Wielki Kaukaz / wersja rozszerzona 2027

Gruzja

1 650 

Przed nami dłuższa, rozszerzona wersja Wielkiego Kaukazu – jednego z najstarszych i najważniejszych, „koronnych” rajdów Lisowczyków. Wyruszamy do Tuszetii, niezwykłego i absolutnie przepięknego, a także owianego legendami regionu Gruzji. Szlak wiedzie przez niezwykłe, przepiękne miejsca górskiej Tuszetii i stanowi prawdziwą, górską przeprawę. Będziemy wspinać się stromymi ścieżkami i pasterskimi szlakami wprost na wysokogórskie przełęcze, zjedziemy na rozległe łąki, przekroczymy strumienie i dotrzemy do małych osad, gdzie nocować będziemy w gościnie u miejscowych rodzin i gospodarzy. W ciągu dnia będziemy zdobywać góry i podziwiać piękno dzikiej Tuszetii, a wieczorami biesiadować we wsiach, popijać czaczę oraz wsłuchiwać się w szum gór i melodię wiatru na Kaukazie.

  • Ilość dni
    12 dni
    Dni w siodle
    8 dni
  • Wielkość grupy
    12
    Dostępnych
  • Standard
    góralska gościna (pod dachem i w pościeli)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
  • Umiejętności
    stęp, kłus, swobodny galop

Ta edycja Wielkiego Kaukazu jest wydłużoną o dodatkowe 2 dni jazdy konnej wersją wyprawy do magicznej Tuszetii na nasz sztandarowy, najstarszy rajd w Gruzji!

To niezwykle widowiskowa i przygodowa górska wyprawa konna. Będziemy przedzierać się przez bezdroża Tuszetii, zdobywać przełęcze i nocować w miejscach, z których części europejskie mapy nie uwzględniają. Choć śpimy zawsze pod dachem i w łóżkach, a wiele zdobyczy cywilizacyjnych zagościło w Tuszetii, to nie zawsze jest dostęp do ciepłej wody, elektryczności czy zasięgu w telefonie. Za to można oglądać szybujące w powietrzu orły, pić wodę z potoków i odpoczywać w cieniu tajemniczych kamiennych wież, w jednym z absolutnie najpiękniejszych i najczystszych ekologicznie regionów Kaukazu. Po drodze nocujemy w domach gościnnych miejscowych rodzin i gospodarzy, którzy zawsze solidnie nakarmią i – równie solidnie – napoją strudzonych jeźdźców.

Trasa rajdu tworzy pięciodniową pętlę prowadzącą przez najważniejsze i najbardziej charakterystyczne miejsca Tuszetii, w tym wsie Omalo, Shenako, Diklo, Dartlo, Girevi i Jvarboseli. Rozszerzona edycja rajdu obejmuję dwudniowy wyjazd do wsi Shtrolta, gdzie zostaniemy na noc i wrócimy do bazy kolejnego dnia. Na ostatnią część rajdu wybierzemy się w jeszcze jedno miejsce, które koniecznie musicie zobaczyć. Po drodze dwukrotnie osiągamy wysokość około 3000 metrów n.p.m., pokonując wysokogórskie przełęcze Sakheo i Nakaicho, z których rozciągają się szalenie spektakularne widoki na doliny i grzbiety Wielkiego Kaukazu. Przekraczamy również Alazani, życiodajną rzekę mającą swoje źródła właśnie w Tuszetii i odgrywającą ważną rolę w geografii wschodniej Gruzji. Trasa prowadzi przez górskie doliny, lokalne drogi, skaliste przełęcze, rozległe łąki i stare, tuszeckie wsie. Po drodze docieramy też do mniej znanych, ale niezwykle malowniczych i ciekawych miejsc, które pozwalają zobaczyć Tuszetię z bliska, z perspektywy jej natury, historii i codziennego życia mieszkańców.

