fot. Stajnia D'Amore

Zimowy obóz jeździecki rodzinny / wszystkie poziomy

Polska

3 300 zł

Wszystkich rodziców ze starszymi dzieciakami i wczesną młodzieżą zapraszamy na zimowy obóz rodzinny Lisowczyków! Będziemy trenować jazdę konną oraz poszerzać wiedzę o koniach i wszystkim, co z nimi związane. Spędzimy mnóstwo czasu z naszymi wierzchowcami, będziemy jeździć w tereny jeśli tylko pogoda na to pozwoli, karmić nasze konie i… mamy tego więcej! Nie zabraknie przygód i atrakcji dodatkowych, bo przed nami aktywna i wesoła przygoda na zimowe ferie!

  • Ilość dni
    7 dni
    Dni w siodle
    5 dni
  • Wielkość grupy
    12
    Dostępnych
  • Standard
    polska gościnność (pod dachem i przy stole)
    Bagaż
    bez limitu kg
    Wyżywienie
    lokalna kuchnia, dostępna opcja wegetariańska
  • Umiejętności
    wszystkie poziomy zaawansowania

Nasz zimowy obóz rodzinny przeznaczony jest dla rodziców z nieco większymi dziećmi oraz wczesną młodzieżą. „Wejściowy” poziom jeździecki ma znaczenie marginalne: poziom zajęć indywidualnych oraz grupowych dostosujemy do jeźdźców tak, aby wszyscy trenowali na „swoim” poziomie, zrobili proporcjonalne postępy, a bawili się wspólnie. Będziemy rozwijać i poprawiać dosiad oraz technikę jazdy, szlifować pozycję jeździecką, pracować nad komunikacją z koniem i coraz lepszym radzeniem sobie w siodle. Nastawiamy się na indywidualny tok szkoleniowy: na krytej ujeżdżalni, pod opieką trenerek, jeździmy indywidualnie oraz w grupkach do trzech osób, ale każdy pracuje z koniem samodzielnie – nie praktykujemy typowych zastępów. Poruszymy też nieco aspektów „teoretycznych”, acz w praktyce.

Nasz obóz łączy skupienie na praktycznych umiejętnościach jeździeckich z fundamentalną wiedzą o koniach. Lisowczycy to, przede wszystkim i nade wszystko, rajdy, wyprawy i podróże konne. Dlatego podczas naszych szkoleń i obozów zawsze myślimy o tym, abyście trenowali i rozwijali się właśnie pod kątem rajdów konnych, niezależnie od wieku. Ostatecznie: dzieciaki i młodzież też jeżdżą na nasze rajdy, a nasza „nóżka” rajdów rodzinnych co roku się rozwija.

Popracujemy nad najważniejszymi aspektami techniki jazdy, a więc nad pozycją i dosiadem, pomocami jeździeckimi i komunikacją z koniem, równowagą, bezpieczeństwem własnym i konia oraz budowaniem solidnej podstawy do dalszego rozwoju jeździeckiego. W trakcie sesji treningowych skupimy się zarówno na doskonaleniu już posiadanych umiejętności, jak i na słabszych stronach poszczególnych jeźdźców, wyłapanych przez trenerki czy też zgłoszonych przez Was samych. Z kolei poza stajnią, w zimowym terenie, będziemy pracowali nad porządkiem jazdy, trzymaniem szyku grupowego, manewrach w grupie, zagalopowaniach oraz pokonywaniem zimowych przeszkód terenowych, no i… dobrze się bawili.

Prawdziwy jeździec powinien nie tylko umieć jeździć, ale również rozumieć konie, potrafić przygotować swojego wierzchowca do jazdy i zatroszczyć się o niego po dniu w trasie nie tylko latem ale również zimą. Zajęcia teoretyczne będą teoretyczne tylko z nazwy, bo wszystkie z nich spędzimy w stajni i przy koniach. Poruszmy zagadnienia, które każdy jeździec powinien znać: bezpieczeństwo przy koniach oraz samych koni, zakładanie kantara, prowadzenie i bezpieczne przywiązywanie, podstawy budowy i biologii koni, ich najważniejsze aspekty behawioralne – jak koń myśli i postrzega świat, ruch i elementy biomechaniki, żywienie i suplementacja (różniąca się w zależności od pory roku), najczęstsze dolegliwości i urazy, siodła i siodłanie, a także nauczymy Was co należy sprawdzić po zakończonej jeździe, zwłaszcza terenowej i w okresie zimowym.

