fot. Paweł Jasiński

Wielki Kaukaz

Gruzja

1090 

Przed nami objęcia majestatycznego Kaukazu! Wyruszamy do Tuszetii, niezwykłego i absolutnie przepięknego, a także owianego legendami regionu Gruzji. Wyprawa na Wielki Kaukaz to jeden z najstarszych i najważniejszych, „koronnych” rajdów Lisowczyków. Szlak wiedzie przez niezwykłe, przepiękne miejsca górskiej Tuszetii i stanowi prawdziwą, górską przeprawę. Będziemy wspinać się stromymi ścieżkami i pasterskimi szlakami wprost na wysokogórskie przełęcze, zjedziemy na rozległe łąki, przekroczymy strumienie i dotrzemy do małych osad, gdzie nocować będziemy w gościnie u miejscowych rodzin i gospodarzy. W ciągu dnia będziemy zdobywać góry i podziwiać piękno dzikiej Tuszetii, a wieczorami biesiadować we wsiach, popijać czaczę oraz wsłuchiwać się w szum gór i melodię wiatru na Kaukazie.

  • Ilość dni
    10 dni
    Dni w siodle
    6
  • Wielkość grupy
    12
    Dostępnych
  • Standard
    góralska gościna (pod dachem i w pościeli)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
  • Umiejętności
    stęp, kłus, galop

Rajd Wielki Kaukaz to prawdziwa, górska wyprawa. Jeźdźcy przedzierają się przez bezdroża Tuszetii i nocują w miejscach, których nie uwzględniają europejskie mapy. Choć śpimy zawsze pod dachem i w łóżkach, nie zawsze jest dostęp do ciepłej wody, elektryczności czy zasięgu w telefonie. Za to można oglądać szybujące w powietrzu orły, pić wodę z potoków i odpoczywać w cieniu tajemniczych kamiennych wież, w jednym z absolutnie najpiękniejszych regionów Kaukazu. Po drodze zawsze na kolację oraz nocleg stajemy u miejscowych rodzin i gospodarzy, którzy zawsze solidnie nakarmią i – równie solidnie – napoją strudzonych jeźdźców.

W Tuszetii mieszkają głównie miejscowi górale oraz pasterze – i to sezonowo, od końca maja do początku października. Przez resztę roku kraina ta jest odcięta od świata przez zasypane śniegiem przełęcze. Życie upływa tutaj inaczej, jest leniwe, i należy się na to przygotować. Tuszetyjczycy są dzisiaj  serdeczni i gościnni, charakterni i bardzo honorowi,

Przewodnicy to górale, którzy praktycznie wychowują się w siodle, a szlaki Tuszetii znają jak mało kto. Ich dzielne konie cechują się dużą wytrzymałością, doskonałą równowagą, niezwykłymi umiejętnościami wspinaczki górskiej, łagodnym usposobieniem, odwagą i inteligencją. Słowem: idealne wierzchowce do rajdów w trudnym terenie. Konie są relatywnie niewielkich rozmiarów, aczkolwiek większe od hucułów czy koników polskich, mieszcząc się pomiędzy dolnymi i środkowymi przedziałami średniego konia.

Codzienne odcinki zajmują średnio około pięciu godzin jazdy. Z uwagi na specyfikę trasy mniej jest galopów, za to więcej jazdy górskiej, długich podjazdów i krętych szlaków oraz ścieżek pasterskich. W kilku miejscach, prowadzących w dół leśnych lub węższych ścieżek, zsiadamy z koni by poprowadzić je przez te kawałki trasy (przeważnie: 4 miejsca, około godzinę marszu w każdym z nich).

W cenie rajdu:
  • 2 noclegi w hotelu w Tbilisi
  • 7 noclegów w domach gościnnych w Tuszetii
  • Śniadania w Tbilisi
  • Pełne wyżywienie w Tuszetii (śniadanie, lunch “na wynos” podczas popasu, kolacja)
  • Transfery z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu)
  • Transport z Tbilisi do Omalo oraz z powrotem
  • Opieka lokalnych przewodników w Tuszetii
  • Opieka pilota
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty wysokiego ryzyka
Dodatkowe koszty:
  • Bilety lotnicze do i z Gruzji
  • W Tbilisi: posiłki inne niż śniadania (solidny posiłek w restauracji to koszt około 60 zł)
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
  • Opcjonalnie: dopłata do pokoju jednoosobowego
  1. Dzień 1 Przybycie do Gruzji

    Każdy uczestnik zostaje odebrany z lotniska i przewieziony bezpośrednio do hotelu. Z uwagi na różny czas przybycia poszczególnych osób, w tym dniu nie ma zaplanowanych wspólnych atrakcji. Czas wolny można wykorzystać na zwiedzanie Tbilisi, wieczorem ruszamy zaś na kolację.