Tuszetia to jeden z najbardziej dzikich i odizolowanych regionów Gruzji, położony wysoko na Wielkim Kaukazie, wśród głębokich dolin, alpejskich łąk i surowych, skalistych grzbietów. Przez wieki jej niedostępne położenie sprzyjało zachowaniu wyjątkowej kultury, tradycji pasterskich, własnych obyczajów oraz charakterystycznej architektury kamiennych wsi i wież obronnych. Mieszkańcy Tuszetii od pokoleń związani byli z hodowlą owiec i koni, sezonowymi wędrówkami stad oraz życiem podporządkowanym rytmowi górskiej przyrody. Region ten zachował również liczne ślady dawnej historii i przedchrześcijańskich wierzeń, które do dziś współistnieją tu z gruzińskim prawosławiem i lokalnymi tradycjami. Dla Gruzinów Tuszetia jest symbolem wolności, niezależności, wytrzymałości, niezłomności i przywiązania do ziemi przodków, a jej mieszkańcy zajmują szczególne miejsce w narodowej wyobraźni. To jeden z tych zakątków Gruzji, w których krajobraz, historia i kultura pozostają ze sobą wyjątkowo silnie splecione.

Spora część trasy prowadzi przez obszary niemal zupełnie odludne. W Tuszetii znajduje się niecałe 50 wsi, z czego większość jest dzisiaj opuszczona, a w szczycie sezonu w całym regionie przebywa kilkaset osób. Poza tym Tuszetia zamieszkała jest sezonowo, od późnej wiosny do połowy jesieni. Przez resztę roku kraina ta jest odcięta od świata przez zasypaną śniegiem Przełęcz Abano, przez którą przebiega prowadząca do niej legendarna (i jedyna) droga. Od czerwca do października Tuszeci wypasają w górach tysiące zwierząt, prowadzą domy gościnne oraz… przyjmują gości – co jest zarówno częścią ich tożsamości, jak i ulubionym zajęciem. Jesienią mieszkańcy, zarówno pasterze, jak i właściciele domów gościnnych (i koni), schodzą na niziny, a w całym regionie na zimę zostaje zaledwie kilkanaście osób. Gdy wiosną stopnieje śnieg, a przełęcz znów będzie przejezdna, Tuszeci wrócą w swoje ukochane góry. Miejscowi górale, z którymi znamy się i blisko przyjaźnimy ponad 10 lat, zawsze witają grupy Lisowczyków z uśmiechem, otwartymi ramionami i zastawionym stołem.

Nasza ekipa na miejscu to niezwykle doświadczeni przewodnicy i opiekunowie grup rajdowych. Przez ponad dekadę poprowadzili grubo ponad sto naszych rajdów, znają się na ich prowadzeniu i – bez cienia przesady – są jednymi z najlepszych przewodników w Gruzji.

Tuszeckie konie są relatywnie nieduże (jak to górskie konie), a jednocześnie niesamowicie wytrzymałe i nieustraszone, cechują się doskonałą równowagą, łagodnym usposobieniem, inteligencją i niezwykłym wyczuciem na trudnych, górskich szlakach. Nie znamy nikogo, na kim nie zrobiłyby wrażenia, trudno nie zachwycić się tymi hardymi końmi hardych, tuszeckich górali.

Miejscem startu i końca naszej wyprawy będzie Omalo, czyli „stolica” Tuszetii, a w niej „nasz” dom gościnny, od ponad dekady będący główną bazą wypadową Lisowczyków w Tuszetii. Guesthouse należy do naszych wieloletnich przyjaciół i partnerów rajdowych, Tuszetów z krwi i kości, u których zawsze jesteśmy „u siebie”.

Trudność rajdu i wymagane umiejętności jeździeckie
Rajd jest przeznaczony dla osób dobrze jeżdżących konno. Pod tym pojęciem rozumiemy swobodne poruszanie się we wszystkich chodach, w tym dłuższe galopy w grupie koni i jeźdźców w zróżnicowanym i zmieniającym się terenie. Potrzebne jest wcześniejsze doświadczenie w grupowej jeździe terenowej oraz umiejętności pozwalające na wielogodzinną jazdę konną w zmiennym tempie oraz potencjalnie trudnych warunkach terenowych i atmosferycznych. Wyprawa toczy się w obszarze wysokogórskim, częściowo na terenach niezamieszkałych. Niektóre odcinki są strome, inne prowadzą wzdłuż górskich grzbietów i nad przepaściami, dwukrotnie docieramy na wysokość 3000 m n.p.m. Na trasie zdarzają się odcinki piesze, a rajd wymaga dobrego stanu zdrowia i sensownej kondycji fizycznej.