Zarówno rodzice, jak i dzieciaki/młodzież (zwłaszcza oni 🙂 ) mogą spędzać czas w stajni i przy koniach do woli.

Program obozu, sesje treningowe i teoretyczne oraz dodatkowe atrakcje niekonne ułożyliśmy tak, abyście mieli również trochę czasu na odpoczynek, relaks, regenerację i zabawę. Będzie jednak dość intensywnie, bo chcemy, aby z naszego obozu wszyscy wyjechali jako i lepsi technicznie, i mądrzejsi jeźdźcy.

Południowa Wielkopolska to wspaniały, jeszcze nieodkryty turystycznie region. Można tu godzinami błądzić po lasach, łąkach, polach i wioskach, z dala od dużego miasta. Po okolicy rozsiane są mało znane perełki architektury, a także porzucone i zapomniane miejsca oraz obiekty z czasów dawnych i bardzo dawnych. Historia samego regionu sięga jeszcze czasów sprzed polskiej państwowości, gdy okoliczne lasy i mokradła przemierzali bezimienni kupcy poszukujący kosztowności. Nieopodal stajni prowadził niegdyś legendarny Bursztynowy Szlak.

Nasze obóz odbywa się w ośrodku jeździeckim w niewielkiej wsi Nowolipsk, niedaleko Pleszewa, w Wielkopolsce. Na miejscu mamy do dyspozycji pełną infrastrukturę jeździecką, zarówno zewnętrzne ujeżdżalnie, jak i pełnowymiarową halę. Na miejscu do dyspozycji mamy banię, saunę, miejsce na ognisko, grilla i taras do wieczornych rozmów i wesołego biesiadowania.  🙂

Stado wierzchowców jest mocno zróżnicowane: ślązaki, holsztyny, konie ukraińskie, belgijskie konie gorącokrwiste, haflingery, polskie konie sportowe (Polski koń szlachetny półkrwi), małopolaki, kuce walijskie, czy koniki polskie. Konie mają spore doświadczenie zarówno w nauce oraz rekreacji, jak i jeździe terenowo-rajdowej.

Nasze trenerki i przewodniczki, Kasia Cichosz i Aga Szlachta, to wieloletnie pasjonatki jeździectwa i doświadczone trenerki, które jazdy konnej uczyły same-już-nie-wiedzą-ilu osób. Jako matki nastoletnich córek mają również i w tej materii nieliche doświadczenie. 🙂 Pod ich okiem zrobicie spore postępy jeździeckie, zdobędziecie końską dawkę wiedzy, będziecie świetnie się bawić, a także nabierzecie jeszcze większego apetytu by jeździć!

Ta odsłona obozu przeznaczona jest dla rodziców ze starszymi dziećmi i wczesną młodzieżą, niezależnie od poziomu jeździeckiego. Zajęcia dopasujemy pod wszystkich uczestników tak, aby każdy jeździł i bawił się na swoim obecnym poziomie i zrobił postępy proporcjonalne do poziomu „wejściowego”.

Z uwagi na dobrostan koni, waga jeźdźca nie może przekraczać 85 kg, z nielicznymi wyjątkami do 90 kg dla dobrych jeźdźców.