  2. Dzień 2 Droga do Omalo

    Zaraz po śniadaniu pod hotel w Tbilisi przyjeżdża bus, który zabiera grupę na północny wschód, do Kvemo Alvani. Przejazd zajmuje około 2 godzin. Następnie przesiadamy się do samochodów terenowych i wyruszamy do Górnego Omalo. Dystans wynosi około 70 km, ale na jego pokonanie potrzeba około 4-5 godzin. Trasa wiedzie przez Kaukaz i Przełęcz Abano (2836 m.n.p.m.). Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych, ale także najbardziej malowniczych dróg świata. Późnym popołudniem docieramy do celu, gdzie czeka na nas powitalna biesiada.

  3. Dzień 3 Początek przygody

    Rano poznajemy konie, przytraczamy bagaże do siodeł i wyruszamy w trasę. Najpierw jedziemy w kierunku Shenako, małej wioski z malowniczym starym kościołem. Droga jest szeroka i niezbyt stroma, to dobre miejsce, aby wypróbować konie. Po południu docieramy do ruin starego Diklo. Po drugiej stronie doliny rozciąga się już Dagestan. Pomiędzy – ziemia niczyja.

  4. Dzień 4 Na północ

    Tego dnia musimy pokonać grzbiet górski. Droga jest malownicza, choć dość trudna. Kawałeczek trasy, w dół, leśnymi ścieżkami, pokonamy pieszo, prowadząc nasze konie. Na dole zrobimy przerwę na lunch, a potem wskoczymy na konie i ruszymy w dalszą drogę. Naszym celem jest Dartlo, jedna z najpiękniejszych wiosek w Tuszetii.

  5. Dzień 5 Dawne pogranicze

    Z Dartlo wyruszamy na zachód. Droga jest szeroka, ubita, wiedzie brzegiem rzeki – idealnie nadaje się do galopów. Po drodze kilkukrotnie napotkamy wysokie, kamienne wieże, które dawniej służyły do przesyłania sygnałów ogniowych. Do Girevi docieramy po południu, gdzie rozgościmy się w miejscowym guesthousie.

  6. Dzień 6 Wielki Kaukaz

    Ruszamy na w kierunku przełęczy Nakaicho. To jeden z najwyższych punktów na całej trasie, z którego można podziwiać urok Kaukazu. Po drugiej stronie oddalamy się od szlaków opisanych na mapach turystycznych i zagłębiamy w bezdroża Tuszetii. Tego dnia dotrzemy do Jvarboseli, gdzie zostaniemy na kolację i nocleg w guesthousie, z którego rozciąga się przepiękny widok na rzekę.

  7. Dzień 7 Widok z przełęczy

    Po śniadaniu opuszczamy Jvarboseli. Początkowo szlak wiedzie lokalną drogą, wzdłuż rzeki. Po kilku kilometrach odbijemy na pasterskie ścieżki by wspiąć się na przełęcz Sakheo, najwyżej położony punkt na trasie. Na przełęczy zatrzymamy się na popas, a następnie ruszymy w dół bardzo widowiskową trasą. Wąską ścieżkę otacza ciekawa roślinność, ale najwięcej uwagi przykuwa widok na Kaukaz i majaczące w dole wsie. Dalsza część trasy powiedzie nas górskim grzbietem, znów ku drodze, którą dotrzemy do naszej bazy w Omalo. Wieczorem czeka nas kolacja i nocleg w bazie.

  8. Dzień 8 Jezioro Oreti

    Po śniadaniu wyruszamy nad Jezioro Oreti. Pierwsza część trasy poprowadzi nas lokalnymi drogami, by następnie rozpocząć konną wspinaczkę przez las. Po wdrapaniu się powyżej lasu wyjedziemy na łąki, a dalej ruszymy ścieżką prowadzącą nad jezioro, skąd rozpościera się widok na łańcuchy górskie Kaukazu, a w oddali widać Omalo. Popasamy nad jeziorem, a następnie ruszymy w drogę powrotną. Tym razem stromiznę lasu pokonamy prowadząc nasze konie. Na dole znów wskoczymy w siodła i pogalopujemy do Omalo. Wieczorem czeka nas pożegnalna kolacja i nocleg w guesthousie.

  9. Dzień 9 Z powrotem

    Po śniadaniu wsiadamy do samochodów terenowych i jedziemy z powrotem do Tbilisi. Mamy chwilę od odpoczynek, a wieczorem udamy się do centrum miasta na spacer i pożegnalną kolację.

