. Mateusz Kochanowski
-
fot. Mateusz Kochanowski
-
fot. Mateusz Kochanowski
| Termin | Status rajdu | Cena | Miejsca | |
|---|---|---|---|---|
11 września 2026 - 18 września 2026
|
Zaciąg, polski pilot (Paweł) |
1 320 € |
7 |