W cenie rajdu:
  • Noclegi w całorocznych domkach, w pokojach dwuosobowych
  • Pełne wyżywienie w trakcie obozu
  • Treningi jeździeckie (w sumie 7-8 godzin)
  • Wyjazdy w teren
  • Zajęcia teoretyczne i praktyczne na temat sprzętu jeździeckiego, żywienia i biomechaniki koni, bezpieczeństwa w stajni i przy koniach
  • Ubezpieczenie turystyczne uwzględniające sporty podwyższonego ryzyka
  • Gry i zabawy jeździeckie
  • Koń z pełnym rzędem jeździeckim
  • Bania
Dodatkowe koszty:
  • Dojazd (najlepiej samochodem, ale możliwa jest także podróż środkami komunikacji publicznej)
  • Wydatki własne (dodatkowe przekąski podczas popasów,itp.)
  1. Dzień 1 Początek obozu

    Zjeżdżamy się do stajni w miejscowości Nowolipsk, niedaleko Pleszewa. Na miejsce docieramy w okolicy godziny 17:00. Po przybyciu wszystkich i zainstalowaniu się w domkach oprowadzimy Was po stajni i pokażemy ”co, gdzie i jak”. Pod wieczór wspólnie sprowadzimy konie z pastwiska (lub wyprowadzimy te, które mają iść na pastwisko) i nakarmimy całe stado. Wykorzystamy ten czas również na omówienie bezpieczeństwa i zachowania przy koniach oraz w trakcie sprowadzania ich do boksów, wyprowadzania na pastwisko oraz karmienia, poruszymy pierwsze kwestie ”teoretyczne”: jak założyć kantar, prowadzić konia i przywiązywać do siodłania. Gdy już oporządzimy konie sami zasiądziemy do kolacji i imprezy powitalnej, podczas której porozmawiamy o Waszym dotychczasowym doświadczeniu z końmi, omówimy plan obozu i porozmawiamy… o koniach, rzecz jasna!

  2. Dzień 2 Pierwsze treningi

    Dzień zaczniemy od śniadania – swojego i koni. Nakarmimy konie i pomożemy w stajni oraz porozmawiamy nieco o ich żywieniu i karmieniu, o różnicach w żywieniu w zależnosci od pory roku. Oczywiście sami też zjemy śniadanie, bo przed nami emocjonujący dzień.  A potem czas ruszać na pierwszy trening! W trakcie porannej sesji podzielimy się na mniejsze podgrupki, które po kolei będą odbywały swój trening. W przypadku zupełnie początkujących jeźdźców zajęcia będą miały charakter indywidualny, na lonży. Pozostali uczestnicy, którzy są po lub przed swoją rundą treningową, mogą obserwować pozostałych, do czego zresztą zachęcamy: oglądanie innych jeźdźców jest bardzo pouczające. Po południu mamy przerwę na obiad i odpoczynek. Potem czeka nas druga runda na ujeżdżalni, indywidualny trening dosiadowy na lonży. Ta sesja jest krótsza, ale bardzo intensywna – zejdziecie z koni zmęczeni, gwarantujemy. W trakcie dnia czeka nas też ważna część teoretyczna: dzisiaj zajmiemy się tym, jak konie myślą i postrzegają otoczenie, dlaczego zachowują się i reagują w określony sposób oraz co z tego wynika dla nas. Wieczorem zajmiemy się końmi w stajni i na pastwisku, a potem zasiądziemy do wspólnej kolacji.

  3. Dzień 3 Drugi dzień treningowy

    Rano nakarmimy konie i przy okazji będziemy kontynuowali rozmowy o ich żywieniu i karmieniu. Zagadnienie jest bardzo rozległe, więc będziemy je poruszać przy kolejnych okazjach. A gdy sami również zjemy śniadanie czas nas drugi dzień treningowy. Podobnie jak poprzedniego dnia, dzisiaj też mamy dwie rundy: treningową w podgrupkach (lub pojedynczo – dla początkujących) oraz dosiadową – indywidualną na lonży, w sesji poobiedniej. Po poprzednim dniu trenerki mogą inaczej podzielić grupy jeźdźców, w zależności od tego, jakie elementy będziecie trenować. Z kolei w części teoretycznej zajmiemy się dzisiaj budową i biologią koni, podstawami ich biomechaniki oraz opowiemy o tym, jak ocenić stan konia. To ważna wiedza, zbiegająca się zarówno z zachowaniem i żywieniem, elementami wiedzy weterynaryjnej oraz jeździectwem samym w sobie. Wieczorem zajmiemy się końmi w stajni i na pastwisku, a potem zasiądziemy do zasłużonej kolacji.