Limit wagi jeźdźca wynosi 95 kg.

W cenie rajdu:
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • 2 noclegi w hotelu w Tbilisi
  • 9 noclegów w domach gościnnych w Tuszetii
  • Pełne wyżywienie w Tuszetii (śniadanie, lunch “na wynos” podczas popasu, kolacja)
  • Śniadanie (lub dwa, w zależności od pory wylotu) w hotelu w Tbilisi
  • Dwie kolacje w restauracji w Tbilisi (pierwszego i ostatniego wieczora)
  • Transfer z i na lotnisko w Tbilisi (pierwszego i ostatniego dnia rajdu) lub z i na dworzec autobusowy (dla lotów do i z Kutaisi)
  • Transport z Tbilisi do Omalo oraz z powrotem
  • Opieka lokalnych przewodników w Tuszetii
  • Opieka pilota
  • Samochód transportujący bagaże pomiędzy bazami noclegowymi w Tuszetii
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające jazdę konną
Dodatkowe koszty:
  • Bilety lotnicze do i z Gruzji
  • Wydatki własne (pamiątki, dodatkowe przekąski, bilety wstępów itp.)
  • Opcjonalnie: dopłata do pokoju jednoosobowego
  1. Dzień 1 Przybycie do Gruzji

    Uczestnicy wyprawy przybywają do Tbilisi lub do Kutaisi. Z lotniska w Tbilisi (lub dworca autobusowego w Tbilisi – w przypadku lotów do Kutaisi i podróży autobusem do Tbilisi) wszystkich odbiera kierowca i zawozi do hotelu. Z uwagi na różny czas przybycia poszczególnych osób w ciągu dnia nie ma zaplanowanych wspólnych atrakcji. Czas wolny można wykorzystać na zwiedzanie Tbilisi (zdecydowanie warto!). Wieczorem wybierzemy się na wspólną kolację, do jednej z naszych ulubionych restauracji, serwującej świetne dania kuchni kuchni gruzińskiej. Na noc zostaniemy w rodzinnym hoteliku.

  2. Dzień 2 Droga do Omalo

    Zaraz po śniadaniu pod hotel w Tbilisi przyjadą samochody, które zabiorą nas na północny wschód, do Kvemo Alvani. Przejazd zajmuje około 2 godzin. Następnie przesiadamy się do samochodów terenowych i wyruszamy do Górnego Omalo. Dystans wynosi niecałe 80 km, ale na jego pokonanie potrzeba około 4-5 godzin. Trasa wiedzie przez Kaukaz i Przełęcz Abano (2826 m.n.p.m.). Jest to jedna z najbardziej niebezpiecznych, ale także najbardziej malowniczych dróg świata. Późnym popołudniem dotrzemy do celu – naszej bazy w Tuszetii, gdzie czekać będzie na nas powitalna biesiada.

  3. Dzień 3 Początek przygody

    Rano zjemy śniadanie i przepakujemy się w mniejsze bagaże na 5 dni pętli przez Tuszetię. Następnie poznamy swoje konie, które przewodnicy sparują z jeźdźcami. Wskoczymy w siodła i wyruszymy w drogę, na nasz pierwszy dzień wyprawy. Najpierw pojedziemy w kierunku Shenako, małej wioski z malowniczym starym kościołem. Droga jest szeroka i niezbyt stroma – to dobre miejsce, aby wypróbować konie. Tam chwilę odpoczniemy, a potem ruszymy dalej. Po południu dotrzemy do ruin starego Diklo, a tuż przed wsią rozciąga się długa droga, po której radośnie pogalopujemy. Diklo położone jest tuż przy granicy – po drugiej stronie doliny znajduje się już Dagestan.