  10. Dzień 10 Pożegnanie z Gruzją

    Tego dnia żegnamy się z Gruzją. Uczestnicy odlatujący z Tbilisi zostaną przewiezieni na lotnisko, a osoby odlatujące z Kutaisi wsiądą w autobus i ruszą w drogę na lotnisko.

Przewodnik może zmodyfikować trasę w zależności od warunków pogodowych oraz umiejętności jeździeckich grupy.
fot. z archiwum przewodnika
fot. Mateusz Kochanowski
fot. z archiwum przewodnika

W Tbilisi nocujemy w hotelu o europejskim standardzie, natomiast w Tuszetii – w schroniskach oraz domach gościnnych. Jest tam skromnie, ale schludnie. Zazwyczaj mamy dostęp do wody, choć nie zawsze ciepłej, i zwykle do elek­tryczności (czasem jedno gniazdko elektryczne na schronisko). Nie bierzemy ze sobą śpiworów czy karimat, śpimy pod dachem na łóżkach, w czystej pościeli.

Pokoje w hotelu i domach gościnnych są 2-, 3- i 4-osobowe. Dla chętnych, po wcześniejszym ustaleniu, dostępna jest opcja dopłaty do pokoju jednoosobowego w hotelu (koszt 70 GEL za dobę, płatne na miejscu), czasami jest także możliwość zorganizowania pokoju jednoosobowego w domach gościnnych (koszt 50 GEL za dobę, płatne na miejscu), ale wymaga to dodatkowego potwierdzenia z gospodarzem z uwagi na ograniczoną dostępność pokojów.

W Tbilisi śniadania jemy w hotelu (drugiego oraz ostatniego dnia). Pozostałe posiłki (zwykle jest to kolacja przedostatniego dnia) należy kupić na własną rękę. Na trasie właściwego rajdu natomiast zapewnione jest pełne wyżywienie. Śniadania oraz kolacje jemy na miejscu noclegu. Lunche natomiast bierzemy zapakowane i spożywamy w czasie popasu.

Posiłki w Tuszetii to tradycyjne potrawy, typowo pasterskie: głównie warzywa, baranina i lokalne sery pod każdą postacią. Napoje to – oprócz krystalicznie czystej wody – ziołowe herbaty, wino i czacza. W Tbilisi natomiast dostępne są restauracje serwujące dania z całego świata.

 

Sprzęt jeździecki

Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość grubą, miękką, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas, najczęściej sznurkowy, który jednocześnie służy za popręg. Dodatkowo stosuje się podogonie i – przeważnie – napierśnik.
Gruzińskie siodła są bardzo wygodne. Każdy, kto pojeździł w nich kilka dni, wspaniale je wspomina.

W Tuszetii korzysta się raczej z krótkich puślisk (Gruzini mają specyficzny dosiad: nogi z przodu, kolana wysoko), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, jedynie za wodze często służy parciana taśma lub sznur. Używamy wędzidła.

Każdy jeździec ma do dyspozycji małe sakwy na butelkę wody czy inne podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (dokumenty, telefon) należy wozić w szczelnie zamkniętej nerce u pasa.

Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim surowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Nietypowa konstrukcja jest też idealna do troczenia dużej ilości bagaży.

Na miejscu dostępne są kaski jeździeckie po wcześniejszym uzgodnieniu.

Co należy zabrać?

Trasa rajdu w Tuszetii wiedzie przez niedostępne dla samochodów góry. Z tego względu nie ma taboru, a wszyst­kie bagaże zabieramy na konie. Na wyprawę można spakować się w normalną walizkę, przy czym na trasę rajdu właściwego należy przepakować potrzebne rzeczy w wodoodporny plecak lub worek, który będzie można przywiązać do siodła. Walizki z rzeczami zbędnymi podczas rajdu zostawiamy w naszej bazie, w której zaczynamy i kończymy trasę konną.

  • paszport – rekomendujemy, obywatele RP mogą wjeżdżać do Gruzji na podstawie dowodu osobistego
  • gotówka, najlepiej USD lub EUR
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny, powerbank
  • manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
  • nerka lub niewielki plecak (na dokumenty, telefon)
  • latarka, najlepiej czołówka
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • worek żeglarski, kajakowy lub miękką torbę nadającą się do troczenia
  • buty trekkingowe, najlepiej z membraną wodoodporną
  • lekki płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
6 czerwca 2024 - 15 czerwca 2024
Pełna grupa, polskojęzyczny przewodnik
1090 
0
3 sierpnia 2024 - 12 sierpnia 2024
Pełna grupa, polskojęzyczny przewodnik
1090 
0
10 września 2024 - 19 września 2024
Pełna grupa, polskojęzyczny przewodnik
1090 
0