     

  4. Dzień 4 Zimowy teren!

    O poranku nakarmimy konie, a w trakcie stajennej krzątaniny porozmawiamy o karmieniu oraz suplementacji bardziej szczegółowo i pozaglądamy w worki z paszami żeby zobaczyć, z czego się składają. Sami też, oczywiście, zjemy solidne śniadanie, bo potem ruszamy w zimowy teren, jesli tylko na to pozwoli pogoda! Jeżeli ktoś nie będzie się czuł na siłach by jechać w teren może zostać w stajni i… trenować, oczywiście!  Osiodłamy nasze konie, przygotujemy się do wyjazdu, ubierzemy się solidnie i jedziemy pozwiedzać okolicę z siodła. Na leśnych ścieżkach poćwiczymy jazdę w grupie, trzymanie szyku i porządku, przejścia pomiędzy chodami i spróbujemy zagalopować. Przede wszystkim jednak będziemy się po prostu cieszyli wypadem w zimowy teren. Puszcza Pyzdrska o tej porze roku bywa równie piękna co latem. Po powrocie do stajni zajmiemy się kolejnym ważnym zagadnieniem: sprawdzeniem koni po zimowym terenie. Opowiemy i pokażemy Wam co jeźdźcy powinni sprawdzać po wypadzie terenowym, jak zadbać o zwierzę po dłuższej jeździe w zależności od warunków terenowych i pogodowych, a także omówimy najczęstsze, najbardziej typowe przypadki i urazy koni w terenie. Po odstawieniu koni na pastwisko zjemy obiad, a drugą część dnia spędzimy bez naszych wierzchowców – czas nieco odpocząć. Mamy w zanadrzu kilka opcji, w zależności od pogody i woli grupy. Wieczorem, jak każdego dnia, czekają na nas zadania stajenne, a potem kolacja i wspólna posiadówka.

  5. Dzień 5 Powrót do treningów

    Dzisiaj wznawiamy treningi, po poprzednim – nieco mniej wysiłkowym dniu – czas wrócić do pracy!  Po porannym oporządzeniu koni oraz jeździeckim śniadaniu ruszamy na naszą krytą ujeżdżalnię. Przed nami kolejna sesja treningowa w podgrupach lub indywidualnie, na której będziemy ćwiczyli i szlifowali umiejętności już nabyte oraz nowe umiejętności. Po przerwie obiadowej wrócimy na ujeżdżalnię, na ostatnią sesję dosiadową na lonży. Z kolei w części teoretycznej omówimy sprzęt jeździecki: ogłowia, ich elementy i typy, siodła, ich rodzaje i zastosowania, czapraki i pady, podkładki i nakładki oraz dodatkowe pomoce jeździeckie. Opowiemy Wam również o prawidłowym siodłaniu, zakładaniu kantara, prowadzeniu, bezpiecznym przywiązaniu i dopasowaniu siodeł oraz o tym, dlaczego to tak ważne (zwłaszcza dla koni). Wieczorem zajmiemy się naszymi końmi, a potem czeka nas kolejna wesoła kolacja i biesiada.

  6. Dzień 6 Ostatni dzień w siodle

    To nasz ostatni dzień obozowy z końmi. Rano, jak zwykle, nakarmimy konie i sami zjemy śniadanie, a potem maszerujemy na halę na ostatni trening w grupach. Po zakończonej sesji udamy się na obiad. Najedzeni odpoczniemy chwilę, ogrzejemy się ale to jeszcze nie koniec.  Osiodłamy nasze konie i ruszamy w teren, aby wesoło zakończyć nasze obozowe zmagania. Do wyboru mamy mnóstwo zimowych tras, a jeśli pogoda będzie nam sprzyjać i warunki terenowe okażą się odpowiednie, ponownie spróbujemy pogalopować. Po powrocie wszyscy samodzielnie rozsiodłają i sprawdzą swoje konie, a następnie podziękujemy im za wspólną pracę przez ostatnie dni. Wieczorem czeka nas jeszcze karmienie, a potem sami siądziemy do pożegnalnej kolacji i imprezy.
    Przed nami długi wieczór, będzie czas na podsumowania, dyskusje, porady jeździeckie i snucie planów na przyszłość.