  4. Dzień 4 Wieś z kamienia

    Tego dnia musimy pokonać pierwszy grzbiet górski na trasie. Szlak jest malowniczy, pnie przez łąkę i las, a widok z każdą minutą staje się jeszcze ładniejszy. Na szczycie zatrzymamy się na moment, a potem kawałeczek trasy w dół pokonamy pieszo, prowadząc nasze konie leśną ścieżką. Po drodze zrobimy przerwę na lunch, a potem wskoczymy na konie i ruszymy dalej. Przejedziemy przez maleńką wioskę, a potem wyjedziemy na drogę gruntową, którą pogalopujemy do celu – Dartlo, jednej z najpiękniejszych i najbardziej charakterystycznych wiosek w Tuszetii, będącej również dziedzictwem i przetrwalnikiem gruzińskiej kultury. Nasi gospodarze warzą też specyficzne, lokalne piwo, którego na pewno warto spróbować.

  5. Dzień 5 Dawne pogranicze

    Mamy czas na niespieszne śniadanie i nieco leniwy poranek. Z Dartlo wyruszamy na zachód, przed nami najkrótszy dzień w siodle podczas pętli. Droga jest szeroka, ubita, wiedzie brzegiem rzeki Alazani – idealnie nadaje się do galopów. Po drodze kilkukrotnie napotkamy wysokie, kamienne wieże, które dawniej służyły do przesyłania sygnałów ogniowych i stanowiły schronienie w razie zagrożenia. We wsi Chesho zrobimy przerwę na lunch i kawę, a potem ruszymy w dalszą drogę. Do Girevi dotrzemy po południu, rozgościmy się w miejscowym guesthousie i zasiądziemy do wspólnej kolacji.

  6. Dzień 6 Wielki Kaukaz

    Po śniadaniu ruszamy na jeden z dwóch najwyższych punktów trasy – przełęczy Nakaicho. Najpierw przekroczymy rzekę Alazani, a następnie zaczniemy się wspinać ku przełęczy. Na króciutkim odcinku zejdziemy z koni i pokonamy go pieszo, a potem znów wskoczymy w siodła by wdrapać się na sam szczyt. To jeden z najwyższych punktów na całej trasie, a widok na Kaukaz podczas podejścia dosłownie wgniata w siodło. Po drugiej stronie oddalamy się od szlaków opisanych na mapach turystycznych i zagłębiamy w bezdroża Tuszetii. Na przełęczy zatrzymamy się i zrobimy przerwę, a potem kawałek trasy pokonamy pieszo, prowadząc konie. Późnym popołudniem zjedziemy nad rzekę, a chwilę później dotrzemy do Jvarboseli, gdzie zostaniemy na kolację i nocleg w guesthousie, z którego rozciąga się naprawdę piękny widok na kanion i otaczające go góry.

  7. Dzień 7 Droga przez Tuszetię

    Po śniadaniu opuszczamy Jvarboseli i ruszamy do Omalo wijącą się przez góry gruntową drogą. Początkowo szlak wiedzie wzdłuż rzeki, od której później się oddalimy. Po jakimś czasie przed nami wyłoni się Bochorna – jedna z najwyżej położonych wsi w Europie (2345 m n.p.m.). Podążymy dalej drogą, co jakiś czas dostrzegając w oddali kolejne wsie rozrzucone po okolicy. Na popas zatrzymamy się w maleńkiej knajpce na rozdrożu, a następnie ruszymy dalej. Po drodze będzie kilka okazji do radosnych galopów, aż dotrzemy do naszej bazy w Omalo, gdzie czeka na nas kolacja i leniwy wieczór po pięciodniowej pętli.

  8. Dzień 8 Gościna na odludziu

    Po śniadaniu spakujemy rzeczy na jedną noc, dosiądziemy naszych koni i opuścimy naszą bazę, do której wrócimy następnego dnia po południu. Zjedziemy do dolnego Omalo i skręcimy na drogę którą przyjechaliśmy do Tuszetii. Na popas zatrzymamy się nad rzeką, gdzie będzie – przy dobrej pogodzie – można również popływać. Ruszymy wzdłuż strumienia, by nieco dalej odbić w mniejszą, lokalną dróżkę, prowadzącą do wsi Shtrolta – naszego celu dzisiejszego dnia. Na noc zostaniemy w starym, tradycyjnym domu tuszeckim, zamienionym na klimatyczny dom gościnny. Z werandy, na której zjemy kolację, rozpościera się prześliczny widok na góry i okolicę.

  9. Dzień 9 Jezioro Oreti

    Przed nami dość intensywny dzień. Opuszczamy Shtroltę i ruszamy leśnymi ścieżkami w jedno z najładniejszych miejsc w Tuszetii – nad Jezioro Oreti. Trasa raz pnie się w górę, raz wypłaszcza, aby wyprowadzić nas na równinę, gdzie znajduje się maleńkie jeziorko. Tam zatrzymamy się na popas aby odpocząć i podziwiać widok na łańcuchy górskie Kaukazu. W oddali widać również Omalo, do którego zmierzamy tego dnia. W drodze powrotnej część trasy, stromy zjazd w lesie, pokonamy pieszo, prowadząc konie. Po wyjściu ze spadzistego lasu wskoczymy w siodła i ruszymy galopem do Omalo, gdzie czeka na nas kolacja i nocleg.

  10. Dzień 10 Grzbietem i przełęczą

    To nasz ostatni dzień w siodle. Naszym głównym celem jest Przełęcz Sakheo, najwyżej położony punkt na naszej trasie (3000 m. n.p.m.). Czeka nas trochę konnej wspinaczki i przejazd górskim grzbietem. Wąską ścieżkę otacza ciekawa roślinność, ale najwięcej uwagi przykuwa widok na Kaukaz i majaczące w dole wsie. Na przełęczy zatrzymamy się na popas, a następnie zdecydujemy jak wrócić do Omalo: tą samą, spektakularną trasą, czy też zjechać na dół i wrócić do Omalo drogą, którą jechaliśmy dwa dni temu. Przez chwilę poprowadzimy nasze konie aby odsapnęły. Następnie wskoczymy znów w siodła i ruszymy ostatnim galopem do naszego domu gościnnego w Omalo. Podziękujemy naszym koniom – wykonały niesamowitą pracę, a potem pożegnamy się z nimi. Wieczorem zaś odbędzie się nasza, pożegnalna kolacja w Tuszetii.

  11. Dzień 11 Z powrotem do Tbilisi

    Rano czas będzie pożegnać wspaniałą Tuszetię. Wsiądziemy do samochodów terenowych i pojedziemy z powrotem do Tbilisi. Do stolicy Gruzji dotrzemy późnym popołudniem / pod wieczór. Będzie chwila na odświeżenie po podróży i odpoczynek, a wieczorem ruszymy do restauracji na naszą ostatnią, pożegnalną kolację.

  12. Dzień 12 Pożegnanie z Gruzją

    Opuszczamy Gruzję. Każdy zostanie odwieziony na lotnisko w Tbilisi lub na autobus do Kutaisi.

Przewodnik może zmodyfikować plan rajdu oraz poszczególne trasy dzienne w zależności od warunków pogodowych, umiejętności jeździeckich grupy oraz losowych zdarzeń i okoliczności.
fot. z archiwum przewodnika
fot. Mateusz Kochanowski
fot. z archiwum przewodnika

W Tbilisi nocujemy w hotelu o europejskim standardzie, natomiast w Tuszetii wszystkie noce spędzamy w górskich domach gościnnych. 

Pokoje w hotelu i domach gościnnych są 2-, 3- i 4-osobowe. Domy gościnne są dość komfortowe: część z nich ma pokoje z łazienkami, w innych sanitariaty są współdzielone. Mamy dostęp do elektryczności, (przeważnie) jest też nawet Wi-Fi – choć zdarzają się zaniki. Nie bierzemy ze sobą śpiworów czy karimat, śpimy pod dachem, w łóżkach i czystej pościeli.

Dla chętnych, po wcześniejszym ustaleniu, dostępna jest opcja dopłaty do pokoju jednoosobowego w hotelu (koszt 70 GEL za dobę, płatne na miejscu). Czasami jest także możliwość zorganizowania pokoju jednoosobowego w domach gościnnych (koszt 50 GEL za dobę, płatne na miejscu), ale wymaga to dodatkowego potwierdzenia z gospodarzami z uwagi na ograniczoną dostępność pokojów.