  7. Dzień 7 Do zobaczenia!

    Po śniadaniu nie ma pośpiechu, ale powoli i nieubłaganie nadejdzie czas by ruszać do domu. Pożegnamy się z końmi, choć jedynie tymczasowo, bo na pewno zobaczymy się wkrótce – na rajdach i szkoleniach. 🙂

Prowadzący mogą zmodyfikować plan obozu oraz poszczególnych dni w zależności od warunków pogodowych, umiejętności jeździeckich grupy oraz losowych zdarzeń i okoliczności. Plan zimowego obozu rodzinnego jest delikatnie elastyczny, poszczególne etapy i elementy dostosujemy do sił, energii jeźdźców oraz warunków pogodowych. :)
fot. Stajnia D'Amore
fot. Stajnia D'Amore
fot. Stajnia D'Amore

Standard obozu w Wielkopolsce jest dość komfortowy. Wszystkie noce spędzamy w całorocznych, czteroosobowych domkach na terenie stajni, z podziałem na pokoje dwuosobowe, z toaletami, pościelą i ręcznikami. Mamy dostęp do kuchni i innych udogodnień, w tym  gorącej balii w której można zrelaksować się po zajęciach z końmi. Większość dnia spędzamy w stajni i w terenie, a wieczorne „posiadówki” na terenie stajni – w świetlicy lub na tarasie.

Obozy rodzinne mają tendencję do „przetasowań” pomiędzy domkami i dzielenie się na domki „dorosłe” i „młodzieżowe”. Ewentualne eksmisje i przeprowadzki pozostawiamy do decyzji rodzicom. 🙂

Zapewnione jest pełne wyżywienie, od kolacji dnia pierwszego do śniadania w dniu ostatnim. Wszystkie posiłki jemy w stajni/agroturystyce, chyba że jakiś element planu ulegnie spontanicznej i demokratycznej zmianie w toku obozu, czego absolutnie nie możemy wykluczyć.

 

 

 

Sprzęt jeździecki

W Wielkopolsce jeździmy w siodłach angielskich, ogłowia są tradycyjne, używamy również wędzidła.

W stajni dostępne są kaski jeździeckie oraz niewielkie sakwy na wypady terenowe.

Podczas wyjazdu w teren drobne przedmioty podręczne, jak choćby telefon, warto trzymać w zamykanej na zamek „nerce” aby ich nie zgubić.

Co należy zabrać?

Obóz ma charakter stacjonarny. Wszystkie rzeczy można spokojnie i bezpiecznie trzymać w domkach na terenie stajni.
Kilka tygodni przed obozem wszystkim uczestnikom roześlemy maila informacyjno-organizacyjnego ze szczegółowym omówieniem listy rzeczy do spakowania i zabrania ze sobą na rajd.

  • dowód osobisty
  • gotówka na ewentualne dodatkowe wydatki własne
  • sprzęt elektroniczny, np. aparat fotograficzny
  • krem przeciwsłoneczny
  • ciepła odzież zimowa – zarówno jeździecka, jak i „cywilna”
  • kask
  • osobisty sprzęt jeździecki (bryczesy, sztyblety, rękawiczki itp.)
  • kurtka / płaszcz przeciwdeszczowy – na wypadek deszczu lub śniegu podczas pobytu w terenie.
Termin Status rajdu Cena Miejsca  
24 stycznia 2027 - 30 stycznia 2027
Zaciąg
3 300 zł
12
14 lutego 2027 - 20 lutego 2027
Zaciąg
3 300 zł
12