W Tbilisi śniadania, drugiego oraz ostatniego dnia (w zależności od pory wylotu), jemy w hotelu. Na dwie kolacje, pierwszego i przedostatniego dnia, wybieramy się do restauracji serwującej znakomite dania kuchni gruzińskiej. Na trasie właściwego rajdu zapewnione jest pełne wyżywienie: śniadania oraz kolacje jemy w domach gościnnych, natomiast lunche zabieramy zapakowane na drogę i spożywamy w czasie popasu.

Posiłki w Tuszetii to tradycyjne potrawy, typowo pasterskie: głównie warzywa, baranina i lokalne sery pod każdą postacią, pieczywo i wypieki oraz tradycyjne potrawy gruzińskiej, w tym tuszeckiej, kuchni. Napoje to – oprócz krystalicznie czystej wody – ziołowe herbaty, kawa, wino i czacza.

 

 

Sprzęt jeździecki

Używamy typowych siodeł kaukaskich. Budową i wyglądem różnią się zdecydowanie od siodeł angielskich i westernowych. Stalowe łęki osadzone są na drewnianych ławkach. Na to nakłada się dość grubą, miękką, skórzaną poduszkę. W miejscu przytrzymuje ją pas lub rzemień, skórzany lub sznurkowy, który jednocześnie służy za element popręgu. Dodatkowo stosuje się podogonie i – przeważnie – napierśnik.
Gruzińskie siodła są bardzo wygodne. Każdy, kto pojeździł w nich kilka dni, wspaniale je wspomina.

W Tuszetii korzysta się raczej z długich puślisk (Gruzini preferują pełny dosiad, z nogami z przodu), strzemiona są szerokie i spokojnie mieszczą się w nich buty trekkingowe. Ogłowie jest skonstruowane tradycyjnie, używamy wędzideł.

Każdy jeździec ma do dyspozycji sakwy na płaszcz/kurtkę, butelkę wody czy inne podręczne przedmioty. Rzeczy cenne (np. telefon) należy wozić w szczelnie zamkniętej nerce u pasa.

Kaukaski rząd jeździecki często budzi wątpliwości swoim nietypowym wyglądem, ale w praktyce jest całkiem wygodny. Wysokie łęki stabilizują jeźdźca w trudnym górskim terenie, a poduszka amortyzuje wstrząsy. Cała konstrukcja jest też idealna do troczenia dużej ilości bagaży.

Na miejscu dostępne są proste kaski jeździeckie po wcześniejszym uzgodnieniu.

Co należy zabrać?

Walizki wraz z rzeczami zbędnymi podczas rajdu zostawiamy w naszej bazie, w której zaczynamy i kończymy trasę konną. Na pięć dni pętli oraz jeszcze jedną noc poza główną bazą przepakowujemy się w mniejszy, bardziej poręczny bagaż, który pojedzie samochodem. Na czas jazdy zabieramy ze sobą tylko te rzeczy, które są nam potrzebne danego dnia. Na miejscu dostępne są sakwy na kurtkę/płaszcz i wodę.

Na około miesiąc przed rajdem roześlemy kompleksowego maila informacyjnego, w którym znajdzie się pełna lista rzeczy do spakowania opatrzona naszym komentarzem i poradami praktycznymi.

  • paszport – rekomendujemy, obywatele RP mogą wjeżdżać do Gruzji na podstawie dowodu osobistego
  • gotówka, najlepiej USD lub EUR
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny, powerbank
  • manierka lub inny pojemnik na wodę (może być plastikowa butelka po wodzie)
  • nerka lub niewielki plecak (na dokumenty, telefon)
  • latarka, najlepiej czołówka
  • krem przeciwsłoneczny
  • nakrycie głowy chroniące od słońca
  • mniejszy bagaż do przepakowania rzeczy na 5 dni pętli oraz jeszcze jedną noc (walizki podróżne warto zostawić w głównej bazie w Omalo)
  • buty trekkingowe, najlepiej z membraną wodoodporną
  • lekki płaszcz przeciwdeszczowy
  • klapki do kąpieli pod prysznicem
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
14 lipca 2027 - 25 lipca 2027
Zaciąg, polskojęzyczny przewodnik
1 650 
9
11 sierpnia 2027 - 22 sierpnia 2027
Zaciąg, polskojęzyczny przewodnik
1 650 
12